Aaron Holiday i wszystko zostaje w rodzinie

Share on facebook
Share on twitter

Holiday po raz trzeci! Indiana Pacers wybrali w czwartkowych drafcie kolejnego przedstawiciela koszykarskiej rodziny – rodzonymi braćmi Aarona są Jrue z Pelicans i Justin z Bulls.

Aaron Holiday / fot. wikimedia commons

Wielka obniżka – nie przegap rewelacyjnych cen w Sklepie Koszykarza! >> 

Jeśli jest jakiś wyznacznik sukcesu dla koszykarskiej rodziny to z pewnością jest to gra w NBA. Jrue i Justin Holiday w czwartek powitali w lidze swojego najmłodszego brata – Aaron Holiday (1996 r., około 180 cm) został wybrany z 23. pickiem przez Indiana Pacers, a w trakcie samej ceremonii draftu towarzyszyli mu właśnie Jrue (New Orleans Pelicans) oraz Justin (Chicago Bulls).

W ostatnich latach mieliśmy już w NBA podobne sytuacje – trzej bracia Plumlee czy trzej bracia Zeller, natomiast to, co odróżnia rodzinę Holidayów to… wzrost. Zarówno bowiem rodzina Plumlee, jak i rodzina Zeller to gracze podkoszowi z ponad 2-metrowym wzrostem, a takim w teorii łatwiej jest zagrać w NBA. Z kolei u Holidayów najwyższy jest najstarszy brat Justin – 198 centymetrów.

Nieco młodszy Jrue ma 193 centymetry, a najmłodszy Aaron jest z tego grona najniższy – w maju na Draft Combine zmierzono mu zaledwie 181 centymetrów i wyszło, że 21-latek nie ma nawet sześciu stóp. Holiday nic sobie jednak z tego niskiego wzrostu nie robi. „Mówiono mi, że mi się nie uda, bo jestem za niski, a mimo to jestem tutaj” – stwierdził przed draftem.

Holiday ma za sobą trzy sezony na UCLA, w trakcie których z roku na rok robił coraz większe postępy. Docenili to w NBA, a skusili się Pacers, widząc w 21-latku przede wszystkim dobrą trójkę (43 procent skuteczności za trzy w ostatnim sezonie w Kalifornii) oraz solidną postawę w defensywie. Tutaj pomaga bardzo szeroki zasięg ramion Holidaya (201 cm).

Dodatkowo, Holiday został zaledwie drugim w historii UCLA zawodnikiem – dołączył do Billa Waltona – który notował średnio 19 punktów i pięć asyst w sezonie. Niezwykle ważnymi atrybutami 21-latka są również wytrzymałość i wszechstronność, dlatego też Pacers liczą, że Holiday będzie w stanie pomóc drużynie już od pierwszych tygodni nowego sezonu.

Jeśli chodzi o jego starszych braci to w NBA zdecydowanie lepiej wiedzie się Jrue niż Justinowi. Co prawda Justin ma na koncie mistrzostwo NBA, gdyż był w składzie Golden State Warriors w 2015 roku, ale jego rola była minimalna. Jrue z kolei o tytule może na razie pomarzyć, lecz ma w dorobku grę w All-Star Game. Pytanie, jak w lidze poradzi sobie najmłodszy z trójki Holidayów?

Tomek Kordylewski

Wielka obniżka – nie przegap rewelacyjnych cen w Sklepie Koszykarza! >> 

https://www.youtube.com/watch?v=jpF1oSiQrdU




POLECANE