Anthony Davis – klątwa trwa

Share on facebook
Share on twitter

Pech nie opuszcza gwiazdy New Orleans Pelicans. W środowym pojedynku z Houston Rockets Anthony Davis skręcił kostkę i już w pierwszej kwarcie musiał opuścić parkiet.

Anthony Davis (Fot. Wikipedia)
Anthony Davis (Fot. Wikipedia)

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Urazu podkoszowy nabawił się podczas jednej z prób wejścia na kosz. Jak donoszą źródła Marca J. Spearsa z portalu The Undefeated w jego prawej kostce doszło do skręcenia drugiego stopnia, co zazwyczaj oznacza rozerwanie torebki stawowej i nadciągniecie lub naderwanie więzadeł stabilizujących staw.

Brzmi groźnie, ale według dziennikarza kontuzja nie jest traktowana jako poważna, a sam Davis widziany był jak samodzielnie przechadza się po hali. Przewiduje się, że czeka go teraz 10-15 dni przerwy.

Wnioskując po wstępnej prognozie dotyczącej powrotu 23-latka na parkiet, powinien opuścić maksymalnie dwa pierwsze mecze sezonu zasadniczego – z Nuggets i Warriors (26 i 28 października). To żadna tragedia, ale w momencie upadku zawodnika na parkiet fani Pelicans z pewnością przeżyli kolejne chwile grozy. Tego byłoby już za wiele.

Przypomnijmy, że dopiero co lider zespołu z Nowego Orleanu przedwcześnie zakończył rozgrywki 2015/16, aby wyleczyć kontuzjowane kolano i bark. W ogóle w swojej czteroletniej karierze co rusz ma jakieś problemy ze zdrowiem i ani razu jeszcze w sezonie regularnym nie rozegrał więcej niż 68 spotkań.

Sztabowi trenerskiemu bardzo zależało, aby utrzymać go w pełni zdrowia na start nowej kampanii. Profilaktycznie w preseason ograniczono więc jego minuty do niespełna 18 w trzech poprzednich meczach, ale mimo starań kolejnych problemów nie udało się uniknąć.

A to wcale nie koniec. Mecz przed czasem zakończył także sprowadzony latem E’Twaun Moore, który opuścił parkiet z urazem prawej pięty. Poza tym już wcześniej wiadomo było, że początek rozgrywek z przyczyn osobistych opuści Jrue Holiday, a z wyleczeniem kolana nie wyrobi się z kolei Tyreke Evans. Klątwa ciążąca na „Pelikanach” nadal zbiera żniwa.

MO

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>