Ante Žižić – nowy Marcin Gortat?

Share on facebook
Share on twitter

Kibice Boston Celtics ekscytują się perspektywami jakie daje wybór w drafcie od Brooklyn Nets, ale kto wie, czy nie większym wzmocnieniem okaże się wybrany z 23. numerem w zeszłorocznym drafcie Chorwat.

Ante Żiżić (fot. euroleague.net)

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

20-letni środkowy nie jest uważany za materiał na gwiazdę. Porównania przeddraftowe – które jednak na amerykańskich blogach bywają w przypadku mniej znanych graczy z Europy stereotypowe – krążą z reguły przy nazwiskach mało seksownych, solidnych międzynarodowych dryblasów: Nikola Peković, Zaza Pachulia, Anderson Varejao… Jedno z porównań podoba nam się jednak szczególnie – Marcin Gortat.

To gość, który nigdy nie odpuszcza, nie robi sobie przerw. Jest zawsze aktywny, zawsze walczy o piłkę – tak o krajanie mówi legenda chorwackiej koszykówki, Dino Radja. Tę cechę wychwalają też liczne raporty skautów, podkreślające, że oprócz niespożytych sił na bieganie i skakanie, Ante dysponuje dobrym zasięgiem ramion, sprawnością nieoczywistą wśród graczy mierzących około 7 stóp wzrostu, dużą siłą i drygiem do zbierania piłki (spotkać się można nawet z opinią, że to „być może najlepszy zbierający swojej generacji w Europie”).

W ataku na razie Žižić jest poprawny z szansą na rozwój, która dostrzegana jest m.in. w bardzo dobrze ułożonym rzucie sugerującym pewien potencjał na rozciąganie gry w przyszłości.

W tym opisie faktycznie widać trochę Marcina Gortata.

Bardziej zachęcające niż artykuły sprzed roku są jednak świeże wypowiedzi na temat Žižicia autorstwa jego obecnego trenera w Darussafce Dogus Stambuł, ex-coacha Cavs, Davida Blatta. Jeszcze niedawno nastoletni Chorwat przebił się do pierwszej piątki tureckiej drużyny grającej w Eurolidze.

Ante posiada taki poziom energii i umiejętności, który pozwoli mu od razu mieć wkład w grę, zapewne na początku w roli zadaniowca. Będzie jednak coraz lepszy, bo ciężko pracuje, ma dobre podstawy i będzie miał nieco więcej przestrzeni na boisku NBA, co ułatwi mu zdobywanie punktów. Nie mam żadnych wątpliwości, że Celtics wspaniale wykorzystali 23 pick w drafcie. Ten chłopak, z takim numerem? Po prostu świetny, świetny wybór – mówi Blatt.

Szkoleniowiec stambulskiej drużyny dodaje, że jego pierwsze skojarzenie z Ante w dzisiejszej NBA to Steven Adams, oraz że Celtowie nie będą musieli martwić się o jego nastawienie: – Uwierzcie mi – nie znajdziecie porządniejszego dzieciaka niż Ante Žižić. Nie znajdziecie. Nigdzie. Nie ma mowy.

Sztab szkoleniowy Celtics już to wszystko wie i dlatego Chorwat latem podpisze kontrakt z Bostonem. Ante przechwala się, że jest gotowy na NBA, a Celtowie są chyba gotowi na niego, zwłaszcza że Kelly Olynyk jest zastrzeżonym wolnym agentem. Będzie dużo entuzjazmu wokół koszykarza wybranego z pickiem Nets, przed którym stanie trudne zadanie bycia odpowiedzią na nieudolne próby pozyskania przez Danny’ego Ainge’a gracza najwyższego kalibru. W tym czasie Žižić z chęcią zajmie się drugim największym problemem Celtics, czyli zbiórkami.

Czy będzie to Marcin Gortat, czy bardziej Fabricio Oberto – czas pokaże. Dla fanów nowej fali bałkańskich centrów (Nikola Jokić, Jusuf Nurkić, Ivica Zubac) ważne jest, że ten czas nastąpi już niebawem.

Tomasz Kostrzewa

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.