Anthony Davis – kandydat na króla

Share on facebook
Share on twitter

23-letni podkoszowy będzie zdobywał masę punktów, bo ktoś musi to w New Orleans Pelicans robić. – Może łatwo zdominować klasyfikację strzelców w tym sezonie – mówi Kevin Durant.

Anthony Davis (Fot. Wikipedia)
Anthony Davis (Fot. Wikipedia)

Ok, sobotnie spotkanie w San Antonio Anthony’emu Davisowi nie wyszło. New Orleans Pelicans jak zwykle przegrali (79:98, mają już bilans 0-3), a ich środkowy zdobył tylko 18 punktów (6/15 z gry, 6/8 z wolnych).

To wynik mizerny w porównaniu z dwoma pierwszymi występami – w pierwszym meczu sezonu rzucił 50 punktów Denver Nuggets, a w drugim 45 Golden State Warriors. Został pierwszym graczem od czasów Michaela Jordana, który już w dwóch pierwszych występach w sezonie dobił do 90 „oczek”.

Oczywiście, średniej 47,5 punktu utrzymać nie mógłby już nikt, ale te wstępne osiągi dały nam orientacyjny obraz tego, czego możemy się po Davisie spodziewać. Punktów, punktów, jeszcze więcej punktów. Może nawet tylu, by zostać królem strzelców – pierwszym od 2000 roku środkowym, który tego dokonał.

Koszykarze NBA grają w takich butach – też możesz je mieć >>

Pelicans Davisa znów będą raczej słabym zespołem, a w takim często błyszczeć łatwiej. Wybrany w drafcie Buddy Hield będzie się uczył poważnego grania. Jrue Holiday i Tyreke Evans dopiero dołączą do zespołu, ale niestety również oni nie stanowią dziś wystarczającej gwarancji jakości.

Dlatego niezależnie od wyników zespołu 23-latek „Pan Brewka” ma w nim carte blanche i będzie z tego korzystał. Ktoś w końcu musi tam zdobywać punkty, a on ma ku temu największe predyspozycje.

A prócz punktów z gry, które potrafi zdobywać na wiele sposobów wykorzystując świetne warunki fizyczne, zadanie ułatwić powinna mu również dobra skuteczność z linii. W czteroletniej karierze Davis trafiał do tej pory 78,1 proc. wolnych. W pierwszym tygodniu nowych rozgrywek trafił jak na razie 32 z 39 prób.

– Najprawdopodobniej łatwo zdominuje klasyfikację strzelców w tym roku – mówił o Davisie Kevin Durant przy okazji piątkowej konfrontacji w New Orleans Arena. – 50 punktów to dla niego dobry występ i teraz będzie przenosił to na kolejne występy.

– Trudno jest bronić przeciwko niemu. Nie jesteś w stanie tego robić. Jego pierwszy krok jest prawdopodobnie najszybszym, jaki widziałem u graczy na jego pozycji. Jest wysoki, potrafi rzucać, potrafi kozłować, potrafi rzucić trójkę – potrafi zrobić wszystko na boisku.

W takich butach wymiata na boisku Kevin Durant >>

Durant widzi w młodszym rywalu faworyta do wyścigu o koronę króla strzelców i może mieć dużo racji. W dwóch poprzednich latach klasyfikację wygrywali Stephen Curry i Russell Westbrook, którzy sezon regularny kończyli odpowiednio ze średnimi 30,1 i 28,1 pkt.

Oni wciąż, a szczególnie ten drugi, będą kandydatami do tytułu króla strzelców. Podobnie jak Durant, Damian Lillard czy James Harden, który poprzednich latach był drugi. W tym gronie najbardziej niedopasowanym elementem jest Davis, ale to właśnie jemu – samograjowi z Nowego Orleanu – może być łatwiej niż innym.

Ostatnim zawodnikiem podkoszowym, który został najlepszym strzelcem sezonu był w rozgrywkach 1999/2000 Shaquille O’Neal, który notował wtedy średnio 29,7 pkt. Co ciekawe, na przestrzeni 30 ostatnich lat udało się to tylko jemu (dwa razy) oraz Davidowi Robinsonowi.

Mateusz Orlicki

https://www.youtube.com/watch?v=5G7SA1xcf0w