Aaron Cel: Wiemy, że będzie ciężko

Share on facebook
Share on twitter
Wojciech Malinowski 19:33 (22 minuty temu) do PolskiKosz.pl - Będzie to ciężka grupa, ale też szansa, by się zrewanżować za porażki w ostatnim czasie – powiedział PolskiKosz.pl eprezentant kraju Aaron Cel, po czwartkowym losowaniu grup Eurobasketu 2022.
Mateusz Ponitka i Aaron Cel (fot. Andrzej Romański/PZKosz.pl)

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Podczas przyszłorocznej imprezy, która zostanie rozegrana w 4 krajach (Niemcy, Włochy, Gruzja, Czechy) Polskę przypisano do grupy D. W niej znaleźli się również gospodarze Czesi, a także reprezentacje Serbii, Finlandii, Izraela i Holandii. Pierwsze komentarze wskazywały na to, że prowadzona przez Mike’a Taylora kadra miała szczęście w losowaniu.

– Nasza grupa może rzeczywiście nie jest najgorsza, ale nie jest też najlepsza. Ogólnie cały Eurobasket jest na coraz wyższym poziomie, gdyż nawet te tzw. słabsze drużyny się rozwijają, nadrabiają straty i coraz trudniej z nimi wygrywać – skomentował losowanie Aaron Cel, wieloletni reprezentant Polski i koszykarz Polskiego Cukru Toruń.

– Dodatkowo mamy w grupie rywali, z którymi w ostatnich latach bardzo ciężko nam się gra. W eliminacjach dwukrotnie przegraliśmy przecież z Izraelem, z Czechami i Finlandią też nie było lekko w ostatnim czasie. Będzie to zatem ciężka grupa, ale też szansa, by się zrewanżować za porażki w ostatnim czasie – dodał 34-letni skrzydłowy.

Czy jeden z najbardziej doświadczonych kadrowiczów nie żałuje, że los nie przydzielił nam zespołów, z którymi trochę rzadziej w ostatnim czasie mieliśmy okazję rywalizować?

– Raczej nie myślimy w ten sposób. Bierzemy tych, co wylosuje nam los i nie zastanawiamy się, czy z tymi chcemy grać, czy nie. Zresztą od czasu, gdy jestem w reprezentacji, to mam wrażenie, że chyba graliśmy z wszystkimi uczestnikami Eurobasketu, czy to w oficjalnych meczach, czy w trakcie przygotowań. Nie ma na nim zatem drużyn nam nieznanych, ale faktycznie trafiły nam się zespoły, z którymi graliśmy trochę częściej. I może dobrze, gdyż wiemy, że będzie z nimi ciężko, na pewno zatem nie będzie mowy o lekceważeniu nikogo – odpowiedział Cel.

Reprezentanta Polski nie mogliśmy również nie spytać o pierwsze spotkanie finałowej serii o mistrzostwo Polski, w którym Enea Zastal pokonał w środę Arged BM Slam Stal 89:75.

– Był to ciekawy mecz. Przed rozpoczęciem serii zastanawiałem się, jak będą grały obie drużyny, ale zespół z Zielonej Góry zagrał swoją koszykówkę, z twardą obroną i sporym luzem w ataku – ocenił koszykarz Polskiego Cukru Toruń.

– Moim zdaniem sporą robotę w ekipie Zastalu zrobił Łukasz Koszarek, gdyż był jednym z tych graczy, którzy przeczytali tę słynną obronę trenera Igora Milicicia. Z bardzo dużym spokojem rozbił ją i uwolnił swoich kolegów. Myślę, że w całych finałach „Koszar” będzie ważną postacią. Ogólnie to obie drużyny będą grały tak, jak prezentowały przez cały sezon. W środę zespołowi z Ostrowa zabrakło jednak trochę skuteczności, ale w kolejnych meczach prawdopodobnie będzie to wyglądało inaczej – podsumował nasz rozmówca.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

New York Knicks szykują się do pierwszego meczu w fazie play-off po ośmiu latach przerwy. Zainteresowanie jest naprawdę duże, czego najlepszym dowodem są ceny biletów. W tym momencie za miejsce znajdujące się bardzo daleko od parkietu należy zapłacić 800-1000 dolarów, jeżeli szukamy wejściówek na mecz z drugiej ręki.
18 / 05 / 2021 10:43
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
To już ostatnie mecze sezonu zasadniczego, a nadal nie wiadomo, kto zgarnie koronę króla strzelców. Wszystko rozstrzygnie się w niedzielę. W walce pozostały już tylko dwaj gracze: Stephena Curry’ego i Bradleya Beala dzieli w tej chwili ledwie 0.4 punktu!
15 / 05 / 2021 13:17
Robert Lewandowski w piłkarskiej Bundeslidze, a Michał Michalak w koszykarskiej – polscy strzelcy rządzą w tym sezonie na niemieckich boiskach i parkietach. Nawet spokojniejszy występ (7 pkt.) w kończącym sezon meczu z EWE Baskets Oldenburg nie przeszkodził Michalakowi w wywalczeniu nagrody dla najlepszego strzelca koszykarskiej Bundesligi ze średnią 20,5 punktu.
22 punkty i 12 zbiórek to dorobek Macieja Lampego (212 cm, 36 lat) z sobotniego spotkania francuskiej Jeep Elite przeciwko Chalon/Saone. CSP Limoges wygrało ten mecz 96:90 i było to już 4 zwycięstwo w ostatnich 5 występach tego zespołu, od kiedy dołączył do niego były reprezentant Polski.