40 lat, 1000 wsadów – najlepszy dunker w historii?

Share on facebook
Share on twitter

„Air Canada” kończy dzisiaj 40 lat. Na przełomie wieków wprowadził do NBA nową jakość wsadów, a jego „Le dunk de la mort” zna każdy kibic na świecie.

(fot. Wikimedia Commons)
(fot. Wikimedia Commons)

Niezwykła kolekcja zegarków dla fanów NBA >>

Vince Carter powoli i jednak po cichu kończy karierę w roli rezerwowego Memphis Grizzlies, a przecież na przełomie wieków był jedną z największych gwiazd NBA. Fani kochali go za ewolucje nad obręczą, w Meczach Gwiazd „Vinsanity” zagrał osiem razy, obok Michaela Jordana, Juliusa Ervinga i Kobe Bryanta jest w gronie koszykarzy, którzy co najmniej trzy razy dostawali najwięcej głosów od kibiców.

W drafcie 1998 roku z nr. 5 wybrali go Golden State Warriors, ale szybko zgodzili się go wymienić za Antwana Jamisona, którego z nr. 4 wzięli Toronto Raptors. Carter szybko podbił Kanadę, ksywa „Air Canada” mówiła wszystko.

Myśląc Carter, widzisz wsady. Niekończące się, wściekłe wsady. Takie, które połączyły kunszt mistrzów poprzedniej epoki, bo do długości lotu Michaela Jordana, Carter dodał siłę Dominique’a Wilkinsa. Razem z wymienionymi wcześniej Bryantem i Ervingiem, jest czołowym dunkerem wszech czasów spośród tych, którzy grali na najwyższym poziomie NBA.

Najsłynniejsze wsady? Na pewno przeskoczenie nad Frederikiem Weisem na igrzyskach w Sydney – tą akcję francuskie media nazwały „Le dunk de la mort”, czyli wsadem śmierci. Na pewno też zawiśnięcie na łokciu na obręczy podczas wygranego konkursu wsadów w 2000 roku, gdy „Vinsanity” zdemolował konkurencję.

I dziesiątki, a nawet pewnie setki innych wsadów, które wykonywał grając w Toronto, New Jersey, Orlando, Phoenix, Dallas oraz, obecnie, w Memphis. Wg serwisu Basketball Reference, Carter wykonał w karierze co najmniej 747 wsady w NBA. Co najmniej, bo statystyka nie obejmuje jego dwóch pierwszych sezonów, a dane z rozgrywek 2000/01 mogę być niedokładne.

Ale to tylko NBA, dodajmy do tego trzy sezony w North Carolina i rozgrywki szkół średnich – nie ma opcji, by Carter nie dobił do 1000 wsadów w karierze.

Zresztą, czy to ważne? „Vinsanity”, jest z najlepszych dunkerów wszech czasów.

Niezwykła kolekcja zegarków dla fanów NBA >>

POLECANE