Anwil ogrywa Stal – prowadzi 1:0 w finale PLK

Anwil ogrywa Stal – prowadzi 1:0 w finale PLK

Share on facebook
Share on twitter

Mocniejsze nerwy w końcówce i świetnie dysponowany Josip Sobin. Anwil wygrał we Włocławku błotny mecz z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. 62:61 i prowadzi w wielkim finale PLK 1:0. 

Anwil Włocławek / fot. A. Romański, plk.pl

Buty UNDER ARMOUR CURRY 5 – prawdziwy hit! >>

Mecz nr 1 oba zespoły zaczęły w mocno przemeblowanych piątkach i trochę czasu zajęło im złapanie rytmu i znalezienie skuteczności. Nieco lepiej zaczęła Stal – pod koszem rządził Adam Łapeta, dwie trójki trafił Stephen Holt i goście prowadzili nawet 16:9.

Ostrowianie stracili jednak impet na przełomie kwart – Szymon Łukasiak przestrzelił dwa razy w stuprocentowych sytuacjach po koszem, chybiał Jure Skifić (5/14 w meczu), a Marc Carter złapał aż 3 przewinienia w 1:41 na boisku.

Grający nerwowo Anwil powoli odrabiał zatem jakoś dystans, nawet jeśli Ivan Almeida znów zaliczał rozkojarzony początek. Swój firmowy hak, po kilku nieudanych próbach, znalazł Josip Sobin (10 pkt. do przerwy), w „trybie playoffowym” od początku wszystkim zajmował się Quinton Hosley (10/7/4).

Do przerwy Stal prowadziła tylko 33:31 i Anwil mógł być z tego wyniku zadowolony. Najlepszy na boisku Adam Łapeta miał na koncie 11 punktów, 4 zbiórki i 2 bloki.

Zespoły zmieniły strony, ale problemy z atakiem pozostały bez zmian. Anwil był jednak trochę szybszy w wyścigu żółwi, miał też szczęście do kilku gwizdków – po faulu niesportowym (wcześniej miał technicznego) boisko musiał opuścić Marc Carter, choć to raczej Kamil Łączyński flopował w spornej akcji. Po 3 kwartach włocławianie prowadzili 48:42.

Anwil zdobył 2 punkty przez pierwsze 6 minut ostatniej kwarty, a i tak 1:23 przed końcem prowadził 56:54, po podręcznikowym, dwójkowym zagraniu Łączyński – Sobin. I chwilę później znów swój charakterystyczny, wyrzucany rzut  trafił kluczowy zawodnik meczu – Josip Sobin (19 pkt., 8 zbiórek).

Trójka Jure Skificia na 20 sekund przed końcem sprawiła jednak, że Stal przegrywała tylko 57:58. Presję wytrzymał wtedy (dość niestabilny emocjonalnie) Almeida, trafiając oba rzuty wolne. Na linii raz pomylił się Skifić, aż dwa razy chwilę później Łączyński, ale w najważniejszej akcji meczu przechwyt zaliczył Sobin. Anwil wygrał ten mecz o włos.

W całym meczu Anwil trafił 40% rzutów z gry, a Stal zaledwie 32%. Pozostaje mieć nadzieję, że obie drużyny odzyskają skuteczność na mecz numer 2, który odbędzie się  w sobotę (godz. 17.45), również we Włocławku.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Buty UNDER ARMOUR CURRY 5 – prawdziwy hit! >>




POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Houston Rockets oficjalnie złożyli w czasie protest w biurze NBA, domagając się powtórki ostatnich ośmiu minut spotkania z San Antonio Spurs. Jako powód podają pomyłkę sędziów, którzy nie uznali prawidłowo zdobytych punktów Jamesa Hardena.
6 / 12 / 2019 14:41
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.