Andrzej Pluta: Dwa lata temu byśmy nie uwierzyli

Share on facebook
Share on twitter

– Andrzej musi być świadomy, że do tej najlepszej europejskiej koszykówki jeszcze daleka droga. Musi trenować, słuchać, uczyć się i być pokornym – mówi o synu były reprezentant Polski.

Andrzej Pluta na treningu Realu Betis
Andrzej Pluta na treningu Realu Betis

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

W niedzielę 16-letni Andrzej Pluta jr, mierzący 188 cm obwodowy, po raz pierwszy w życiu wyszedł na parkiet w ACB – czołowej lidze Europy. Spędził na nim tylko 15 sekund meczu jego Realu Betis Sewilla w Walencji, ale już sam fakt, że taką szansę dostał, jest znaczący.

Pluta zadebiutował w ACB w wieku dokładnie 16 lat, 5 miesięcy i 24 dni. Oficjalna strona ligi wyliczyła dokładnie, że w momencie debiutu Polak miał 6021 dni. Pluta jest w tej chwili ósmym najmłodszym graczem w historii ACB.

Debiut juniora był spodziewanie niespodziewany – młody Pluta od kilku tygodni trenuje z zespołem trenera Żana Tabaka, bo drużynę przetrzebiły kontuzje. Ostatnio uraz dopadł kanadyjskiego rozgrywającego Kenny’ego Cherry.

Informację o tym, że Andrzej poleci do Walencji, dostaliśmy na trzy dni przed meczem. My zostaliśmy w domu, bo raz, że swoje mecze w Sewilli grał Michał, a dwa, że to kawał drogi. Ale śledziliśmy wszystko na bieżąco, widzieliśmy te 15 sekund, które zaliczył z zadaniami obronnymi – komentuje debiut starszego syna Andrzej Pluta.

Andrzej jest szczęśliwy i bardzo zmotywowany do dalszej pracy. My wiemy, jak ona jest ważna, że teraz potrzeba jeszcze więcej chęci do nauki, potrzeba też pokory. Podchodzimy do tego debiutu na chłodno, choć też z radością – dodaje były świetny strzelec, który w 2014 roku przeniósł się z rodziną do Hiszpanii, by synowie, Andrzej i Michał, mogli rozwijać się w lepszym otoczeniu.

Pluta na co dzień gra w drużynie juniorów, z którą występuje także w lidze EBA, czyli czwartym poziomie rozgrywek w Hiszpanii. Jego zespół z bilansem 0-8 zajmuje ostatnie miejsce w grupie D-B, Pluta jest jego najlepszym strzelcem – w siedmiu spotkaniach zdobywał średnio po 13 punktów.

Jest też jedynym juniorem, którego Tabak wziął na treningi do seniorów.

Fajnie, że Andrzej wykorzystuje tę szansę, że daje radę na treningach z seniorami, że trener mu zaufał i wziął go na mecz. Oczywiście ta szansa pojawiła się ze względu na kontuzję i było to tylko 15 sekund na boisku, ale to ważny kroczek do przodu.

Trener Tabak powiedział ostatnio Andrzejowi, że z seniorami będzie ćwiczył do odwołania. I wygląda to tak, że kiedy tylko może, to trenuje z pierwszym zespołem. Nie może zawsze, bo rano ma szkołę, ale w soboty uczestniczy w porannych zajęciach.

Gdyby nam ktoś dwa lata temu, a nawet cztery miesiące temu powiedział, że Andrzej zadebiutuje w ACB, to byśmy nie uwierzyli. A jednak dzięki pasji, ciężkiej pracy i zaangażowaniu się udało.

Andrzej musi być jednak świadomy, że to tej najlepszej europejskiej koszykówki jeszcze daleka droga. Musi trenować, słuchać, uczyć się i być pokornym – kończy były znakomity reprezentant Polski.

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

ŁC

POLECANE

Już po 3 kolejkach odchodzi trener Jacek Winnicki, cały zespół ukarano finansowo, rozwiązano kontrakty z Yancym Gatesem i Grzegorzem Surmaczem, a Jay Threatt i Nikola Jevtović zostali zawieszeni. W Ostrowie po tych czystkach trzeba będzie budować zespół od nowa.