PRAISE THE WEAR

Anwil czeka na Ignerskiego – będzie wielki powrót?

Anwil czeka na Ignerskiego – będzie wielki powrót?

Nie tylko dawna sława i mentor w szatni, ale jak się okazało – wciąż świetny koszykarz. Jest spora szansa, że Michał Ignerski po zakończeniu rehabilitacji raz jeszcze zagra w Anwilu.

Michał Ignerski / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Jego powrót do gry na wysokim poziomie, był jedną z piękniejszych historii poprzedniego sezonu. Niestety, historią nagle zakończoną, poprzez bardzo poważną kontuzję – zerwania więzadła w kolanie. Jednak już od zakończenia sezonu i mistrzowskiego tytułu Anwilu mówiło się nieoficjalnie, że Michał Ignerski (39 lat) nie chciałby jeszcze kończyć kariery i spróbuje powrócić na parkiet w barwach drużyny z Włocławka.

I faktycznie, także klub w końcu potwierdził, że również jest otwarty na takie rozwiązanie. Arkadiusz Lewandowski, prezes zarządu Anwilu, wprost przyznał to przy okazji komunikatu o zatrudnieniu Łotysza Rolandsa Freimanisa.

Pozyskaniem kolejnego znakomitego gracza, uznanego w Europie, zamykamy budowę składu przed sezonem 2019/20, aczkolwiek wierzę, że za kilka miesięcy stan zdrowia Michał Ignerskiego pozwoli mu wrócić na parkiet i wówczas ogłosimy kolejny, wielki transfer – powiedział prezes Anwilu, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Pozostaje zatem trzymać kciuki i czekać!

RW




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami