Anthony Davis już kontuzjowany – Lakers w strachu

Share on facebook
Share on twitter
Anthony Davis nie będzie zbyt miło wspominał wyprawy z Los Angeles Lakers do Chin. Nie dość, że drużyna z Miasta Aniołów przegrała oba mecze z Brooklyn Nets, to jeszcze podkoszowy doznał kontuzji kciuka.
Anthony Davis/ fot. YouTube

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Jeśli jest jedna rzecz, o której w kontekście Los Angeles Lakers mówi się najczęściej to chodzi o zdrowie. Wielu zawodników w składzie LAL miało w przeszłości mniejsze czy większe problemy zdrowotne. Jest w tej grupie niestety także nowy nabytek Lakers – Anthony Davis – który z powodu różnych urazów opuścił już w karierze 108 spotkań (na 574 możliwych do rozegrania).

Wszystko wskazuje na to, że ta liczba zaraz się powiększy. Davis pechowo zaczął bowiem swoją przygodę z Lakers i w przedsezonowym starciu z Nets doznał kontuzji kciuka. Do sytuacji doszło w pierwszej kwarcie sobotniego meczu w Shenzhen, choć początkowo Davis został jeszcze na parkiecie. Dopiero po chwili udał się do szatni i na boisko już nie wybiegł.

Dokładne badanie zostaną przeprowadzone dopiero po powrocie Lakers do Stanów Zjednoczonych, gdyż na hali w Shenzhen nie można było zrobić badań rentgenem. Wstępne doniesienia są jednak takie, że doszło do zwichnięcia, choć w Los Angeles boją się, że uraz może być dużo poważniejszy. Podobnego urazu doznał futbolista Drew Brees, który ma odpoczywać 6-8 tygodni.

Tak długa przerwa w przypadku Davisa byłaby sporym ciosem dla Lakers, którzy przecież liczą głównie na dobrą współpracę 26-latka z LeBronem Jamesem. To ta dwójka ma poprowadzić drużynę z Miasta Aniołów do fazy play-off. Lakers od sześciu sezonów nie są w stanie awansować do playoffs – po raz ostatni zameldowali się tam w 2013 roku, jeszcze z Kobe Bryantem w składzie.

Brak jednego z czołowych zawodników ligi może więc okazać się sporym zagrożeniem dla Lakers, którzy przecież nie będą mieli wcale łatwego zadania w Konferencji Zachodniej. Zespół oraz fani musieli być jednak na to przygotowani, bo Davis nigdy nie był okazem zdrowia. Tak czy siak, życzymy jak najkrótszej przerwy i jak najwięcej zdrowia, które dla Lakers będzie w tym sezonie kluczowe.

Tomek Kordylewski

POLECANE