Polpharma w górę – serbska obrona na start

Share on facebook
Share on twitter

Z niełatwego terminarza wycisnęli 3-1, bo dobrze grają w defensywie i znaleźli wyjątkowo skutecznych podkoszowych. A teraz będą mieli teoretycznie łatwiejszych rywali.

Andrija Bojić (fot. Polpharma Starogard)

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>

Nowa drużyna „Kociewskich Diabłów” – z poprzedniego sezonu zostali tylko Marcin Flieger, Jakub Schenk i Thomas Davis – była jedną z największych zagadek na starcie rozgrywek, ale już widać, że znany w Starogardzie Milija Bogicević miał dobry pomysł na drużynę. Oparł ją na swoich rodakach, Milanie Milovanoviciu i Andriji Bojiciu, oraz na mocnej obronie.

I to działa – Polpharma grała na razie z Kingiem, Treflem, Stelmetem i Dąbrową, ich łączny bilans to 12-11. I zrobiła na tych rywalach dobre 3-1, nie wyszedł jej tylko mecz z Treflem. Fakt, trzy z czterech spotkań starogardzianie zagrali u siebie, ale też mieli już dwa tygodnie przerwy – nigdy nie wiadomo, jak zespół spisze się po tak długiej przerwie, a Polpharma Dąbrowę w sobotę pokonała.

Gwiazdą drużyny, choć na nią nie wygląda, jest póki co Bojić. 24-letni Serb, który przyszedł do Polpharmy z Jászberényi KSE, 12. zespołu ligi węgierskiej. Technikę ma „ciężką”, ale jest skuteczny – z mocnymi rywalami miał średnio 20,3 punktu trafiając świetne 71 proc. z gry, a do tego dodawał po 6,8 zbiórki.

Z kolei dwa lata starszy Milovanović w ostatnim sezonie grał i w Rumunii, i na Słowacji, i w Serbii, i też pozytywnie zaskakuje – rzuca po 14,0 punktu (51 proc. z gry), dodaje po 5,7 zbiórki.

I to przede wszystkim na nich grają „Kociewskie Diabły”, dużo akcji z piłką do kosza wykonuje też wszechstronny Joe Thomasson (16,3 punktu, 4,5 zbiórki, 4,5 asysty i 1,3 przechwytu na mecz). Polpharma oddaje najmniej rzutów za trzy w lidze (18,5 na mecz), ale bliżej obręczy jest skuteczna.

Najskuteczniejsza jest jednak w obronie, m.in. dzięki wspomnianemu Thomassonowi. Ale drużyna Bogicevicia działa w defensywie jako całość, widać to po statystykach – DRtg na poziomie 102,9 jest czwartym najlepszym w lidze, podobnie jak tylko 42 proc. z gry rywali. Wartość tych wskaźników zwiększa fakt, że dotychczasowi przeciwnicy mają odpowiednio 2., 4., 6. i 9. ORtg w lidze (Dąbrowa, King, Trefl, Stelmet).

Atutem Polpharmy jest także skuteczna walka na deskach, solidną formę prezentują też Marcin Flieger z Jakubem Schenkiem. Ale z kolei problemem może być dość wąska rotacja – dziewiątym graczem u Bogicevicia jest w tej chwili niedoświadczony Daniel Gołębiowski, a do dyspozycji są jeszcze tylko Szymon Rduch i Filip Pruefer.

Ale początek „Kociewskie Diabły” mają udany, a najbliższe spotkania Polpharmy to wyjazd do Koszalina oraz mecze u siebie z Miastem Szkła Krosno i PGE Turowem Zgorzelec. Może być nieźle.

ŁC

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>




Legia obudziła się za późno, Stal po prostu była lepsza w tym półfinale. W spotkaniu numer 3 gospodarze z Ostrowa potwierdzili swoją wyższość i pokonali drużynę z Warszawy 95:87. Arged BM Slam Stal od 28 kwietnia rywalizować będzie w finale PLK z Enea Zastalem Zielona Góra.
17 / 04 / 2021 19:45

NBA

Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie widział nawet obręczy, kiedy oddawał rzut za 3 punkty na zwycięstwo. Niemal stracił równowagę i w ostatniej chwili zdążył wypuścić piłkę z rąk, a ta jakimś cudem wpadła do kosza, co Luka Doncić zdołał już zobaczyć. Mavericks wygrali dzięki temu 114:113 z Memphis Grizzlies.
15 / 04 / 2021 10:34
Kilka dni po historycznym meczu w Warszawie, w którym na zakończenie sezonu regularnego Legia pokonała Kinga 137:43, także w Turcji doszło do wyjątkowo jednostronnego spotkania. W niedzielnym meczu na szczycie (to nie żart) Fenerbahce Stambuł wygrał z osłabionym Pinarem Karsiyaka aż 117:59.
Tomislav Gabrić Wielkanoc zapamięta na długo. Zaledwie 3 godziny po ogłoszeniu informacji o podpisaniu kontraktu były gracz Enea Astorii zadebiutował w niemieckim Oldenburgu. Jego nowy zespół wygrał w Wuerzburgu aż 116:66, a reprezentant Chorwacji w ciągu 18 minut zdobył… 20 punktów.