10 rzeczy, których nie wiesz o Russellu Westbrooku

Share on facebook
Share on twitter

Do końca sezonu będziemy się pasjonować jego historycznym wyścigiem za średnim triple-double, 28-letni rozgrywający właśnie biegnie zapisać się do historii. Wiecie o nim dużo, ale czy wszystko?

russell_westbrook6

W takich butach wymiata Russell Westbrook >>

Jest leworęczny

To trochę tłumaczy te potężne wsady, które czasem wykonuje lewą ręką, prawda? Bo Westbrook to mańkut – lewą ręką je, pisze, rozdaje autografy. Ale akurat na boisku jego silniejszą ręką jest prawa – to nią rzuca z wyskoku, kozłuje. Co nie znaczy, że nie poradzi sobie prowadząc piłkę lewą ręką…

Zaczynał od futbolu

W szkole średniej był podobno całkiem niezłym running backiem – patrząc na jego styl gry między koszami, można sobie wyobrazić, że i z jajowatą piłką dobrze czuł się w szybkich akcjach i szukaniu kontaktu. Ale urósł za duży na running backa i dlatego potem mówił, że mógłby być dobrym wide receiverem lub safety.

Pamięta o KB3

Khelcey Barrs, przyjaciel Russella od małego, sąsiad z drugiej strony ulicy, zmarł nagle, siedząc na ławce rezerwowych podczas jednego z turniejów. Okazało się, że miał problemy z sercem. 16-letni Westbrook bardzo przeżył śmierć kolegi. – Zawsze był i będzie częścią mojego życia – mówi. I podczas meczu zawsze ma na ręce opaskę z napisem „KB3”. Druga to „Why not?” – jego życiowe motto.

Wielbił Magica

Gdy dorastał, Magic Johnson najlepsze lata, a w zasadzie całą karierę miał już za sobą, ale to właśnie rozgrywający Los Angeles Lakers został idolem małego Russella. Teraz duży Westbrook goni go w klasyfikacji triple-double – Magic zaliczył ich 137, „Russ” ma ich blisko jeszcze trzy razy mniej.

Farmar zrobił mu miejsce

W szkole średniej Westbrook wystrzelił późno, zaczynał ją jako mierzący 172 cm wzrostu nieznany szczawik. Ale przed ostatnim rokiem osiągnął swoje 190 cm, w podczas rozgrywek – 25,1 punktu, 8,7 zbiórki, 3,1 przechwytu oraz 2,3 asysty. Rzucił też rekordowe 51 punktów. Długo nie wzbudzał jednak zainteresowania czołowych uczelni, stypendium od UCLA dostał dopiero wtedy, gdy do draftu zgłosił się Jordan Farmar.

Nie umiał grać powoli

Po tym, jak zgłosił się do draftu, rozpoczął indywidualne zajęcia z trenerem Robem McClanaghanem. Co było największym wyzwaniem dla szkoleniowca? – Russell ma tak wyjątkowy atletyzm, że nie potrafi grać powoli. Musimy go nauczyć grać w różnych prędkościach, bo to właśnie dzięki temu będzie trudniejszy do upilnowania – mówił. I tłumaczył Westbrookowi, że najlepsi koszykarze świata najpierw powoli ustawiają sobie obrońcę tak, żeby potem szybko go ograć.

Kumpel Mbah a Moute

Kiedy trafił do UCLA, jego najlepszym kolegą został Luc Mbah a Moute, który nie tylko podwoził go do akademika po treningach, ale przede wszystkim otworzył mu oczy na świat, na inną kulturę – Kameruńczyk puszczał Russellowi hip-hopową muzykę z Afryki i zapoznał go z pikantną kuchnią. Alfred Aboya, który mieszkał z Mbah a Moute w pokoju, często musiał wysłuchiwać pytań Westbrooka o stolicę Kamerunu Jaunde.

Straight Outta Compton

Pochodzi z Compton, znanego z hip-hopowych i gangsterskich klimatów miasta pod Los Angeles, w zasadzie części aglomeracji. Boiska i hale, w których zaczynał grać w kosza w wieku 7 lat, dzieli około 20 minut drogi samochodem od Staples Center. Nic dziwnego, że wszyscy widzą Westbrooka grającego dla Lakers – wychował się niedaleko, studiował w LA, wielbił Magica…

Żona grała w kosza

nina_earl

Nina Earl studiowała i grała tam, gdzie Russell – na UCLA. Zresztą na uczelni się poznali. Nina jest nieco niższa od męża, mierzy 188 cm wzrostu, na boisku była skrzydłową – podobno bardzo szybką, najlepiej czuła się w kontrze. W trakcie czterech lat rozegrała 124 mecze, zdobywała średnio po 5,4 punktu.

Nie miał triple-double w NCAA

Ani jednego. Mało tego, nawet się do niego nie zbliżył. Westbrook grał w UCLA przez dwa sezony – 2006/07 oraz 2007/08. W pierwszym spędzał na boisku średnio po 9,0 minuty, więc nie ma, o czym mówić. W drugim był już graczem podstawowym – zdobywał po 12,7 punktu, 3,9 zbiórki oraz 4,7 asysty. Doszedł z zespołem do Final Four, w przegranym półfinale z Memphis zdobył 22 punkty. Dla rywali 28 rzucił Chris Douglas-Roberts, a 25 – Derrick Rose.

To są buty Russella Westbrooka! >>

POLECANE

Kilka efektownych momentów nie powinno przysłonić faktu, że Kristaps Porzingis początki w Dallas Mavericks ma trudne. Otrzepanie rdzy po kontuzji i oswojenie się z nowym systemem wymaga czasu, ale nie wszystkie problemy da się sprowadzić właśnie do tych dwóch czynników.

tagi