PRAISE THE WEAR

Ale mecz Mitchella. Rzucił 71 punktów! [WIDEO]

Ale mecz Mitchella. Rzucił 71 punktów! [WIDEO]

Donovan Mitchell miał 71 punktów w wygranym po dogrywce meczu Cleveland Cavaliers z Chicago Bulls 145:134.
Cleveland Cavaliers – Chicago Bulls fot. Matt Marton USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus

Donovan Mitchell rzucił 71 punktów w wygranym po dogrywce meczu Cleveland Cavaliers z Chicago Bulls. Mitchell miał 13 punktów w doliczonym czasie gry. Doprowadził do niej, pudłując ostatni rzut wolny i zbierając po nim piłkę. Trafił 22 z 34 rzutów z gry. Miał 7 z 15 rzutów za trzy.

Było to najwięcej punktów w meczu od czasu, gdy legenda Los Angeles Lakers, Kobe Bryant, zdobył 81 punktów przeciwko Toronto 22 stycznia 2006 roku. Wilt Chamberlain jest właścicielem rekordu NBA ze 100 punktami dla Filadelfii przeciwko Nowym Jorku, które rzucił 2 marca 1962 roku.

– Znalezienie się tam w księdze rekordów z facetami, takimi jak Wilt jest naprawdę niesamowite – powiedział Mitchell, który został pozyskany z Utah Jazz przed sezonem.

– Zawsze wierzyłem, że mogę być jednym z najlepszych graczy w lidze. Zaniemówiłem i jestem błogosławiony przebywaniem w towarzystwie takich postaci – mówił po meczu.

Mitchell został siódmym zawodnikiem w klubie z 70 rzuconymi punktami. Chamberlain zrobił to sześć razy, podczas gdy Bryant, David Thompson, Elgin Baylor, David Robinson i Devin Booker z Phoenix Suns osiągnęli ten wynik raz w karierze.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami