Alex Caruso – od G-League do milionera

Share on facebook
Share on twitter
37 milionów dolarów za cztery kolejne lata gry zarobi Alex Caruso. Warunek był jednak jeden: musi zamienić Los Angeles na rzecz Chicago. Tym samym Lakers stracili swojego ulubieńca, który pokazał jak ciężką pracą można wywalczyć sobie w NBA naprawdę porządny kontrakt.
Alex Caruso / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Na Alexa Caruso nikt w drafcie w 2016 roku nie postawił nikt. Choć obrońca miał za sobą udaną karierę na uniwerku Texas A&M, to drużyny NBA zbyt wielkiego potencjału w nim nie widziały. 27-letni dziś zawodnik do ligi musiał wejść więc tylnymi drzwiami – zaczynał od G-League, a dzięki dobrym występom zwrócił na siebie uwagę m.in. Los Angeles Lakers.

Ci najpierw wzięli go do siebie na umowę typu two-way, by w 2019 roku dać mu miejsce w składzie już na stałe. Rok później Caruso świętował mistrzostwo NBA, a teraz może cieszyć się z nowiutkiej umowy, która gwarantuje mu 37 milionów dolarów za cztery kolejne sezony. Ulubieniec kibiców Lakers trafi tym samym do Chicago Bulls, których stać było na taki kontrakt.

To przykra wiadomość dla fanów LAL, choć wedle medialnych doniesień Lakers chcieli zatrzymać zawodnika w klubie na dłużej. Przeszkodą okazały się napięte finanse – generalny menedżer Rob Pelinka miał nawet złożyć ofertę, ale nie była ona ponoć zbyt atrakcyjna, dlatego też 27-letni Caruso zdecydował się wybrać lepszą propozycję od Byków. 

Caruso pokazuje tym samym, że ciężką pracą można w NBA naprawdę dużo. Choć sam na zawodowego koszykarza nie wygląda, to jednak w ostatnich sezonach 27-latek udowodnił, że pozory mogą mylić. W barwach Lakers dał się poznać przede wszystkim jako solidny defensor i duży walczak, za co pokochali go kibice LAL, ale nie tylko – Caruso stał się w NBA postacią niemal kultową.

Teraz będzie kontynuował swoją przygodę w Chicago, gdzie od przyszłego sezonu zagra także Lonzo Ball, którego Byki pozyskały we wtorek w ramach transakcji sign-and-trade z New Orleans Pelicans. Nie próżnowali także Lakers, którzy w miejsce m.in. Caruso dodali do składu czterech weteranów – są to Kent Bazemore, Wayne Ellington i powracająca do L.A. dwójka: Dwight Howard i Trevor Ariza. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.