Afrobasket: Ivan Almeida znów na boisku!

Afrobasket: Ivan Almeida znów na boisku!

Sporo emocji i wielka niespodzianka. Republika Zielonego Przylądka pokonała 77:71 reprezentację Angoli na otwarcie AfroBasketu. Swoją cegiełkę do zwycięstwa dołożył Ivan Almeida, który powraca do gry po poważnej kontuzji. Były gwiazdor Anwilu trafiał ważne rzuty, ale miał też aż 11 strat.
Ivan Almeida / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Angola, 11-krotni mistrzowie kontynentu pokonani w pierwszym meczu fazy grupowej AfroBasketu – tak rozpoczyna się turniej dla reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka, która sprawiła tym samym sporych rozmiarów niespodziankę. Bo choć w pewnym momencie przegrywali z wyżej notowanym rywalem różnicą 12 punktów, to zdołali doprowadzić do dogrywki i wygrać.

Fantastycznie spisał się przede wszystkim Walter Tavares, czyli gracz z przeszłością w NBA, a obecnie zawodnik Realu Madryt. Mierzący 222 centymetrów środkowy zakończył zmagania z dorobkiem 20 punktów, 18 zbiórek oraz sześciu bloków, a jego zagrania okazały się kluczowe dla wyniku spotkania. Co więcej, po jednym z jego kolejnych wsadów pękła tablica!

Doszło do tego równo na minutę przed końcem, a mecz musiał zostać przerwany na około pół godziny, by organizatorzy mogli naprawić kosz. Po powrocie do gry zawodnikom RZK udało się doprowadzić do dogrywki, a w niej odskoczyć rywalowi, w czym swój udział miał też m.in. Ivan Almeida, który po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją kostki wrócił wreszcie do gry.

Był to powrót słodko-gorzki, bo gracz Anwilu (kontraktu nadal nie rozwiązano) miał sporo problemów i widać było, że długi czas pozostawał poza grą. 32-latek trafił tylko 3 z 10 rzutów (i 2 z 6 rzutów wolnych), a oprócz siedmiu zbiórek,  siedmiu asyst i trzech przechwytów zaliczył też aż 11 strat. W dogrywce trafił jednak bardzo ważną trójkę, która okazała się być sztyletem wbitym w nadzieje Angoli na odwrócenie losów meczu. 

Dzięki wygranej Republika Zielonego Przylądka plasuje się na pierwszym miejscu w grupie A razem z Rwandą, która jest gospodarzem całego turnieju, a w pierwszym meczu wygrała 82:86 z reprezentacją Kongo. Do dalszej fazy AfroBasketu awansują po trzy najlepsze zespoły w grupie, przy czym zwycięzcy grup z miejsca wskoczą do ćwierćfinałów. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
– Mam nadzieję, że Spurs okażą się klubem, który postawi na Jeremy’ego jako na zawodnika ataku. Że trenerzy przygotują dla niego sety, że będą w niego inwestować pod tym względem – mówi ekspert PolskiKosz.pl Radosław Hyży po wyborze reprezentanta Polski w drafcie przez zespół z San Antonio.
24 / 06 / 2022 20:26
Gregg Popovich, cień Tima Duncana, mistrzowskie banery i takież aspiracje – oto obraz San Antonio Spurs wyłaniający się z naszej wyobraźni, która chciałaby, aby Jeremy Sochan miał w NBA jak najlepiej. Niestety, prawda o tym klubie może się okazać nieco mniej kolorowa.
24 / 06 / 2022 15:51
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
Tomasz Satoransky nie podbił NBA, ale prawie 40 mln dol. za oceanem zarobił. W kolejnym sezonie ma reprezentować barwy Barcelony. Wcześniej zagra podczas EuroBasketu w Pradze przeciwko biało-czerwonym. – To powinien być dla nas turniej będący zwieńczeniem lat ciężkiej pracy – odgraża się.