• Home
  • PLK
  • Anwil o włos lepszy od Trefla – dramat jak za dawnych lat

Anwil o włos lepszy od Trefla – dramat jak za dawnych lat

Share on facebook
Share on twitter

Nie pomogła wielka forma Nikoli Markovicia i Filipa Dylewicza. Dobitka Pawła Leończyka przesądziła o wygranej Anwilu (80:79) z Treflem w Sopocie.

dylewicz
fot. Trefl Sopot

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>  

Anwil zaczął bardzo dobrze, mądrze prowadzony przez Kamila Łączyńskiego, który już do przerwy miał na koncie 7 asyst. Z szybkiego 13:4 dla gości zrobił się jednak wyrównany mecz. Włocławianie seryjnie marnowali proste sytuacje, a w niewiarygodnych grzybach spod samego kosza celował zwłaszcza Josip Sobin.

Po drugiej stronie klasa dla siebie znów był Nikola Marković, kóry zdominował pole 3 sekund. Serbski skrzydłowy/środkowy po dwóch kwartach był już bliski double-double z 15 punktami i 9 zbiórkami. Najlepszy mecz w sezonie grał też Filip Dylewicz, dzięki czemu Trefl wyszedł nawet na kilku punktowe prowadzenie.

Do przerwy gospodarze prowadzili tylko 44:43, dzięki rewelacyjnej zmianie Kacpra Młynarskiego, który w kilka minut drugiej kwarty rzucił 11 oczek, trafiając m.in. trzy razy z dystansu.

Po zmianie stron Anwil mocniej przycisnął w obronie i… wpadł w problemu z faulami. Już w połowie kwarty miał 5 fauli drużynowych na koncie i musiał odpuszczać w defensywie. Trefl nie zdołał odskoczyć naprawdę daleko (max. 6 oczek), tym razem dzięki bardzo dobrym minutom Jamesa Washingtona (15 pkt., 3 ważne przechwyty).

Do ostatniego gwizdka mecz był wyrównany, a nawet dramatyczny. Znów ważne trójki trafiali Marković (27 pkt.) i Dylewicz (20 pkt.), obaj w czwartek grający doskonałą koszykówkę. Zwycięzcę wyłoniła ostatnia minuta i to Trefl może mówić, że przegapił szansę.

Najpierw przy jednopunktowym prowadzeniu, stratę popełnił Anthony Ireland. Faulowany na 4 sekundy przed końcem Josip Sobin przestrzelił oba rzuty wolne. Wygrana? Nic z tych rzeczy. Marković zupełnie nie zastawił Pawła Leończyka, który dobitką dał Anwilowi prowadzenie. Trzeciej szansy nie wykorzystał znów Ireland, chybiając otwartą trójkę równo z syreną.

Pełne statystyki TUTAJ >>

TS

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>