Anthony Davis: Lakers jeszcze mocniejsi!

Anthony Davis: Lakers jeszcze mocniejsi!

Share on facebook
Share on twitter
Trwająca już prawie cztery miesiące przerwa w rozgrywkach NBA może być dla niektórych zespołów korzystna. Anthony Davis uważa, że Los Angeles Lakers, dzięki pauzie, mają jeszcze większe szanse na zdobycie w tym roku mistrzostwa.
LeBron James / fot. Los Angeles Lakers

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

W połowie marca, gdy liga przerwała rozgrywki ze względu na pandemię koronawirusa, mieliśmy dwóch wyraźnych faworytów do pojedynku w wielkim finale. Były to zespoły Milwaukee Bucks oraz Los Angeles Lakers, czyli najlepsze drużyny w swoich konferencjach. Czy dziś, po prawie czterech miesiącach przerwy, można wskazać tych samych faworytów? Anthony Davis nie ma wątpliwości.

Jego zdaniem ta przerwa to nawet coś, co może okazać się dla LAL bardzo korzystne. „Myślę, że nasze szanse na tytuł są teraz jeszcze większe” – mówi Anthony Davis i wskazuje na fakt, że drużyna miała mnóstwo czasu, aby wypocząć i zaleczyć różnego rodzaju kontuzje i mikrourazy. Sam zainteresowany w ciągu sezonu zmagał się z różnego rodzaju kłopotami zdrowotnymi, przez które opuścił osiem spotkań.

Davis starał się grać pomimo bólu i mniejszych urazów, za co chwalił go m.in. trener Frank Vogel. W niektórych momentach podkoszowy Lakers nie był jednak w stanie wybiec na boisko, ale po tak długiej pauzie jest dziś w pełni zdrów, podobnie jak i cały zespół z Los Angeles. „Teraz chodzi już tylko to, komu będzie bardziej zależało” – dodaje były zawodnik New Orleans Pelicans.

Warto jednak zauważyć, że ekipa z Miasta Aniołów przystąpi do restartu w Orlando w osłabionym składzie, gdyż z drużyną nie będzie Avery’ego Bradleya, a więc etatowego startera. Davis wprost stwierdził, że obrońca jest jednym z „kluczowych elementów” całej układanki. Lakers mają nadzieję, że Bradleya uda się zastąpić i zrobi to na przykład świeżo pozyskany JR Smith.

AD sam przyznał, że nigdy nie zastanawiał się nad tym, by na Florydzie nie zagrać i choć podziela niektóre obawy Bradleya to jednak uważa, że Orlando będzie znakomitą platformą do walki ze społeczną nierównością. „Myślę, że wszyscy razem jesteśmy silniejsi” – dodaje podkoszowy, który u boku LeBrona James powalczy o swoje pierwsze mistrzostwo w karierze. 

Drużyna z Los Angeles rozpoczęła już przygotowania do wznowienia sezonu – w środę w obiekcie treningowym Lakers pojawili się m.in. LeBron James czy Davis właśnie. Lakers wystartują w Orlando z pozycji numer jeden na Zachodzie (bilans 49-14), a na pierwszy ogień – już 30 lipca – zmierzą się z Los Angeles Clippers, którzy z bilansem 44-20 zajmują drugie miejsce w konferencji.

Tomek Kordylewski

POLECANE

tagi

NBA

Od tygodni spekulowano, że Russell Westbrook pożegna się z Houston Rockets przed startem sezonu. Tak się ostatecznie stało, gdy Westbrook został wytransferowany do Waszyngtonu. Jak się okazuje, był to ruch zgodny z preferencjami Jamesa Hardena, który wobec tego ma zacząć sezon w koszulce “Rakiet”.
4 / 12 / 2020 10:35
W najnowszym odcinku podcastu gościem Kamila Chanasa jest Sitek, wrocławski raper. Rozmowa o koszykówce, stylu życia i muzyce – nie brak mocnych tekstów i dobrego humoru!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
„To największa niespodzianka od…wczoraj” – tak FIBA Europe zatytułowała na twitterze informację o wygranej 92:90 Szwajcarii z Serbią, dzień po chyba jeszcze bardziej sensacyjnym triumfie Danii nad Litwą. Bohaterami zostali bracia Marko i Dusan Mladjan, nie tylko skuteczni przez cały mecz, ale też autorzy decydującej o zwycięstwie akcji.
29 / 11 / 2020 10:30
Są niespodzianki i są sensacje. Ta druga wydarzyła się w piątkowy wieczór, gdy w meczu eliminacji do EuroBasketu 2022 reprezentacja Danii pokonała Litwę 80:76. Bohaterem spotkania był koszykarz Zastalu Zielona Góra Gabriel „Iffe” Lundberg, autor 28 punktów i autor decydującej o zwycięstwie akcji w końcówce.
– Jestem zaszczycony, że znalazłem się tutaj i będę reprezentował reprezentację Republiki Zielonego Przylądka – napisał na twitterze w środę Ivan Almeida. Gwiazdor Anwilu Włocławek nie rzucał słów na wiatr i w piątkowy wieczór poprowadził do zwycięstwa 80:73 swoją reprezentację w starciu z Marokiem.