Adam Hrycaniuk – „Bestia” robi najlepsze show

Share on facebook
Share on twitter
Adam Hrycaniuk (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)
Adam Hrycaniuk (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)

Z Estonią rzucił tylko 4 punkty, miał 5 zbiórek i popełnił 5 fauli, ale w najważniejszym momencie zrobił to, co do niego należało. Wszyscy w reprezentacji cieszą się, że mogą grać z „Bestią”.

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

To wcale nie jest frazes, który sportowcy powtarzają, bo muszą dbać o atmosferę w zespole. W nieformalnych rozmowach z naszymi koszykarzami naprawdę czuć zadowolenie, że Adam Hrycaniuk jest w drużynie. Bo to gość, który ułatwia grę, niezależnie od tego, co widać w statystykach.

Z Estonią przez większość spotkania był niewidoczny, czasem mógł zirytować bardzo niecelnym półhakiem, ale w był na boisku w kluczowym momencie czwartej kwarty, gdy drużyna miała zryw 17:0 i wyprowadziła decydujący, zwycięski cios.

Od początku meczu mieliśmy dobre momenty, ale pozwalaliśmy się doganiać. W trzeciej kwarcie zrobił się remis, a potem faktycznie byłem na boisku, gdy udało się wykonać ten decydujący zryw – mówił po meczu Hrycaniuk.

Był zaskoczony, gdy poprosiłem go o wyjście z szatni, „Bestia” nie przywykł do udzielania wywiadów. A tym bardziej po meczu, w którym miał 2/6 z gry i 5 fauli. Więc kiedy zacząłem od stwierdzenia, żeby był cichym bohaterem meczu z Estonią, to się zaśmiał.

Moje statystyki mogłyby być trochę lepsze, szczególnie w ataku, parę piłek mi gdzieś uciekło. Ale ja generalnie wychodzę na boisko po to, by pomóc drużynie swoją walecznością. W naszym systemie obrony graczy „show” przeciwko akcjom pick and roll, gdy wysoki musi wyskoczyć daleko na obwód, a potem wrócić.

To właśnie jeden z elementów, za który „Bestię” bardzo chwalą trenerzy. – Staram się. Robię to, co potrafię, próbuję robić to jak najlepiej, żeby pomóc drużynie. I oczywiście nastawiam się na defensywę. Mamy w zespole wielu graczy, którzy mogą grać dobrze w ataku, a ja jestem takim typem, który raz w ofensywie jest, a raz go nie ma. W obronie muszę być zawsze.

We wspomnianym fragmencie 17:0 był dobry atak ze strony A.J. Slaughtera, Mateusza Ponitki i ofensywne zbiórki „Bestii”. Ale kluczowa była obrona, Estończycy przez pięć minut nie zdobyli w czwartej kwarcie punktu. Na boisku byli wtedy Slaughter, Ponitka, Przemysław Zamojski, Tomasz Gielo i Hrycaniuk.

Mieliśmy w tej piątce konkretne założenia – przekazywać sobie krycie w każdej sytuacji, każdego zawodnika, na każdej zasłonie. A potem ustać jeden na jednego przeciwko graczom, którzy całkiem dobrze wchodzili pod kosz. Wszyscy zawodnicy komunikowali się w miarę dobrze, udało nam się.

Hrycaniukowi udało się też wytrzymać cały mecz bez ruchomej zasłony. Wiecie, o co chodzi – to element jego gry, który nas irytuje, ale na który czekamy, odhaczamy go na Twitterze. Czy „Bestia” ma świadomość, że jest postrzegany przez pryzmat tych błędów? – No tak, zdaję sobie sprawę z tego, że popełniam ich trochę za dużo. Ale to wynika z woli gry dla drużyny – tak bardzo chcę uwolnić zawodnika z piłką.

Skąd biorą się te ruchome zasłony? – Ja staram się otwierać zawodników, to moje zadanie. Robię to na maksa – biegnę na zasłonę jak najszybciej, otwieram się jak najszybciej. A na zasłonę, także ruchomą, wpływa wiele rzeczy. Czasem ja się poruszam, czasem zawodnik z piłką za szybko chce użyć tej zasłony, kiedy ja jeszcze jestem w biegu.

Tyle „Bestia”, ważny gracz drugiego planu. Średnie z trzech meczów eliminacji to 4,7 punktu, 5,3 zbiórki i 4,3 straty. Przeciętnie, może nawet słabo. Ale tu chodzi o coś więcej – dzika waleczność: poziom najwyższy.

Łukasz Cegliński, Lublin

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Opóźnienie trwało kilka miesięcy, ale zawodnicy i kibice HydroTrucka wreszcie się doczekali. Radomskie Centrum Sportu – nowa hala mogąca pomieścić ponad 5 tysięcy widzów uzyskała zgodę na użytkowanie. Niewykluczone, że zawodnicy Mihailo Uvalina zadebiutują w niej już 12 grudnia w meczu ze Śląskiem Wrocław.
3 / 12 / 2021 17:58

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.