A jednak! Miami Heat pokonali Lakers! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Skazywani na rozbicie i pozbawieni kluczowych graczy też potrafią zaskoczyć faworytów z LA. Po wielkim meczu Jimmy'ego Butlera (40 punktów) Miami Heat pokonali Lakers 115:104 i przegrywają w finale NBA już tylko 1:2.
Jimmy Butler / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

To wielki sukces Heat i nowe otwarcie w finale NBA, nawet jeżeli koszykarze Lakers i kibice próbują trochę to bagatelizować. „Zabrakło nam koncentracji” – tłumaczył po niespodziewanej porażce LeBron James, który także mógł mieć do siebie pretensje. Owszem, był bliski triple double (25/10/8), ale miał też aż 8 strat.

To nie jest zatem tylko tak, ze Lakers pudłowali – przede wszystkim Heat zagrali świetny mecz i mieli pomysł na rywala, nawet grając bez Bama Adebayo i Gorana Dragicia. Historią meczu była oczywiście postawa Jimmy’ego Butlera, który rządził w strefie podkoszowej, punktując bez litości – zdobył aż 40 punktów, miał do tego 11 zbiórek i 13 asyst. Wyczyn na historycznym poziomie, zobaczcie jak ogrywał obronę Lakers:

.

Drugim z bohaterów (to już kolejny bardzo dobry występ) był Kelly Olynyk, na którego grę – nie tylko rzuty, ale i ustawienia czy zasłony – Lakers w obronie nie potrafią znaleźć odpowiedzi. Długowłosy Kanadyjczyk zanotował 17 punktów i 7 zbiórek, trafiał 3/5 z dystansu.

A Lakers faktycznie dość beztrosko pudłowali. Cieniem dominatora z poprzednich spotkań był Anthony Davis, który zdobył 15 punktów oddając tylko 9 prób z gry. Zawiedli obwodowi strzelcy – Danny Green miał 0/6 z gry, Rajon Rondo 2/8, cały zespół miał aż 19 strat.

Nieoczekiwanie, ten finał może być jeszcze ciekawy – jeśli wrócą Dragić i Adabayo, a Miami Heat utrzymają ten poziom zaangażowania po obu stronach parkietu. Lakers prowadzą 2:1 w serii, mecz numer 4 odbędzie się w nocy z wtorku na środę, o godz. 3 polskiego czasu.

RW

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Śląsk Wrocław pokonał Pszczółkę Start Lublin 91:77 i odniósł 6. z rzędu ligowe zwycięstwo. W wyrównanym zespole gospodarzy najskuteczniejszy był Amerykanin Elijah Stewart (22 pkt), udział w wygranej mieli jednak wszyscy gracze podstawowej rotacji gospodarzy.
24 / 01 / 2021 20:24
Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Asseco Arkę Gdynia 92:83 i nieco popsuła tym samym rekordowy, 673. w karierze w PLK, występ Filipa Dylewicza. Warszawski zespół do wygranej poprowadził duet Amerykanów: Lester Medford (35 pkt) i Jamel Morris (26 pkt).
24 / 01 / 2021 12:41
Anwil Włocławek rozgrywa ostatnio ligowe mecze ostatnio bardzo często i większość z nich przegrywa. Nic zatem dziwnego, że konferencje prasowe po jego spotkaniach zaczynają wyglądać podobnie, co zresztą zauważył trener Przemysław Frasunkiewicz po porażce 84:87 w Dąbrowie Górniczej.
24 / 01 / 2021 9:26

NBA

Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Ze względu na swoją reputację, Draymond Green nie ma łatwo w NBA. W czwartek jeden z sędziów wyrzucił go z boiska, gdy skrzydłowy Warriors strofował… Jamesa Wisemana, a więc swojego młodszego kolegę z drużyny. Arbitrzy przyznali się później, że popełnili błąd.
22 / 01 / 2021 10:44