Analiza Refa: Nie było faulu na Hardenie

Share on facebook
Share on twitter

Ta sytuacja wywołała mnóstwo dyskusji wśród fanów NBA i potwierdziła krążące opinie o dość szczególnym traktowaniu Jamesa Hardena przez arbitrów. Odgwizdany w tej sytuacji faul miał kluczowe znaczenie dla losów meczu.

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden gra jak MVP >>

Rozgrywki: NBA

Houston Rockets – New Orlean Pelicans

Data: 29.01.2019

Analiza: Po raz kolejny w tym sezonie zmagamy się z sytuacją, w której zawodnik oddający rzut z dystansu jeszcze szczelnie kryty przez swojego obrońcę i w końcowej fazie rzutu dochodzi do kontaktu pomiędzy nimi. Bardzo podobna sytuacja była już dwukrotnie przedmiotem analizy na łamach naszego portalu. Kluczowe jak zwykle będzie tutaj zarówno zachowanie obrońcy, jak i rzucającego.

Wideo:

Tradycyjnie spójrzmy na przepisy i kryteria:

art. 33.3:

Legalna pozycja obronna
Zawodnik broniący, zajął legalną pozycję obronną, kiedy jednocześnie: Stoi zwrócony twarzą do przeciwnika.
Ma obie stopy na podłodze.
Legalna pozycja obronna rozciąga się pionowo ponad zawodnikiem, od podłogi do sufitu (cylinder). Zawodnik może unieść ręce ponad głowę lub wyskoczyć pionowo, ale musi je utrzymać w pozycji pionowej, wewnątrz wyimaginowanego cylindra.

Dodatkowo przyda nam się również ten przepis:

Art. 33.6

Zawodnik, który jest w powietrzu

Zawodnik, który wyskoczył z miejsca na boisku, ma prawo opaść na to samo miejsce.

Ma również prawo opaść na inne miejsce na boisku pod warunkiem, że w momencie wybicia się zawodnika, miejsce lądowania oraz bezpośrednia droga pomiędzy miejscem wybicia się a lądowania, nie była zajęta przez przeciwnika(-ów).

Jeżeli zawodnik wyskoczył i wylądował, lecz siła jego rozpędu spowodowała jego kontakt z przeciwnikiem, który zajął legalną pozycję obronną w pobliżu miejsca lądowania, to wówczas zawodnik skaczący jest odpowiedzialny za to zetknięcie.

Przeciwnik, nie może wejść w drogę zawodnikowi, który jest w powietrzu.

Wejście pod zawodnika będącego w powietrzu i spowodowanie z nim kontaktu, stanowi zazwyczaj faul niesportowy, a w pewnych wypadkach może być faulem dyskwalifikującym.

W odniesieniu do zamieszczonego klipu zwróciliście na TT uwagę na jedną rzecz – postawę obrońcy, który staje przed rzucającym Hardenem. Zawodnik ten zajął swoją pozycję na boisku z nienaturalnie wysuniętą prawą nogą. Natomiast czy przez to należy uznać, że nie zajął legalnej pozycji obronnej (tzw. LPO)? Uważam że nie. Zawodnik spełnił wszelkie kryteria dotyczące LPO. Czy „wystaje” poza swój cylinder? Zapewne tak. Dlatego też pomocniczo zaglądamy do kolejnego z ww. przepisów.

W momencie oddawania rzutu przez Hardena, obrońca ma już zajętą pozycję na boisku. W koszykówce bardzo często są to ułamki sekund – co ma związek z bardzo dużą dynamiką i tempem gry – dlatego też podjęcie decyzji w czasie rzeczywistym podczas meczu, bardzo często jest niezwykle trudne.

W tym przypadku widać na nagraniu, że to zawodnik rzucający jest odpowiedzialny za kontakt, skacząc ewidentnie do przodu i szukając kontaktu/przewinienia. Jednym słowem – obrońca nie zrobił w tej sytuacji nic, za co należałoby go ukarać.

A to, że do końca spotkania było 9 sekund, Rockets gonili wynik, a rzut oddawał ich największy gwiazdor? To już zupełnie inna historia…

Jan Delmanowski

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden gra jak MVP >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.