PRAISE THE WEAR

47 punktów George’a – Thunder wygrywają na Brooklynie

47 punktów George’a – Thunder wygrywają na Brooklynie

Paul George zdobył 47 punktów, Oklahoma City Thunder pokonali Brooklyn Nets 114:112. George 25 z 47 punktów zdobył w czwartej kwarcie, w tym trafił decydującą trójkę na 3 sekundy przed końcem spotkania.

Paul George / fot. wikimedia commons

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden zgarnął MVP >>

Oklahoma City Thunder wygrali 4. spotkanie z rzędu i 16. z ostatnich 19. Mecz na Brooklynie nie układał się po ich myśli – w 3 kwarcie przegrywali już 23 punktami. W czwartej kwarcie sprawy w swoje ręce wziął Paul George, najskuteczniejszy zawodnik Thunder w tym sezonie.

W ostatniej części spotkania był niezwykle skuteczny – 25 punktów z 47 zdobytych w sumie. Rzut na zwycięstwo również był jego autorstwa. Na 3 sekundy przed końcem trafił trójkę, wykorzystując przy tym złą obronę graczy Nets na zasłonie z Westbrookiem.

47 punktów z 27 rzutów, 15 zbiórek, 6 trójek to jeden z najlepszych meczów George’a. Zabrakło zaledwie jednego punktu do wyrównania rekordu kariery, w 2015 roku w barwach Indiana Pacers zdobył 48 punktów w meczu przeciwko Utah Jazz.

Oprócz świetnego występu George’a, warte odnotowania jest także potężne triple double Westbrooka. 21 punktów (9/23 z gry), 15 zbiórek i aż 17 asyst.

Thunder mają dużą okazję na podtrzymanie dobrej passy – w sobotę zmierzą się w Chciago z Bulls, którzy w tym sezonie są 5-20.

Grzegorz Szybieniecki, https://twitter.com/gszyb

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden zgarnął MVP >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami