ALBA po dogrywce odprawia Telekom Baskets Bonn

Share on facebook
Share on twitter
Drużyna ze stolicy Niemiec była zmuszona gonić rywali z Telekom Baskets Bonn przez całe spotkanie. Ostatecznie Maodo Lo i Luke Sikma, zawodzący oczekiwania przez trzy kwarty, obudzili się w czwartej odsłonie i doprowadzili do dogrywki, którą zespół Alby wygrał 13:10. Wynik 83:80 zapewnił Albatrosom awans do ćwierćfinałów MagentaSport BBL Cup, jednocześnie eliminując z pucharu gości.
Luke Sikma / fot. Euroleague

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Alba Berlin podejmowała Telekom Baskets Bonn w słoneczną październikową niedzielę, a w taką pogodę mieszkańcy miasta lubią spędzać czas wśród okolicznej zieleni. W dodatku w stolicy, jak w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, muzea są dostępne za darmo dla odwiedzających. Mimo to 3115 fanów zgromadzonych w Mercedes Benz Arena nie mogło narzekać na zły wybór weekendowej rozrywki. 

Lanie w Barcelonie

Zawodnicy z Berlina fatalnie zaprezentowali się w pierwszym meczu Euroligi, doznając sromotnej porażki z rąk F.C. Barcelony. Wynik 64:96 wydaje się mówić sam za siebie, ale warto przeczytać co do dodania mieli trenerzy obu zespołów.

„Myślę, że poważnie potraktowaliśmy przeciwników z Niemiec. Wiedzieliśmy jak poukładać atak, świetnie też, że każdy nasz zawodnik otrzymał swoje szanse.” – Sarunas Jasikevicius – trener  Barcelony.

„Nie jesteśmy obecnie gotowi w 100%. Brakuje nam kontuzjowanych zawodników, szczególną lukę stanowi pozycja numer pięć. Cieszyć może jedynie wygrana trzecia kwarta i podejście zespołu, który mimo znacznej straty wciąż próbował walczyć. Jesteśmy rozczarowani porażką, ale czas skupić się na nadchodzących spotkaniach.” – Israel Gonzalez, trener Alby. 

Dla Alby starcie z Bonn było już trzecim meczem w przeciągu siedmiu dni: 28.09 zdecydowanie wygrali ze słabym zespołem z Frankfurtu, 01.10 ulegli we wspomnianym meczu z Barceloną.  Co ciekawe, oba zespoły mierzyły się już w meczu otwarcia bieżącego sezonu, wówczas dwoma oczkami wygrali przyjezdni z Telekomu Baskets. 

Oba zespoły przystępowały do meczu przetrzebione kontuzjami, szczególnie widać to po składzie, którym dysponował Israel Gonzales: poza grą pozostawali Johannes Thiemann (PF/C), Christ Koumadje (C), Kreso Nikic (C), Christopher Tilly (PF) i Marcus Eriksson (SG), a dodatkowo w trakcie spotkania urazu nabawił się rozgrywający Tamir Blatt (syn znanego szkoleniowca, Davida Blatta). 

Straty bolączką Alby

ALBA otworzyła mecz dwoma stratami i to właśnie niechlujność w rozegraniu piłki była główną bolączką Albatrosów w pierwszej połowie spotkania. Goście wywalczyli pięć przechwytów, a cała drużyna z Berlina zaliczyła aż 13 strat. Sam Luke Sikma tracił piłkę częściej niż wszyscy zawodnicy z Bonn (4:3).

Szwankowała również skuteczność za trzy punkty, w pierwszej kwarcie miejscowi trafili zaledwie dwa z dziesięciu tego typu rzutów. Wśród gości pierwsze skrzypce grał filigranowy rozgrywający – Parker Jackson – Cartwrigh, który przede wszystkim wykorzystywał swoją szybkość i mobilność przy przekazaniu krycia. Piłki starano się też dostarczać pod kosz do Leona Kratzera, który mimo przewagi fizycznej trafił zaledwie 3/7 prób spod obręczy. W obronie na rozgrywających Albatrosów nieustanną presję wywierał Skyler Bowlin. Telekom Bonn schodził do szatni, prowadząc po dwóch kwartach siedmioma punktami. 

Przebudzenie najsłabszych

W trzeciej kwarcie wynik dla Alby trzymał dobrze dysponowany z dystansu Yovel Zoosman. Po rzutach osobistych Matissecka gracze z Berlina wyszli nawet na jednopunktowe prowadzenie, pierwsze od początku meczu. Szybko zareagował jednak Jackson-Cartwright, który choć nie mógł wstrzelić się zza łuku, to wciąż mijał wysokich rywala i trafiał z półdystansu. Ostatecznie trzecia odsłona zakończyła się remisem po 19 i przed ostatnią kwartą goście utrzymali przewagę siedmiu oczek. 

Końcówka czwartej kwarty to odwrócenie dotychczasowych ról – Jackson-Cartwright pomylił się  dwukrotnie po indywidualnych akcjach, a Maodo Lo który dotychczas trafił do kosza tylko raz, w końcu popisał się celną trójką zmniejszając przewagę gości do dwóch punktów. Berlinowi na realizację zagrywki pozostało 3.8 sekundy, a do końca meczu zaledwie 8.5. Akcja rozrysowana przez szkoleniowca gospodarzy została zniweczona przez obronę  rywala. Na remis, przez ręce obrońcy, bardzo trudny, acz celny rzut oddał Sikma.

Zwycięstwo dla gości starał się jeszcze zdobyć Jeremy Morgan, ale piłka zatańczyła na obręczy i ostatecznie nie wpadła do siatki. Wynik 70:70 zapowiadał dalsze emocje w dogrywce. 

Lo i Sikma bohaterami

Choć to goście otworzyli wynik dodatkowego czasu gry, trafiając celnie za trzy, to ostatecznie za sprawą dwóch skutecznych wejść pod kosz Lo i nieco przypadkowej zbiórki w ataku Sikmy, to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa. W dogrywce zawiódł szczególnie zmęczony Jackson-Cartwright. Berlin dzięki wygranej 83:80 awansował do kolejnej rundy pucharów. Albę już w piątek czeka sprawdzian na najwyższym poziomie, gdyż do stolicy Niemiec w ramach drugiej kolejki Euroligi zawita francuski LDLC ASVEL Villeurbanne.

Po meczu powiedzieli

„Po dwóch zaciętych meczach w Berlinie ostatecznie wywozimy ze stolicy jedną wygraną, choć byliśmy blisko dwóch. Jest to niewiarygodne, szczególnie biorąc pod uwagę poziom rywali. Pomimo braków kadrowych daliśmy z siebie wszystko, jestem dumny z moich graczy. Wiele też się nauczyliśmy – młodzi zawodnicy przekonali się na własnej skórze, że przy tak zaciętym spotkaniu decydują szczegóły – jedna zbiórka, pojedynczy rzut wolny.”  – Tuomas Isalo, trener Bonn.

„Jestem zadowolony z pracy jaką wykonaliśmy. Przeciwnicy dobrze bronili, mieliśmy sporo problemów w ataku. W przeciwieństwie do pierwszego pojedynku dziś szczęście sprzyjało właśnie nam. Po dotkliwej porażce z Barceloną wiedzieliśmy, że musimy dziś wygrać. Nerwowość graczy powodowała straty. Dobrze, że ograniczyliśmy je w drugiej połowie do pięciu. Nigdy nie narzekam na graczy w ataku, powtarzam – zawsze gdy masz okazję – rzucaj. W  obronie potrzebujemy dotychczasowej koncentracji, a w ataku więcej swobody.” – Israel Gonzalez, trener Alby.

„W każdym momencie spotkania wierzyliśmy w siebie i zwycięstwo. To właśnie siła naszej drużyny. W końcówce zagraliśmy z większą energią, a takie zwycięstwo na styku scala nas jako zespół.” – Maodo Lo.

Grzegorz Szklarczuk, Berlin

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Do ekipy z Wrocławia dołącza Travis Trice Jr., który występuje na pozycji rozgrywającego. Ceniony, 28-letni Amerykanin ostatni sezon spędził w tureckim Galatasaray Stambuł. Mierzący 183 centymetrów zawodnik podpisał kontakt ze Śląskiem do końca sezonu.
22 / 10 / 2021 17:02
Kto był faworytem było jasne, ale wydawało się, że gdynianie będą mogli w tym meczu chociaż spróbować nawiązać walkę. Czarni utrzymują jednak świetną dyspozycję – tym razem zdominowali Asseco Arkę w każdym aspekcie i po jednostronnym meczu wygrali na wyjeździe aż 87:59.
22 / 10 / 2021 9:43
Nie udaje się wygrywać w lidze VTB, nie udaje się też w PLK. Tym razem koszykarze Enea Zastal BC Zielona Góra przegrali 77:95 z Twardymi Piernikami w Toruniu, po znakomitym meczu duetu Aaron Cel – Maurice Watson.
22 / 10 / 2021 9:14

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
21 / 10 / 2021 11:47
Nie tak początek swojej przygody w Los Angeles wyobrażał sobie Russell Westbrook. Rozgrywający zawiódł na całej linii, a jego Lakers przegrali na otwarcie 114:121 z Golden State Warriors. Bohaterem zwycięzców oczywiście Stephen Curry, który sezon zaczął od triple-double. Nie pomogła dobra forma LeBrona Jamesa.
20 / 10 / 2021 9:31
Jak wygląda pre-season NBA? Jak budowano składy drużyn tego lata? Rafał Juć, skaut Denver Nuggets i ekspert telewizyjny to idealny gość, aby wyjaśniać detale przed startem najlepszej ligi świata. W studiu z Kamilem i Rafałem jest także Adrian Mroczek – Truskowski, nie brakuje więc ciekawych analiz taktycznych!
15 / 10 / 2021 11:46
Damian Janiak znakomitym wejściem pod kosz w ostatniej sekundzie spotkania zapewnił Decce Pelplin zwycięstwo 85:84 w wyjazdowym starciu z GKS-em Tychy. W czwartej kolejce sezonu Suzuki 1. ligi obejrzeliśmy także pełne zwrotów akcji Derby Podkarpacia i niespodziewane zwycięstwo Dzików Warszawa w Starogardzie Gdańskim.
19 / 10 / 2021 15:10
Rozpoczyna się sezon ENBL czyli European North Basketball League – rozgrywek, w których udział bierze w tym roku Anwil Włocławek. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza na sam początek lecą na Łotwę, do Valmiery.
7Days EuroCup, drugie pod względem prestiżu i poziomu klubowe rozgrywki międzynarodowe w Europie, ruszają już we wtorek. W inauguracyjnym spotkaniu Turk Telekom Ankara zagra na wyjeździe o 19:00 z Boulogne Metropolitans, dzień później o Śląsk Wrocław podejmie u siebie Lietkabelis Poniewież.
FC Barcelona pokonała euroligowych debiutantów – AS Monaco 85:81 w wyjazdowym spotkaniu 4. kolejki Euroligi. Drużyna z Księstwa Monako na 10 sekund przed końcem spotkania prowadziła z ekipą z Katalonii, ale wtedy do dogrywki doprowadził bohater Barcy w tym spotkaniu – Brandon Davies (27 punktów, 10 zbiórek).