PRAISE THE WEAR

Aleksander Perka – weteran oczywiście w Toruniu

Aleksander Perka – weteran oczywiście w Toruniu

To będzie już jego 9. sezon w Toruniu. Aleksander Perka, zazwyczaj rezerwowy silny skrzydłowy, podpisał nowy kontrakt z Polskim Cukrem. To drugi zawodnik, po Damianie Kuligu, oficjalnie potwierdzony przez zespół z Torunia.
Aleksander Perka / fot. A. Romański, Polski Cukier Toruń

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Aleksander Perka (33 lata, 200 cm) od 2012 roku gra w Toruniu, razem z Twardymi Piernikami wchodził do ekstraklasy, a potem zdobywał medale. Wcześniej grał także w zespołach z Kutna, Koszalina oraz Warszawy.

Perka od kilku lat pełni rolę rezerwowego silnego skrzydłowego w ekipie Polskiego Cukru, jest także kapitanem drużyny. W minionych rozgrywkach grał najwięcej od czasu wejścia z Twardymi Piernikami do PLK – śr. ponad 18 minut (wpływ miały na to kontuzje w zespole).  W tym czasie Aleksander notował średnio 6,3 punktu (42,1% za 3 punkty) i 3,7 zbiórki.

Polski Cukier w poniedziałek poinformował, że Perka będzie grał w Toruniu także w następnym sezonie – ponownie na pozycji numer 4 stworzy duet z Aaronem Celem

Perka to drugi oficjalnie ogłoszony przez Polski Cukier zawodnik, który znajdzie się w składzie na zbliżający się sezon (wcześniej kontrakt podpisał Damian Kulig). W drużynie mają się także znaleźć wspomniany Aaron Cel oraz Bartosz Diduszko, a w plotkach z Twardymi Piernikami łączony jest Marcin Flieger.

RW  

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami