Anwil gromi, ale błysku szuka nadal

Share on facebook
Share on twitter

Anwil pewnie ograł Siarkę Tarnobrzeg 89:60, ale formą znów nie zaimponował. Także Siarka potwierdzała, że obrona włocławian została już powszechnie rozszyfrowana.

fot. Paweł Skraba, plk.pl

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Dość łatwo jest się z Siarki nabijać, bo organizacyjnie nie jest to poważny klub, ale zawodnikom, którzy w drużynie jeszcze pozostali, z pewnością nie można odmówić ambicji. Na początku drugiej kwarty goście przegrywali we Włocławku tylko 20:22, po tym, gdy na różne sposoby punktowali Tomasz Wojdyła i Alex Welsh.

Anwil, którego potencjału kadrowego nie sposób porównywać, stopniowo grał coraz porządniej i zyskiwał zasłużoną przewagę. Dobrze w takiej, nieco sparingowej, atmosferze czuł się James Washington (22 pkt., 7 asyst), a pod koszem godnego siebie rywala nie miał Josip Sobin. Do przerwy gospodarze prowadzili już spokojnie 40:28.

I było po meczu, nawet jeśli goście, wykorzystując niedbałość Anwilu, zbliżyli się jeszcze na chwilę na różnicę 6 punktów. Ostatnie minuty były już demolką. W drużynie Igora Milicicia najwięcej punktów zdobył Washington, wrażenie mocno skoncentrowanego sprawiał też Nemanja Jaramaz.

W Siarce warto zwrócić uwagę na dobre momenty Jana Grzelińskiego (9 pkt., 6 asyst), który kilka razy efektownie zakręcił swoimi rywalami z Włocławka.

Niezależnie od wygranej i zaangażowania Siarki – podobnie jak w poprzedniej kolejce z Polfarmeksem – Anwil zagrał słabo. Za dużo było prostych błędów, przestrzelonych rzutów spod kosza czy zadziwiających dziur w obronie, zwłaszcza przy zonie na całym boisku. Swój pierwszy mecz zagrał Mateusz Bartosz, zaliczył 3 punkty i 8 zbiórek w 18.5 minuty.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

RW

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.