Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

REKLAMA

0

AfroBasket: Anwil ma mistrza i MVP

Świat | 31.08.2015 01:03

Nigeria z nowym graczem Anwilu Włocławek Chamberlainem Oguchim w składzie zdobyła mistrzostwo Afryki.

W finale zespół Oguchiego pokonał 74:65 poprzedniego mistrza, czyli Angolę. Oguchi w 31 minut zdobył 19 punktów (3/10 za 3, 10/15 za 1) i był najlepszym strzelcem zwycięskiej ekipy. Miał też 7 zbiórek. W całym turnieju notował średnio 16.6 punktu i 3.3 zbiórki trafiając 44% rzutów za 3. To dało mu nagrodę MVP imprezy.

W jego zespole występowali także m.in. Al-Farouq Aminu z Portland Trail Blazers, Shane Lawal (od nowego sezonu FC Barcelona), czy Alade Aminu z Pinaru Karsiyaka Izmir. Nigeria zapewniła sobie udział w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich.

Brązowy medal dla Tunezji, która wygrała 84:75 z Senegalem. Angola, Tunezja i Senegal wystąpią w turniejach kwalifikacyjnych do IO.

W najlepszej piątce oprócz Oguchiego znaleźli się Al-Farouq Aminu, Carlos Morais z Angoli, Makram Ben Romdhane z Tunezji i Gorgui Dieng z Senegalu.

0

Kadra: Spacerek z Libanem

Kadra | 30.08.2015 19:48

Trzy mecze, trzy zwycięstwa – tak zakończył się turniej Bydgoszcz Basket Cup dla reprezentacji Polski, która dzisiaj bez większych problemów uporała się z zespołem Libanu. 

 Fot. Andrzej Romański 

Na sam koniec turnieju Bydgoszcz Basket Cup pewni już pierwszego miejsca nasi reprezentanci zmierzyli się z drużyną Libanu. W ostatnim sprawdzianie przed EuroBasketem trener Mike Taylor dał odpocząć naszym podstawowym zawodnikom. W meczu w ogóle nie wystąpili: Marcin Gortat oraz A.J. Slaugther. Natomiast spotkanie od pierwszych minut rozpoczęli dotychczasowi zmiennicy, czyli Łukasz Koszarek, Aaron Cel, Przemysław Karnowski, Przemysław Zamojski oraz Karol Gruszecki. Zdecydowanie najsłabsza drużyna turnieju – Liban mocno odstawała poziomem od naszego zespołu. Dzięki temu szkoleniowiec biało-czerwonych miał okazję sprawdzić ustawienia taktyczne, których wcześniej nie brał pod uwagę. W ataku Polacy głównie starali się wykorzystać przewagę wzrostu naszych podkoszowych. Zaś w defensywie testowali swoją obronę strefową oraz zonę press od połowy boiska. W szerszym wymiarze czasowym miał także okazje zaprezentować się Robert Skibniewski. Powracający do kadry rozgrywający miał bardzo trudny początek. Z nim na pozycji rozgrywającego nasza gra widocznie zwolniła tempo. Jednak nie miało to większego wpływu na wynik tego spotkania. Ponieważ nasz dzisiejszy rywal był od nas znacznie słabszy.    Najlepszym punktującym naszego zespołu był Przemysław Karnowski, który zdobył 12 punktów oraz pięć zbiórek. Zaś double-double w postaci 10 punktów i 11 zbiórek popisał się Aaron Cel.   MVP całego turnieju okrzyknięty został Mateusz Ponitka.    Polska – Liban 76:59 (24:16, 14:14, 17:16, 21:13)    Polska: Karnowski 12, Cel 10, Gruszecki 9, Ponitka 8, Kulig 8, Skibniewski 8, Zamojski 8, Czyż 7, Waczyński 4, Koszarek 2.     Liban: Najwięcej Ali Haidar 19.    Ostatecznie klasyfikacja Bydgoszcz Basket Cup:    1. Polska  2. Belgia  3. Islandia  4. Liban   

 

 
0

3x3: Hicks i spółka przegrali w półfinale

Ulica | 30.08.2015 18:40

Drużyna Urbancity.pl Gdańsk nie zdołał zwyciężyć w turnieju cyklu 3x3 World Tour odbywającym się w Lozannie.

W ćwierćfinale Michael Hicks, Marcin Chudy, Paweł Pawłowski i .. wygrali 20:18 z drużyną z serbskiego Zemunu, ale potem w półfinale nie dali rady późniejszym triumfatorom Litwinom z Wilna przegrywając 17:19. Stawką tego spotkania był wyjazd na finał cyklu do Abu Dabi.

Na pocieszenie Hicks był jednym z najlepszych zawodników imprezy. Z 53 punktami w 4 meczach wywalczył tytuł króla strzelców, wygrał też konkurs rzutów za 3 punkty.

W finale 3x3 World Tour w Abu Dabi zagra inna polska ekipa – Cieniasy Kołobrzeg. Awans wywalczyła wcześniej w Pradze.

Naszym zdaniem

0

Przed ME 2015: Macedonia

EuroBasket 15 | 30.08.2015 16:42

Bez Pero Anticia i Bo McCalebba Macedonia przystąpi do EuroBasketu 2015 w Zagrzebiu. 

fot. FIBA Europe / Elia Castore

Bardzo trudne zadanie czeka nowego szkoleniowca Marijana Srbinovskiego. 41-letni szkoleniowiec dostał pracę w lipcu 2015 roku zastępując na tym stanowisku Aleksandra Dzikicia. Srbinovski doskonale orientuje się w realiach macedońskiej koszykówki. W ostatnim czasie obecny selekcjoner, był asystentem najpierw Alesa Pipana a następnie Dzikicia. Mimo to Macedonia lecąca do Zagrzebia już na starcie wydaje się być na przegranej pozycji. W nowo tworzonej kadrze przez Srbinovskiego nie ma obecnie koszykarza mającego aspiracje na miano lidera. Pozyskany Richard Hendrix nie jest graczem wielkiego formatu, tak dużego jak chodziażby wspomniany McCalebb. Wybrany w drugiej rundzie draftu w 2008 Hendrix w ostatnich latach z przeciętnym skutkiem prezentował kilka klubów europejskich. Statystycznie najlepiej wiodło mu się, gdy był zawodnikiem rosyjskiego Lokomotiwu, gdy notował średnio 10.5 punktu i 7.3 zbiórki na mecz. Hendrix ma zagwarantować walkę podkoszową, daleko mu będzie jednak do koszykarza robiącego różnicę.

Taką może uczynić Vojdan Stojanowski będącego zawodnikiem Ligi Endesa zespołu MoraBanc Andorra. Grający na pozycji rzucający obrońca w reprezentacji bywał dotychczas graczem drugiego planu. Za Stojanowskim stoi dobry sezon, zdecydowanie lepszy niż ten rok wcześniej, gdy był zawodnikiem Alby Berlin. Na pozycji niskiego skrzydłowego duże oczekiwania w Macedonii mają w stosunku do jego brata Damjana potrafiącego zagrać bardzo efektownie i efektywnie. 

Na "czwórce" gra Macedonii oprze się na kimś z duetu Bojan Trajkvoski - Stojan Gjuroski. Tego pierwszego kibice w Polsce doskonale pamiętają z występów w Energi Czarnych Słupsk. Tego drugiego mogą pamiętać młodzi polscy gracze grający podczas mistrzostw Europy dywizji B w 2011 roku. Gjuroski był miał wtedy ogromne problemy z urodzonym w Krakowie Wojciechem Frasiem, w sezonie 2014/2015 zawodnikiem GTK Gliwice. 

Srbinovski posiada mocno ograniczone pole manewru. Nie może wprowadzić do kadry młodych koszykarzy, bo ich jakość w ostatnich latach nie był zadowalająca. Szef koszykarskiego związku Petar Naumoski zdaje sobie sprawę, że obecna reprezentacja nie jest w stanie powtórzyć sukcesu sprzed czterech lat z Litwy, gdy dowodzona przez McCalebba reprezentacja zajęła czwartą lokatę. Tegoroczna rywalizacja w Zagrzebiu może zakończyć się tylko na jednym zwycięstwie przeciwko Holandii. Nawet mająca swoje problemy Grecja czy Słowenia wydaje się być poza zasięgiem.

Żeby uzmysłowić sobie obecne możliwości Macedonii najłatwiej poznać ich wyniki sparingów. Przegrane - z Łotwą (69:85), z Hiszpanią (54:88 i 63:94) i z Turcją (68:85) najwięcej mówią o sile drużyny Srbinowskiego. 

Przewidywana pierwsza piątka:

PG Aleksandar Kostoski (27 lat, 188 cm, Kumanovo)
SG Vojdan Stojanowski (28 lat, 194 cm, MoraBanc)
SF Damjan Stojanowski (28 lat, 196 cm, MZT Skopje)
PF Bojan Trajkovski (29 lat, 208 cm, Sigal)
C Richard Hendrix (29 lat, 203 cm, Unicaja)

Trener: Marijan Srbinovski

W historii na ME:

Starty: 4 (1999, 2009, 2011, 2013)
Medale: brak
Najlepszy wynik: 4. miejsce (2011)

Inne wielkie imprezy:

Brak.

Terminarz spotkań w Zagrzebiu - grupa C:

5.09, godz. 17:45 Macedonia - Grecja
6.09, godz. 21:00 Macedonia - Holandia
8.09., godz. 21:00 Macedonia - Chorwacja
9.09., godz. 14:30 Macedonia - Gruzja
10.09., godz. 14:30 Macedonia - Słowenia

Video

  • Top 10 finału TBL 2015
  • Top 10 półfinałów TBL 2015
  • Top 10 ćwierćfinałów TBL 2015
0

Przed ME 2015: Turcja

EuroBasket 15 | 30.08.2015 11:26

''Sprzedawanie'' sukcesów przeciwko Turcji jako wygranych z niedawnym wicemistrzem świata nie ma sensu. To już zupełnie inna drużyna.

W 2010 roku Turcja doszła do finału mistrzostw globu w dużej mierze dzięki występom przed własną publicznością i olbrzymiej mobilizacji. Wykorzystali szansę w znakomity sposób, ale już wkrótce z balonu z sukcesem zaczęło uchodzić powietrze. Przecież zaledwie rok później Turcy przegrali na Litwie z Polską, a w drugiej rundzie wiele nie zdziałali. Ominęło ich igrzyska olimpijskie w Londynie, potem był fatalny występ na EuroBaskecie w Słowenii. Czy obecnie jesteśmy świadkami powolnej odbudowy tureckiej pozycji? Może na to wskazywać udział w ćwierćfinale ubiegłorocznych mistrzostw świata, do których dostali się z dziką kartą. Co ciekawe wystąpiło na nich aż 8 zawodników ze srebrnego składu z poprzedniego czempionatu, a z ważnych postaci zabrakło właściwie tylko Hedo Turkoglu, który z kadrą postanowił sobie dać spokój. Ekipę poprowadził nowy trener – Ergin Ataman zastąpił Bogdana Tanjevicia, który chyba już wypalił się w tej roli.

Obecnie w zespole Atamana można znaleźć wielu koszykarzy młodszego pokolenia, którzy będą stanowić o sile tureckiego basketu w niedalekiej przyszłości. W niedawnych sparingach w pierwszej piątce wychodził nawet zaledwie 18-letni Furkan Korkmaz, wcześniej był w niej 20-letni Cedi Osman, ale doznał drobnego urazu. Pewne miejsce mają 23-letni Furkan Aldemir z Philadelphia 76ers, 25-letni Melih Mahmutoglu, 26-letni Dogus Balbay, a możliwe na turniej pojadą też 20-letni Kartal Ozmizrak lub jego rówieśnik Kenan Sipahi.

Owszem, są w niej weteran Sinan Guler, grający w NBA Ersan Ilyasova i były zawodnik tej ligi Semih Erden, ale dwaj ostatni z wymienionych to przecież nadal zaledwie 28-latkowie. Najstarszy w kadrze to... naturalizowany Bobby Dixon. Gwiazdę Pinaru Karsiyaka Izmir z poprzedniego sezonu (teraz przeniósł się do Fenerbahce Ulkeru Stambuł) wprowadzono do kadry po decyzji Emira Preldzica, który tego lata postanowił sobie zrobić wolne. Do tej pory to on zajmował miejsce dla naturalizowanego i był na dodatek liderem zespołu. Czy Dixon będzie w stanie szybko wkomponować się w zespół i spełniać podobną rolę?

Turcja jest w o tyle trudniej sytuacji, że już walka o wyjscie z grupy zapowiada się na poważne wyzwanie – czeka ją gra z Hiszpanią, Serbią, Włochami i Niemcami. I o nikim z przeciwników nie można powiedzieć, że jest poważnie osłabiony lub w dołku. Ewentualnie o Hiszpanii, ale to nadal topowy zespół.

Przewidywana pierwsza piątka (klub w sezonie 2014/2015):

PG Bobby Dixon (32 lata, 178 cm, Fenerbahce Ulker Stambuł)
SG Sinan Guler (32 lata, 192 cm, Galatasaray Stambuł)
SF Furkan Korkmaz (18 lat, 197 cm, Anadolu Efes Stambuł)
PF Ersan Ilyasova (28 lat, 208 cm, Detroit Pistons)
C Semih Erden (29 lat, 211 cm, Fenerbahce Ulker Stambuł)

Trener: Ergin Ataman

W historii na ME:

Starty: 22
Medale: 1 srebrny (2001)
Najlepszy wynik: 2. miejsce (2001)

Inne wielkie imprezy:

Mistrzostwa świata – 4 starty, 1 srebro (2010)
Igrzyska olimpijskie - 2 starty, bez medali

Terminarz spotkań w Berlinie  - grupa B:

5.09, godz. 21:00 Turcja - Włochy
6.09, godz. 21:00 Turcja - Hiszpania
8.09., godz. 17:45 Turcja - Niemcy
9.09., godz. 14:30 Turcja - Serbia
10.09., godz. 21:00 Turcja - Islandia

0

AfroBasket: Gracz Anwilu bohaterem półfinału (wideo)

Świat | 30.08.2015 11:11

Chamberlain Oguchi, nowy koszykarz Anwilu Włocławek, poprowadził Nigerię do wygranej w półfinale mistrzostw Afryki.

Oguchi w 31 minut zdobył 28 punktów trafiając 8 z 13 rzutów z dystansu, a Nigeria pokonała po dogrywce Senegal 88:79. W przegranej ekipie wystąpił zatrudniony przez Energę Czarnych Słupsk Cheikh Mbodj, który w 12 minut zaliczył 2 punkty (0/2 za 2, 2/2 za 1) i miał stratę.



W drugim półfinale gospodarz, czyli Tunezja w kiepskim stylu uległ obrońcy tytułu mistrzowskiego Angoli 51:58.

Tunezja i Senegal zagrają o 3. miejsce, a w przyszłym roku w turniejach kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich. Stawką finału Nigeria - Angola będzie bezpośredni awans do AfroBasketu.

Ostatnie wyniki

TBL | NBA | EL | 1LM | 2LM | BLK

Stelmet Zielona Góra
PGE Turów Zgorzelec
09.06 75
69
PGE Turów Zgorzelec
Stelmet Zielona Góra
07.06 69
77
Stelmet Zielona Góra
PGE Turów Zgorzelec
04.06 67
53
Energa Czarni Słupsk
Rosa Radom
03.06 74
70
Stelmet Zielona Góra
PGE Turów Zgorzelec
02.06 80
77
Rosa Radom
Energa Czarni Słupsk
31.05 75
77
PGE Turów Zgorzelec
Stelmet Zielona Góra
30.05 75
73
PGE Turów Zgorzelec
Stelmet Zielona Góra
28.05 85
77
Energa Czarni Słupsk
Rosa Radom
27.05 73
82
Energa Czarni Słupsk
PGE Turów Zgorzelec
21.05 76
79
Cleveland Cavaliers
Golden State Warriors
17.06 97
105
Golden State Warriors
Cleveland Cavaliers
15.06 104
91
Cleveland Cavaliers
Golden State Warriors
11.06 82
103
Cleveland Cavaliers
Golden State Warriors
09.06 96
91
Golden State Warriors
Cleveland Cavaliers
07.06 93
95
Golden State Warriors
Cleveland Cavaliers
05.06 108
100
Atlanta Hawks
Brooklyn Nets
29.05 107
97
Memphis Grizzlies
Portland Trail Blazers
29.05 99
93
Golden State Warriors
Houston Rockets
27.05 104
90
Cleveland Cavaliers
Atlanta Hawks
26.05 118
86
Fenerbahce Ulker Stambuł
CSKA Moskwa
17.05 80
86
Real Madryt
Olympiakos Pireus
17.05 78
59
Olympiakos Pireus
CSKA Moskwa
15.05 70
68
Real Madryt
Fenerbahce Ulker Stambuł
15.05 96
87
Olympiakos Pireus
FC Barcelona
23.04 71
68
Efes Stambuł
Real Madryt
23.04 63
76
Panathinaikos Ateny
CSKA Moskwa
22.04 55
74
Efes Stambuł
Real Madryt
21.04 75
72
Olympiakos Pireus
FC Barcelona
21.04 73
71
Maccabi Tel Awiw
Fenerbahce Ulker Stambuł
20.04 74
75
Sokół Łańcut
BM SLAM Stal Ostrów Wlkp.
17.05 63
76
Miasto Szkła Krosno
Legia Warszawa
16.05 110
78
Sokół Łańcut
BM SLAM Stal Ostrów Wlkp.
16.05 71
60
BM SLAM Stal Ostrów Wlkp.
Sokół Łańcut
10.05 74
72
BM SLAM Stal Ostrów Wlkp.
Sokół Łańcut
09.05 90
85
Legia Warszawa
Miasto Szkła Krosno
09.05 67
82
BM SLAM Stal Ostrów Wlkp.
Legia Warszawa
06.05 71
58
Sokół Łańcut
Miasto Szkła Krosno
06.05 86
78
Miasto Szkła Krosno
Sokół Łańcut
03.05 84
97
Legia Warszawa
BM SLAM Stal Ostrów Wlkp.
03.05 67
59
AZS AGH Kraków
Doral Nysa Kłodzko
09.05 80
66
Doral Nysa Kłodzko
AZS AGH Kraków
02.05 91
57
Trefl II Sopot
Wisła AWF Kraków
27.04 83
82
Wisła AWF Kraków
AZS UMK Consus PBDI Toruń
26.04 77
80
Alba Chorzów
SKM Muszkieterowie Nowa Sól
26.04 93
80
AZS AGH Kraków
Noteć Inowrocław
25.04 80
67
Doral Nysa Kłodzko
AZS AWF Katowice
25.04 87
84
Basket Junior Suchy Las
WKK Wrocław
25.04 59
77
KK Polonia Bytom
Górnik Wałbrzych
24.04 95
88
Księżak Łowicz
Trefl II Sopot
23.04 91
74
Basket Gdynia
Pszczółka AZS Lublin
26.10 71
75
Wisła Can-Pack Kraków
Ślęza Wrocław
26.10 83
64
Artego Bydgoszcz
MKS Konin
25.10 103
62
MKK Siedlce
Energa Toruń
25.10 65
86
KK ROW
Widzew Łódź
25.10 75
53
CCC Polkowice
AZS Gorzów Wlkp.
25.10 69
67
KK ROW
Basket Gdynia
16.10 62
59
Ślęza Wrocław
CCC Polkowice
05.10 54
63
Wisła Can-Pack Kraków
Basket Gdynia
04.10 96
37
Widzew Łódź
MKK Siedlce
04.10 56
75

REKLAMA

0

Przed ME 2015: Islandia

EuroBasket 15 | 30.08.2015 17:39

Reprezentacja Islandii zadebiutuje w mistrzostwach Europy, a na dodatek zmierzy się z bardzo trudnym rywalami. Każda wygrana byłaby sensacją.

Pięciu zawodników o wzroście pomiędzy 190 a 200 cm szybko dzielących się piłką i gotowych do oddania rzutu z każdego miejsca na połowie przeciwnika – tak wygląda przez większość czasu gra zespołu Islandii w ofensywie. Zespół z wyspy gejzerów to jedna z najbardziej nietypowych reprezentacji w Europie. Właściwie nie mają typowych podkoszowych, więc próbują wygrywać w inny sposób. W eliminacjach to przyniosło efekty, poradzili sobie z kadrą Wielkiej Brytanii i sensacyjnie dostali na EuroBasket. Tutaj już tak łatwo nie będzie – czekają ich starcia z Hiszpanią, Niemcami, Włochami, Turcją i Serbią. Doprowadzić do wyrównanego boju z kimkolwiek z tej listy to marzenie Islandczyków. I niekoniecznie marzenie ściętej głowy, bo ich szalona koszykówka może sprawić niektórym rywalom psikusa. Zespół prowadzony przez Craiga Pedersena dużo improwizuje, w tym leży jego siła.

Nazwiska? Przeciętny kibic europejskiej koszykówki skojarzy zapewne jedno, czyli Jona Stefanssona od lat grającego w solidnych klubach także euroligowych. Ostatnio był zawodnikiem hiszpańskiej Unicaji Malaga. Stefansson pewnie nawet nie przypuszczał, że przyjdzie mu wystąpić na mistrzostwach, bo kolegom dużo brakuje do jego klasy. Być może w niedalekiej przyszłości ten poziom uda się osiągnąć Martinowi Hermanssonowi. 21-latek brylował w kadrach młodzieżowych, a rok temu wyjechał do USA, gdzie studiuje na jednej z uczelni na Brooklynie. Poza Islandią w przyzwoitych ligach grywa Hördur Axel Vilhjálmsson (ostatnio Niemcy, teraz Grecja). Najwięcej Islandczyków można spotkać w Szwecji – tam w Sundsvall Dragons występuje jeden z najniższych centrów świata, specjalista od zbiórek (12 przeciwko Marcinowi Gortatowi w sparingu) Hlynur Baeringsson. Innym centrem jest Ragnar Nathanaelsson, ale mierzący 218 cm 24-latek jest w kadrze tylko i wyłącznie z powodu wzrostu. Skoro mimo takich warunków grał tylko przez rok poza Islandią (średnio 2,3 punktu w Szwecji), to nie może prezentować wielkich umiejętności...

Największy plus Islandczyków to brak... jakichkolwiek oczekiwań. Oni mogą wyjść na parkiet bez presji, bo nikt niczego od nich nie oczekuje. Co więcej – w trochę gorszej sytuacji będzie każdy rywal. Kibice z Niemiec czy Turcji będą przecież wymagać, by taką Islandię pokonać wysoko i pewnie, a zawodnicy mogą trochę się rozluźnić przeciwko turniejowi outsiderowi. Widzieliśmy przecież w meczu towarzyskim Polska – Islandia w Bydgoszczy, gdzie wcale nie było daleko od niespodzianki...

Przewidywana pierwsza piątka (klub w sezonie 2014/2015):

PG Hördur Axel Vilhjálmsson (27 lat, 190 cm, Mitteldeutscher BC)
SG Jakob Sigurdarsson (33 lata, 190 cm, Sundsvall Dragons)
SG/SF Jon Arnor Stefansson (33 lata, 196 cm, Unicaja Malaga)
PF Haukur Helgi Palsson (23 lata, 198 cm, HF Basket)
C Hlynur Baeringsson (33 lata, 200 cm, Sundsvall Dragons)

Trener: Craig Pedersen

W historii na ME:

Nie grali.

Inne wielkie imprezy:

Mistrzostwa świata – nie grali
Igrzyska olimpijskie - nie grali

Terminarz spotkań w Berlinie  - grupa B:

5.09, godz. 14:30 Islandia - Niemcy
6.09, godz. 17:45 Islandia - Włochy
8.09., godz. 14:30 Islandia - Serbia
9.09., godz. 21:00 Islandia - Hiszpania
10.09., godz. 21:00 Islandia - Turcja
 

0

Ruch w PLK: Start Lublin

PLK | 30.08.2015 14:49

Odejście sponsora, odejście kilku ważnych graczy - kibicom Startu Lublin nie brakowało zmartwień. 

fot. mksstartlublin.pl / P. Gąbka

Kogo w Lublinie brakować będzie najbardziej? Pierwsze skojarzenie podpowiada zapewne Bryona Allena. Amerykanina mogą jednak zastąpić jego rodacy - Trency Jackson oraz Rob Poole. Z tej dwójki bardzo ciekawą postacią jest Jackson, który style gry pasuje nieco bardziej do Allena. Obaj nie ukończyli prestiżowych uczelni, dlatego też trudno ocenić ich przydatność nie tylko do Lublina, ale i do całej ligi. Trzecim zawodnikiem zagranicznym będzie Igor Czumakow przedstawiany jako nowy środkowy, który może przypominać Damiana Kuliga. Ukrainiec nie boi się wychodzić na obwód i decydować się nawet na rzuty zza linii 6.75. Do Lublina wkrótce ma zawitać kolejny gracz zagraniczny. Na razie nie są znane jego personalia, choć w klubie mówią, że kontrakt zawodnika został praktycznie dograny.

Sportowa przyszłość wydaje się jednak wyjątkowo trudna, bo jakościowo Start prezentuje się nie najlepiej. W Lublinie nie poradzono sobie ze stratą braci Diduszko. Pozyskani - Jan Grzeliński czy Marcin Salamonik nie wiadomo, czy udźwigną ciężar gry w krajowej elicie. Można mieć sporo co do tego wątpliwości.

Już sparingowe potyczki dadzą nam pierwsze odpowiedzi co do wartości jaką prezentować będzie zespół ze wschodniej części Polski. 

Start Lublin

PG Trency Jackson, Jan Grzeliński, Jakub Szczepaniak
SG Rob Poole, Grzegorz Małecki
SF Bartosz Ciechociński, Alan Czujkowski, Wojciech Hałas
PF Adam Myśliwiec, Paweł Kowalski
C Igor Czumakow, Marcin Salamonik, Jarosław Trojan

Trener: Paweł Turkiewicz

0

I / II liga: W Krakowie wygrywał pierwszoligowiec

1L | 29.08.2015 23:47

W piątek i w sobotę AGH Kraków i Miasto Szkła Krosno rozegrali dwa sparingowe mecze w stolicy Małopolski. Oba mecze zakończyły się zwycięstwem koszykarzy Michała Barana. W sobotę Miasto Szkła wygrało z AGH 102:54. 23 punkty zdobył Jakub Dłuski, 15 Krzysztof Krajniewski. 

fot. M. Ginalski

Już w następny weekend kolejny sparing podopiecznych Michała Barana. Tym razem turniej w Krośnie z udziałem SKK Siedlce, GKS-u Tychy i Siarki Tarnobrzeg.

Miasto Szkła Krosno- KS AGH Kraków 83:62 (18:15, 24:21, 16:11, 25:15)

Miasto Szkła: Dłuski 23, Rduch 12, Oczkowicz 11, Małgorzaciak 9, Wyka 8, Bręk i Krajniewski po 7, Pełka 5, Baran 1.

Miasto Szkła Krosno- KS AGH Kraków 102:54

Miasta Szkła: Dłuski 23, Krajniewski 15, Oczkowicz 12, Rduch i Małgorzaciak po 10, Bręk 8, Baran 7, Pełka i Galewski po 6, Wyka 5.

 

0

PLK: AZS i Trefl pograli

PLK | 29.08.2015 23:37

Trefl Sopot pokonał w sparingowym meczu AZS Koszalin 63:54. 

W drużynie Trefla dobrze zaprezentowali się Josip Bilinovac i Marcin Stefański. Kapitan Trefla świetnie radził sobie pod koszem, co dało efekt w postaci statystyk na poziomie double-double.

W drużynie AZS-u na parkiecie zabrakło jeszcze Krzysztofa Szubargi, Devona Austina i Chaissona Allena. Amerykanie narzekali na drobne urazy. 

Trefl Sopot - AZS Koszalin 63:54 (16:12, 23:14, 13:16, 11:12)

0

Ranking TOP 100 koszykarzy NBA - pozycja 60-41 (3)

NBA | 29.08.2015 23:29

Trzecia część naszego rankingu TOP 100 otwiera Brandon Knight z Phoenix Suns. 

60. Brandon Knight (Phoenix Suns) – zaliczył znakomity start sezonu w Bucks, gdzie pokazał swoje umiejętności, zwłaszcza strzeleckie. Dysponuje bardzo dobrym rzutem, co szczególnie przyda mu się w Phoenix, gdzie będzie musiał grać jako dwójka. Ma spore braki w fizyczności, ale nadrabia je inteligentną grą, potrafi zaangażować partnerów.

59. Demarre Carroll (Toronto Raptors) – dodając lepszą grę z piłką w rękach mógłby zostać gwiazdą. Wszystko inne jest już na miejscu u Junkyard Doga. W ofensywie bazuje przede wszystkim na rzucie za trzy, ale nie boi się zagrać na kontakcie albo pobiec do kontry, co zdarza mu się często. Etatowy plaster na obwodzie, tę samą role będzie pełnił w Raptors.

58. Goran Dragić (Miami Heat) – pewnie nie jest wart 90 milionów dolarów, jakie będzie otrzymywał za sezon, ale to wciąż niesamowicie szybki rozgrywający, znakomicie biegający do szybkich ataków, a choć czasem podejmuje zbyt pochopne decyzje, to nie dominuje piłki. Grając z Wade`m może częściej rzucać za trzy – to też potrafi.

57. Eric Bledsoe (Phoenix Suns) – przy Knighcie pewnie wreszcie będzie mógł zająć się rozgrywaniem na pełny etat. Obok Westbrooka najlepszy atleta wśród rozgrywających, co uwielbia potwierdzać bardzo widowiskowymi blokami. Nie opiera się tylko na fizyczności, umie zaskoczyć trafieniem z daleka i angażuje partnerów. Czy może być lepszy? Możliwe, że już osiągnął sufit.

56. Ty Lawson (Houston Rockets) – nie wiadomo na ile problemy z alkoholem wpłyną na jego formę, ale nie będzie to wpływ pozytywny. Na dodatek w Teksasie nie będzie już mógł dominować piłki jak w Denver. Bardzo dobry podający opierający się również w tym względzie na mijaniu rywali. W Houston przyda się jego zamiłowanie do kontr.

55. Luol Deng (Miami Heat) – nie miał zbyt udanego sezonu, ale to wciąż ligowa elita pod względem wszechstronności. Nawet gdy nie idzie mu w ataku jest przydatny ze względu na twardą obronę. Jego problemem jest to, że w niczym nie jest wybitny, ale za to umie punktować na wszystkie sposoby. Na Florydzie najważniejsza jest jego zdolność do trafień z daleka po asystach.

54. Andre Drummond (Detroit Pistons) – jeden z dwóch najlepszych zbierających świata. Umie wykorzystać swoje potężne cielsko do walki pod koszem, ale w trzy lata nie poczynił prawie żadnych postępów technicznych, a te przydałyby się szczególnie na linii rzutów wolnych. Mimo wszystko na ekranie monitora wygląda jakby wysadziło piksele i umie to wykorzystać.

53. Joe Johnson (Brooklyn Nets) – całkiem ładnie się starzeje, wciąż jest produktywny na boisku i z powodzeniem pełni rolę regularnej, sprawdzonej drugiej opcji. Nigdy nie był demonem szybkości, coraz mocniej opiera się na grze tyłem i rzutach za trzy po podaniu, ale nie jest pasywny. Na dobre powinien przenieść się na pozycję numer trzy.

52. Greg Monroe (Milwaukee Bucks) – fizycznie nie jest dominatorem, nie błyszczy na półdystansie, w obronie także bez trudu można znaleźć lepszych. W grze tyłem do kosza to jednakże jeden z lepszych podkoszowych, posiada fantastyczną pracę stóp i bardzo bogaty arsenał manewrów, a do tego nieźle zbiera. Niech tylko Kidd nauczy go lepiej podawać i mogą grać in and out.

51. Giannis Antetokounmpo (Milwaukee Bucks) – przychodził do NBA jako wielka niewiadoma, lecz już można stwierdzić, że ryzyko się opłaciło. Grek jest nie tylko wybornym obrońcą zespołowym i indywidualnym, ale również notuje błyskawiczne postępy w ataku. Rzecz jasna nie przeszkadza mu w tym nieprzeciętna fizyczność i siedmiometrowe dwutakty.

50. Draymond Green (Golden State Warriors) – jeden z autorów tryumfu Wojowników. Zawodnik kluczowy ze względu na wszechstronność w każdym tego słowa znaczeniu. Może przejąć krycie na dystansie, jak i zaopiekować się centrem rywali pod koszem. Do wyższego miejsca brakuje lepszej gry jeden na jeden, ale Warriors tego wcale nie potrzebują.

49. Jeff Teague (Atlanta Hawks) – solidny aż do bólu, co stanowi zaletę i wadę jednocześnie. Nie jest typem lidera, który pociągnie zespół w trudnym momencie, ale z drugiej strony wspaniale angażuje w grę resztę zawodników. Przy tym potrafi zdobywać punkty na różne sposoby, a w obronie jest bardzo aktywny. Idealnie pasuje do Hawks ze swoją rzetelnością.

48. Chandler Parsons (Dallas Mavericks) – w rankingu najbardziej pożądanych byłby pewnie wyżej. Naczelny model NBA jest jednym z dział w strzeleckiej brygadzie Mavs, bombardującej z dystansu (zapewne). Mógłby lepiej wykorzystywać swój atletyzm do częstszych ataków obręczy. Umie pomóc na zbiórce, co przy starszym Nowitzkim się ceni.

47. Rudy Gay (Sacramento Kings) – selekcja rzutowa zawsze była jego bolączką, ale ostatnio bywa już lepiej pod tym względem. Łączy atletyzm z dobra grą na półdystansie, co pozwala mu na kończenie akcji nad rękoma obrońców. Teraz, z Rondo w składzie, jak nigdy potrzeba od niego progresu w rzutach za trzy.

46. Zach Randolph (Memphis Grizzlies) – w Tennessee odnalazł swój dom i powoli szykuje się na zmierzch ciekawej kariery, której pewni nie okrasi pierścieniem. Wciąż dominuje zbiórki, wciąż jest bardzo dobrym, twardym defensorem, ale jego wolumen punktowy nie jest już tak pewny jak kiedyś. Nadal nie do ruszenia, gdy upycha się tyłem.

45. Victor Oladipo (Orlando Magic) – na szczęście nikt już nie próbuje zrobić z niego rozgrywającego, bo Victor to urodzona dwójka. Notuje szybki progres w powiększaniu zasięgu swojego rzutu, co w połączeniu z fantastyczną windą czyni z niego potencjalną pierwszą opcję – również w mocnym teamie. Wciąż musi pracować nad regularnością.

44. Gordon Hayward (Utah Jazz) – nie do końca nadaje się chyba na lidera, bo nie potrafi w pojedynkę rozstrzygać losów meczu. Nie odmawiamy mu za to zdolności do punktowania na różne sposoby, nie tylko po rzutach. Patrząc na niego nigdy byś się nie domyślił, jaki z Gordona dobry atleta. A inteligentny na boisku atleta to już mały skarb dla trenera.

43. Monta Ellis (Indiana Pacers) – jeden z najlepszych sprinterów NBA w Indianie będzie mógł sprawdzić się jako druga opcja ofensywy… po raz kolejny. W Dallas pokazał, iż można zerwać z przypinaniem mu łatki streetballowca i zacząć traktować jak naprawdę dobrą dwójkę. Bardzo aktywny w obronie pod względem polowania na przechwyty i przecinania podań, czasem aż za.

42. Mike Conley (Memphis Grizllies) – generał parkietu, mistrz kontroli tempa i współpracy z podkoszowymi. Nie jest frazesem, że na pierwszym miejscu stawia dobro drużyny, bo zawsze realizuje zagrywki i haruje w obronie. Pewnie nigdy nie osiągnie poziomu All – Star, a szkoda, bo i w ataku Mike sporo potrafi przez kombinację szybkości i rzutu.

41. DeAndre Jordan (Los Angeles Clippers) – najbardziej kontrowersyjny gracz współczesnej NBA pod względem samej gry. Być może najlepszy atleta, najlepszy w zbiórkach koszykarz świata, demon defensywy, zwłaszcza w pomocy. Z drugiej strony jeden z najgorszych technicznie graczy w lidze, pod każdym względem. Jak tu znaleźć dla niego miejsce w rankingu?

Marcin Śledziński

0

Ruch w PLK: Siarka Tarnobrzeg

PLK | 29.08.2015 22:58

Drużyna z Podkarpacia wraca do korzeni. Od nowego sezonu zespół z Tarnobrzegu grać będzie ponownie pod szyldem Siarka. 

fot. mksstartlublin.pl / P. Gąbka

Drużyna Siarki w rozgrywkach 2014/2015 uzależniona była od postawy zawodników zagranicznych. W nowym sezonie Zbigniew Pyszniak również starał się wyszukiwać graczy z poza naszego kraju, którzy będą robili znaczną różnicą. Czy się udało? Na papierze zestaw Gary Bell - Eugene Harris - Zach Robbins wygląda obiecująco. To na tych trzech filarach oprze się gra drużyny Siarki. 

Najtwardszy orzech do zgryzienie dla sztabu szkoleniowego to ułożenie polskich graczy. W poprzednich rozgrywkach bardzo męczył się z tym Pyszniak. Przed nowymi rozgrywkami co prawda w Tarnobrzegu udało się zakontraktować Jakuba Zalewskiego, ale nadal widoczne są tutaj spore rezerwy. Trzeba być naprawdę dużym optymistą, by myśleć, że młodzi koszykarze Siarki na czele - z Piotrem Pandurą czy Wiktorem Rycerzem - wejdą na stałe w zespół. 

Najprawdopodobniej czekać nas będzie ciągłe ogrywanie tercetu Zalewski - Wall - Młynarski. Największy ciężar spróbuje udźwignąć ten ostatni, który wraca po kontuzji. Pierwszych kilkanaście spotkań Młynarskiego w TBL w rozgrywkach 2014/2015 było naprawdę obiecujące. 

W klubie nadal nie jest kolorowo, ale wydaje się, że Siarka będzie w stanie powalczyć o miejsce 10-14. 

Siarka Tarnobrzeg

PG Gary Bell, Wiktor Rycerz
SG Jakub Zalewski, Piotr Pandura
SF Eugene Harris, Jakub Patoka
PF Kacper Młynarski, Daniel Wall
C Zach Robbins, Łukasz Paul

Trener: Zbigniew Pyszniak 

0

Kadra: Belgia rozbita! (wideo)

Kadra | 29.08.2015 22:29

W drugim meczu w ramach Bydgoszcz Basket Cup reprezentacja Polski z łatwością uporała się z teoretycznie najsilniejszym przeciwnikiem podczas tego turnieju pokonując drużynę Belgii. 

Drugi mecz reprezentacji Polski rozpoczął się bardzo podobnie co ten pierwszy, czyli od punktów Damiana Kuliga oraz świetnej gry naszych podkoszowych. Tylko w pierwszej kwarcie były zawodnik PGE Turowa Zgorzelec uzbierał na swoim koncie osiem punktów. Jednak nasi rywale wcale nie zamierzali w tym meczu występować w roli statystów. Belgowie skutecznie odgryzali się naszym reprezentantom na chwilę wychodząc nawet na minimalne prowadzenie. Ale na lepszą grę gości dobrze zareagował trener Taylor wprowadzając trio: Koszarek – Zamojski – Gruszecki, które tak dobrze zafunkcjonowało pod koniec spotkania z Islandią. W tym gronie szczególnie wyróżniał się Karol Gruszecki. Debiutujący w tym roku w koszulce z orzełkiem na piersi skrzydłowy był niezwykle aktywny pod oboma koszami. Jednak równie szybko złapał dwa faule. Lecz wtedy pałeczkę lidera przejął Olek Czyż, który w zaledwie trzy minuty uzbierał na swoim koncie sześć „oczek”. Pod koniec pierwszej połowy inicjatywa należała już zdecydowanie do reprezentacji Polski. Biało-czerwoni bardzo twardo bronili, zaś w ataku świetnie dzielili się piłką. W niektóry akcjach brakowało odpowiedniego wykończenia, ale to nie przeszkodziło Polakom w osiągnięciu dwucyfrowego prowadzenia – 39:26. 

Po przerwie nasi koszykarze wcale nie zamierzali zwalniać tempa i wyszli na parkiet w pełni skoncentrowani. Ich dobre nastawienie znalazło również odzwierciedlenie na wyniku. Polacy trzecią kwartę rozpoczęli od serialu punktowego 12-4, co skłoniło szkoleniowca gości do wykorzystania kolejnej przerwy na żądanie. Reprymenda od trenera jednak nie wiele zmieniła w grze Belgów, ponieważ wciąż zespołem przeważającym była reprezentacja Polski. Dzięki „trójce” Mateusza Ponitki biało-czerwoni wyszli nawet na rekordowe 20 punktowe prowadzenie (54:34). W czwartej kwarcie obraz meczu nie uległ już zmianie. Reprezentacja Polski kontynuowała swoją dobrą grę skutecznie utrzymując swoje bezpiecznie prowadzenie. Ostatecznie Polska pokonała po dość jednostronnym spotkaniu Belgię 72:52.    Zdecydowanie najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem w naszych szeregach w tym spotkaniu był Damian Kulig. Nasz podstawowy silny skrzydłowy uzbierał na swoim koncie łącznie 16 punktów, dwie zbiórki i asystę. Niewiele gorzej zaprezentował się także Adam Waczyński, który miał 14 punktów.   W zespole gości natomiast najlepiej punktował Matt Lojeski autor 11 punktów oraz czterech zbiórek.    Polska – Belgia 72:52 (21:13, 18:15, 20:10, 13:14)    Polska: Kulig 16, Waczyński 14, Ponitka 8, Gortat 8, Gruszecki 8, Czyż 6, Cel 5, Karnowski 4, Koszarek 2, Slaughter 1, Zamojski 0, Skibniewski 0,    Belgia: Lojeski 11, Gillet 10, Mwema 8, De Zeeuw 7, Van Rossom 6, Hervelle 4, Tabu 3, Bosco 2, Tumba 1.       Kilka akcji z dzisiejszego spotkania:   

0

3x3: Polacy w ćwierćfinale World Touru

Ulica | 29.08.2015 17:09

Reprezentujący Polskę zespół UrbanCity.pl Gdańsk zakwalifikował się do ćwierćfinału odbywającego się w Lozannie turnieju 3x3 z cyklu World Tour.

W fazie grupowej drużyna z Gdańska pokonała 21:14 holenderski Utrecht i przegrała 20:22 z gospodarzami. W ćwierćfinale zmierzy się z Serbami z Zemunu.

W składzie polskiej ekipy są Marcin Chudy, Łukasz Muszyński, Paweł Pawłowski oraz Michael Hicks.

0

Z Trójmiasta do Hiszpanii

PLK | 29.08.2015 12:28

27-letni Ovidijus Galdikas opuszcza polską ligę i przenosi się do Hiszpanii. Litwin zagra w Herbalife Gran Canaria.

Galdikas podpisał z Herbalife dwuletnią umowę z możliwością przedłużenia o jeden sezon. Zdecydował się na wyjazd z Polski mimo że obowiązywał go jeszcze kontrakt z Asseco. Litwin sam zapłaci kwotę odstępnego, która była w nim zapisana.

Mierzący 218 cm center występował w Asseco od 2013 roku. Przyjeżdżał do Tauron Basket Ligi jako mało znany zawodnik po przejściach, ale szybko stał się jednym z czołowych środkowych polskich parkietów. W sezonie 2014/2015 notował średnio 11.2 punktu i 10 zbiórek, a także 2.6 bloku.

Najciekawsze tweety