• Home
  • NBA
  • 91 zwycięstw z rzędu – to się nazywa dominacja!

91 zwycięstw z rzędu – to się nazywa dominacja!

Share on facebook
Share on twitter

Po raz ostatni przegrały 17 listopada 2014 roku, potem zdobyły dwa tytuły mistrzowskie i są na najlepszej drodze po kolejny. Koszykarki Connecticut mają realną szansę na 100 wygranych z rzędu.

(fot. Wikimedia Commons)
(fot. Wikimedia Commons)

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Po raz pierwszy rekord w liczbie kolejnych zwycięstw NCAA pobiły w latach 2008-2010 – wówczas należał on jeszcze do męskiej drużyny UCLA, która w 1974 roku dobiła do 88 wygranych meczów. Koszykarkom Connecticut Huskies udało się wówczas wygrać o dwa więcej, aż w końcu, 30 grudnia 2010 roku, przegrały 59:71 ze Stanford.

Ciekawe, że obecna seria zaczęła się też od porażki ze Stanford – tej w listopadzie 2014 roku. Od tamtej pory znów wszystko wygrywają, w sobotę Huskies pobiły swój własny rekord gromiąc w hali Moody Coliseum w Dallas ekipę SMU aż 88:48. I na 91 wygranych z rzędu pewnie nie skończą, większość rywalek po prostu gromią.

Realnym zagrożeniem może być dla nich będąca w tej chwili na piątym miejscu w ogólnokrajowym rankingu drużyna South Carolina. Mecz odbędzie się 13 lutego i jeśli Huskies do tego czasu nie przegrają, to zagrają wówczas o 100. wygraną z rzędu.

Prowadzona od 1985 roku przez trenera Geno Auriemmę drużyna to prawdziwy fenomen. Urodzony we Włoszech, 62-letni szkoleniowiec, wraz ze swoimi podopiecznymi triumfował w czterech ostatnich sezonach, a w sumie dla uczelni wywalczył aż 11 mistrzowskich tytułów.

Auriemma ma na swoim koncie mnóstwo nagród dla najlepszego trenera sezonu. W 2009 roku objął także stery w żeńskiej reprezentacji narodowej i od tego czasu wygrał wszystko, co było do wygrania. Ma na swoim koncie dwa złote krążki mistrzostw świata (2010 i 2014) oraz dwa takie same z igrzysk olimpijskich (2012 i 2016).

Kiedy w kwietniu ubiegłego roku Huskies w finale rozgrywek NCAA wygrały swój 75. mecz z rzędu, sporo mówiło się, że na początku kolejnego sezonu szybko ich seria może się zakończyć. Latem ze składu odeszło kilka kluczowych zawodniczek, absolwentki Connecticut zajęły m.in. trzy pierwsze miejsca w ostatnim drafcie WNBA.

A seria trwa.

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Mateusz Orlicki