Adam Waczyński – gdzie się podziały jego trójki?

Share on facebook
Share on twitter

Urazy kostki i pleców z początku tego roku zmieniły nadzwyczajnego strzelca w zwykłego rzucającego, który pudłuje zbyt wiele rzutów. Oby początek sezonu w nowym klubie był przełamaniem.

(Fot. Facebook.com/Unicaja-Baloncesto)
(Fot. Facebook.com/Unicaja-Baloncesto)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Rok temu Adam Waczyński był w formie doskonałej. Od 5 września, czyli od początku EuroBasketu, przez cztery miesiące nie robił nic, tylko dziurawił siatki we Francji (mistrzostwa) i Hiszpanii (liga).

Przykłady? 4/5 z Rosją, 4/7 z Francją, 6/7 z Saragossą, 6/9 z Gran Canarią, 6/9 z Andorą. Policzyliśmy wszystkie mecze od 5 września do 10 stycznia, było ich 21 – Waczyński miał w nich niesamowite 54/107 za trzy. Trafił 51,8 proc. trójek w tym okresie.

I nagle to wszystko się urwało.

Oczywiście, żaden koszykarz nie utrzyma takiej skuteczności w dłuższym okresie. To jasne, że sztos Waczyńskiego – wręcz Wa3ńskiego, jak zaczęliśmy go nazywać – musiał się skończyć. Tylko, że obsuwa, jaką zaliczył strzelec, jest po prostu zastanawiająco duża.

Od 16 stycznia do teraz, w 21 kolejnych spotkaniach Waczyński trafił tylko 27 z 96 trójek. 28,1 proc. to dla takiego strzelca skuteczność słabiutka.

Skąd taki regres? Po pierwsze: na Waczyńskim wszyscy już się poznali. To już nie jest anonimowy gracz z Polski, to uznany snajper, 11. strzelec EuroBasketu, trzeci strzelec ACB. Każdy rywal wie, że „Wacy” po prostu nie można zostawić wolnego miejsca na obwodzie.

Ale po drugie, chyba nawet ważniejsze: kontuzje. Najpierw była skręcona na początku roku kostka – Waczyński nie zdecydował się na przerwę, grał z bólem, przez co krzywo biegał. Ucierpiał na tym kręgosłup, zawodnikowi wysunął się dysk, który uciskał nerw.

A przecież przy rzucaniu ważna jest nie tylko miękka kiść, ale cała mechanika ciała – praca nóg, mięśnie brzucha, wszystko. Jak coś nie jest odpowiednio zsynchronizowane, to po prostu nie działa. I Waczyński przestał działać, a na dodatek na początku kwietnia pechowo rozciął lewą dłoń.

I do dziś nie odzyskał skuteczności – w końcówce poprzedniego sezonu ACB zdarzały mu się mecze z 0/4, 1/5 czy 1/6, w eliminacjach Waczyński miał 0/6 w Portugalii czy 0/5 z Białorusią w swoim rodzinnym Toruniu. Dobrze, że to wszechstronny gracz, który wie, jak pomóc drużynie inaczej – zalicza asysty, a zamiast rzutów z dystansu decyduje się na wejścia, wymusza faule.

Oby strzelecki dołek zakończył się szybko. W trzech pierwszych meczach sezonu w nowym klubie Waczyński nie zagrał spektakularnie – zdobywał po 5,6 punktów w meczu, Unicaja ma bilans 1-2. Trójki? Skuteczność jest taka, jaka być powinna– 43 proc., choć próbka niewielka, Polak ma 3/7 z dystansu.

Ale może to już właśnie początek końca problemów z rzutem?

Łukasz Cegliński

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.