Anthony Davis zniszczył Wolves – aż 50 punktów! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Anthony Davis / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Niedzielne starcie między Lakers a Wolves to kolejny dowód na to jak dobrze swoją wspólną przygodę w Los Angeles rozpoczęli Anthony Davis oraz LeBron James. Ekipa z Miasta Aniołów łatwo ograła rywala 142-125, a do zwycięstwa po raz kolejny poprowadził wspomniany właśnie duet. Davis zapisał na konto aż 50 punktów (świetne 20/29 z gry), a LeBron oprócz 32 oczek rozdał również 13 asyst.

Był to najlepszy mecz Davisa w barwach Lakers – podkoszowy już do przerwy miał 27 punktów i od tego momentu jego koledzy upewnili się, że dobije do granicy 50 oczek. Już po pierwszej połowie mówił o tym Avery Bradley, potem w trakcie drugiej przypominał mu o celu DeMarcus Cousins, a w samej końcówce włączył się w to wszystko także Rajon Rondo.

Zadanie udało się wykonać, choć sam zainteresowany podkreślił, że z reguły nie przywiązuje do tego uwagi i najważniejsze jest grać na tyle dobrze, by dać drużynie zwycięstwo. „Tym razem trudno było jednak to obejść” – mówił po meczu. Raz jeszcze znakomicie wyglądała jego współpraca z LeBronem, który 8 ze swoich 13 asyst zaliczył właśnie po podaniach do Davisa.

Od początku sezonu ta para funkcjonuje znakomicie, a te osiem asyst Jamesa do Davisa to najlepszy wynik LeBrona w trwających rozgrywkach oraz drugi najlepszy w ogóle (w marcu tego roku LBJ rozdał w jednym meczu aż 9 asyst tylko do Javale’a McGee). „Trzeba dostarczać mu piłkę tam gdzie lubi i tyle” – zdradził sekret tej współpracy James.

Davis po raz czwarty w karierze zdobył co najmniej 50 oczek w jednym meczu i przeszedł do historii Lakers jako dopiero jedenasty gracz, któremu się to udało. „To znakomite uczucie być w tak zacnym gronie” – mówił po meczu, a coraz realniej brzmią słowa Rondo z ubiegłego tygodnia, który stwierdził, że AD może zdobyć zarówno nagrodę MVP, jak i tą dla najlepszego defensora.

Co ciekawe, Davis i James stali się pierwszymi od czasu Kobiego i Shaqa zawodnikami LAL, którzy w dwóch kolejnych spotkaniach zdobyli wspólnie 70 lub więcej punktów. Lakers cały czas przewodzą więc konferencji zachodniej z bilansem 21-3 i tym samym grają chyba nawet powyżej oczekiwań, przynajmniej na tak wczesnym etapie rozgrywek.

Tomek Kordylewski

.

Opóźnienie trwało kilka miesięcy, ale zawodnicy i kibice HydroTrucka wreszcie się doczekali. Radomskie Centrum Sportu – nowa hala mogąca pomieścić ponad 5 tysięcy widzów uzyskała zgodę na użytkowanie. Niewykluczone, że zawodnicy Mihailo Uvalina zadebiutują w niej już 12 grudnia w meczu ze Śląskiem Wrocław.
3 / 12 / 2021 17:58

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.