Anwil doskonały z Ventspils – rosną szanse na awans!

Anwil doskonały z Ventspils – rosną szanse na awans!

Share on facebook
Share on twitter

Dominacja przez całe spotkanie i kawał dobrej obrony. Anwil wygrał we Włocławku bardzo ważny mecz z łotewskim Ventspils 84:71 i jest na dobrej drodze do wyjścia z grupy w Lidze Mistrzów.

Nikola Marković / fot. BCL

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden zgarnął MVP >>

Sukces w pierwszym meczu tych zespołów Anwil zawdzięczał bardzo dobremu początkowi i także w środę we Włocławku zaczął od mocnego uderzenia. Bardzo dobre rezultaty (i straty gości) dawała obrona strefowa, a w ataku błyszczał – w kolejnym już meczu – Jarosław Zyskowski, który już w 1. kwarcie zdobył 9 punktów. Włocławianie prowadzili 23:9.

Kolejna kwarta też zaczęła się mocno – po przytomnych zagraniach Mateusza Kostrzewskiego spod ksoza i trójce Nikoli Markovicia było już 34:17 dla gospodarzy. Kilka błędów w obronie spowodowało jednak komplet 4 przewinień już po 3 minutach tej części i w efekcie obrona musiała wyraźnie zelżeć.

Wykorzystali to Łotysze, prowadzeni przez skutecznego dziś Aarona Johnsona (4/8 za 3, 11 asyst)- po serii ich celnych rzutów z dystansu przewaga Anwilu stopniała do 10 oczek. Do przerwy było 43:33.

Po przerwie Anwil miał lepsze i grosze momenty, ale w pełni kontrolował przebieg wydarzeń. Dobrze cały czas grał Aaron Broussard (12 pkt., 6 asyst, 3 przechwyty), a gdy na moment zacięła się gra w ataku (słabsza forma Michalaka i Simona) kilka fantastycznych akcji zaliczył Szymon Szewczyk (11 pkt. 3 trójki). Gospodarze po 3 kwartach prowadzili już aż 63:44. Zwłaszcza przechwyt + trójka w kontrze „Szewca” poderwały Halę Mistrzów na równe nogi.

Ventspils, osłabione brakiem najlepszego strzelca Rihardsa Lomazsa, nie miało zatem ponownie szans z mistrzami Polski. W ostatniej części jeszcze kilka efektownych akcji (wideo poniżej) pokazał Nikola Marković – to także dobra wiadomość dla kibiców Anwilu, że Serb najwyraźniej wrócił już do zdrowia. Ku euforii publiczności, kolejne punkty zdobywał także, świetnie dysponowany, Szewczyk.

Po tym bardzo ważnym zwycięstwie Anwil w Lidze Mistrzów ma bilans 4-4 i rosną jego szanse na wyjście z grupy. Za tydzień włocławianie jadą do Rosji – we wtorek zmierzą się z Niżnym Nowogrodem.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden zgarnął MVP >> 




POLECANE

tagi

Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41

NBA

Najpierw złapał faul techniczny pod koniec pierwszej kwarty, a potem próbował jeszcze dyskutować z sędziami. Nie podobała mu się też decyzja arbitrów pod koniec spotkania. Luka Doncić przyznaje dziś, że emocje w stosunku do sędziów ponoszą go zbyt często.
9 / 12 / 2019 15:23
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.