Anthony Randolph został “Słoweńcem” – farsa naturalizacji trwa

Share on facebook
Share on twitter

Na dwa miesiące przed Eurobasketem, paszport Słowenii otrzymał amerykański podkoszowy Anthony Randolph, na co dzień gwiazda Realu Madryt i Euroligi.

Anthony Randolph (fot. euroleague.net)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Piątkowa wiadomość oczywiście nie zachwyciła kibiców w Polsce, ponieważ Słowenia będzie naszym grupowym rywalem podczas wrześniowych finałów Mistrzostw Europy, rozgrywanych w Finlandii. A i tak przecież, bez tego wzmocnienia, drużyna braci Dragiciów czy Luki Doncicia była zdecydowanym faworytem.

Nie mamy jednak prawa się na taką zagrywkę skarżyć, w sytuacji, gdy sami niestety mamy na koncie wstydliwe kupno AJ Slaughtera, który w naszej reprezentacji rozgrywa zamiast Polaków.

Proceder naturalizacji niestety powszechnieje, staje się też bardziej cyniczny – ściąga się już gwiazdy na chwilę, na jeden turniej, nie mające choćby luźnych związków z danym krajem. Rywalizacja o to, kto kupi sobie lepszego Amerykanina ma niewiele wspólnego z ideą rozgrywek międzynarodowych.

Anthony Randolph (28 lat, 211 cm wzrostu) gra na pozycjach 4/5, występował przez 7 sezonów w NBA, z 14. numerem w drafcie wybrali go Golden State Warriors. W barwach Realu Madryt w Eurolidze notował statystyki na poziomie 10.2 pkt i 5.1 zbiórki.

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

TS

POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.