Anwil demoluje Gliwice – gwizdy na Wrotena

Anwil demoluje Gliwice – gwizdy na Wrotena

Share on facebook
Share on twitter
Anwil zaczął dość powoli, ale w końcu wszedł na najwyższe obroty i pokazał grę, jakiej od niego oczekują kibice w starciach z niżej notowanymi rywalami. Anwil rozbił w puch GTK Gliwice 118:74, a Tony Wroten zdobył 22 punkty.
Ricky Ledo / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Jak na drużynę, które chce się zrehabilitować za niedawne porażki, Anwil zaczął dość niemrawo, pozwalając GTK w Hali Mistrzów na podejrzewanie dużo. Gliwiczanie zaczęli bez kompleksów, wygrali pierwszą kwartę, a na początku drugiej prowadzili nawet 29:24.

Impuls do wyraźnie lepszej gry Anwilowi dał Tony Wroten. Amerykanin, co mimo wszystko dosyć dziwne, przez część publiczności we Włocławku, został przywitany nieprzyjemnymi pomrukami, a nawet gwizdami. Gracz zaczął jednak naprawdę dobrze, indywidualnymi akcjami wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, chętnie podawał i przejawiał też chęci do gry w obronie.

Z dobry atakiem dołączyli się też Ricky Ledo oraz Rolands Freimanis i Anwil na dobre przejął inicjatywę. Do przerwy było już dość pewne 55:43 dla włocławian.

Po zmianie stron zobaczyliśmy już pełna dominację gospodarzy, grających z jakością, jakiej można od nich oczekiwać w takich spotkaniach. Wróciła bardzo dobra obrona, dająca łatwe punkty z kontr. W ataku nie tylko różnicę robił np. Ledo, ale (wreszcie) kilka udanych akcji w ofensywie zaliczył także Krzysztof Sulima, który tak się rozochocił, że trafił nawet 2 razy za 3 punkty.

W kilka minut przewaga urosła aż do 30 oczek (86:56). Po 3. kwarcie mieliśmy już wręcz demolkę 97:59 i jeszcze kilka efektownych akcji w wykonaniu Wrotena (22 pkt. i 5 asyst w 17 minut), jakby na przekór tym kibicom, którzy stracili do niego sympatię.

GTK miało na koncie 100 straconych punktów już po 31 minutach gry! Ostatnią część rozegrano już bez nadmiernych emocji. Anwil po zdobyciu 42 punktów w trzeciej kwarcie, oszczędził już trochę gliwiczan, nie goniąc za rekordami.

Z ciekawostek pomeczowych, zwraca uwagę występ Chrisa Dowe’a, który nie był daleki od triple double – miał 12 punktów, 9 zbiórek (aż 6 w ataku) i 7 asyst. Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

RW

POLECANE

James Florence w Ostrowie Wielkopolskim – jak do tej pory, naszym zdaniem to jest największe wydarzenie trwającego sezonu transferowego. Za hit można uznać także kontrakt Geoffa Groselle’a w Zielonej Górze, ale i nowe kluby Jakuba Karolaka czy Adriana Boguckiego.

tagi

Czterdziestka na karku, ale miłość do koszykówki wygrywa. Filip Dylewicz zagra jeszcze jeden sezon w koszykarskiej ekstraklasie. Podpisał kontrakt z Asseco Arką Gdynia i liczy na pobicie rekordu występów na parkietach PLK.
3 / 07 / 2020 15:39

NBA

Trwająca już prawie cztery miesiące przerwa w rozgrywkach NBA może być dla niektórych zespołów korzystna. Anthony Davis uważa, że Los Angeles Lakers, dzięki pauzie, mają jeszcze większe szanse na zdobycie w tym roku mistrzostwa.
4 / 07 / 2020 15:30
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34