• Home
  • NBA
  • Anthony Davis – cudowna metamorfoza Pelicans

Anthony Davis – cudowna metamorfoza Pelicans

Share on facebook
Share on twitter

Anthony Davis znów nie dał szans młodszemu Karlowi-Anthony’emu Townsowi. W starciu z Timberwolves zdobył 45 punktów i poprowadził New Orleans Pelicans do czwartego z rzędu zwycięstwa (117:96).

Anthony Davis (Fot. Wikipedia)
Anthony Davis (Fot. wikimedia commons)

Buty gwiazd NBA – możesz je mieć! >>

Aż trudno uwierzyć, jak bardzo zespół Alvina Gentry’ego odmienił powrót do składu Jrue Holiday’a. Po szczęśliwym finale, jakim zakończyły się problemy zdrowotne jego żony, dał drużynie takiego kopa, tak potężny zastrzyk pozytywnej energii, o czym mówią sami gracze, że karta po prostu musiała się wreszcie odwrócić. I tak się rzeczywiście stało.

Jeszcze przed chwilą z bilansem 0-8 Pelicans zamykali stawkę w Konferencji Zachodniej. Teraz, po powrocie rozgrywającego, są już w trakcie serii czterech kolejnych zwycięstw, dwukrotnie grając dwa dni pod rząd, i po poprawie na 6-10 awansowali na 11. miejsce. Od pierwszej ósemki dzielą ich już tylko dwa spotkania.

Holiday wniósł do drużyny sporą dawkę entuzjazmu, ale główną rolę nadal naturalnie pełni tam Anthony Davis. W środę to znów on dzielił i rządził. Podobnie jak w obu zeszłorocznych potyczkach z Timberwolves, ponownie udzielił Townsowi (9 pkt., 11 zb.) bolesnej lekcji. Zaaplikował gościom 45 punktów, zebrał 10 piłek i dołożył 3 asysty, 2 przechwyty oraz blok. To jego trzeci występ na ponad 40 „oczek” w tych rozgrywkach.

Po przerwie 23-letni podkoszowy poprowadził spektakularną ucieczkę gospodarzy, która zapewniła im zwycięstwo. Potwierdzając tendencję rywali do oddawania meczów w trzecich kwartach, w nieco ponad 6 minut Pelicans zaliczyli serię 26:4, na którą złożyły się m.in. dwie trójki i w sumie 11 „oczek” Davisa i która wyprowadziła miejscowych na komfortowe 22-punktowe prowadzenie.

Koszykarze z Nowego Orleanu całkowicie zdominowali pole trzech sekund. W pomalowanym wygrali z Timberwolves w stosunku 64:44. Wygrali również rywalizację na tablicach oraz zatrzymali gości na słabej skuteczności 38,4 proc. z gry i tragicznych 17,6 proc. z dystansu. Andrew Wiggins trafił tylko 2 z 19 oddanych prób i zawody zakończył z dorobkiem zaledwie 9 punktów. Najwięcej w barwach „Wilków” uzbierał ich Zach LaVine – 26.

Jrue Holiday tym razem pod względem zdobyczy punktowej (7) nie zachwycił, ale w 22 minuty spędzone na boisku rozdał 8 asyst. Warto przy okazji zaznaczyć, że od kiedy dołączył do drużyny, Pelicans tracą średnio zaledwie 95,8 punktu na sto posiadań, co na przestrzeni czterech ostatnich spotkań jest trzecim wynikiem w stawce, a zdobywają ich 112,1, prezentując w tym czasie szósty najlepszy atak. 16,2 punktu różnicy między wskaźnikami efektywności daje im w tej klasyfikacji pierwsze miejsce w NBA!

MO

Buty gwiazd NBA – możesz je mieć! >>