Anwil padł w Belgii – znów zawiodła obrona

Anwil padł w Belgii – znów zawiodła obrona

Share on facebook
Share on twitter
Włocławianie raz jeszcze stracili mnóstwo punktów, a rywale zdecydowanie zbyt łatwo rozbijali obronę Anwilu. Porażka w Antwerpii (87:99) oznacza, że już tylko cud da polskiej drużynie awans z grupy w Lidze Mistrzów.
Igor Milicić / fot. A. Romański, plk.pl

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Emocje i bardzo wyrównany mecz z mocarnym Hapoelem Jerozolima, a potem także pewna i gładka wygrana w lidze z Legią Warszawa pozwalały sądzić, że Anwil jest w stanie poradzić sobie z ostatnią w tabeli grupy B Ligi Mistrzów Antwerpią. Znów jednak skończyło się małym rozczarowaniem, bo Anwil w Belgii wypadł blado.

Telenet Giants Antwerpia to była przed tą kolejką najgorsza drużyna, jeśli chodzi o liczbę zdobywanych punktów na mecz w całej Lidze Mistrzów. Jeśli można czegoś było się spodziewać, to na pewno nie tego, że Belgowie urządzą sobie w meczu z Anwilem strzelaninę. Gospodarze zdobyli tego dnia jednak 99 punkty, ponad 25 niż ich średnia i pokonali zespół z Włocławka do 87.

Po raz kolejny okazało się, że system defensywny Anwilu w Lidze Mistrzów nie do końca się sprawdza. Rywale potrafili znaleźć receptę na strefę i kombinowaną obronę proponowaną przez Anwil. Włocławianie mają drugą najgorszą obronę w BCL – gorszą defensywę ma tylko Polski Cukier Toruń.

Mimo wielkich kłopotów po tej stronie parkietu, Anwil wciąż mógł ten mecz jeszcze wyciągnąć. W końcówce włocławianie zbliżyli się do rywali, ale ostatecznie najważniejsze rzuty przestrzelili liderzy zespołu z Włocławka i zwycięstwo zostało w Belgii. Po 21 punktów zdobyli Ricky Ledo i Rolands Freimanis – dla Łotysza był to jeden z lepszych meczów w tym sezonie.

Tony Wroten z kolei trafił ledwie 6 rzutów z 15 prób i to właśnie m.in. jego lepszych decyzji zabrakło by to spotkanie wygrać. Znów w ataku było zbyt indywidualnie – 11 asyst drużyny przy 87 punktach tylko to potwierdza.

Porażka w Antwerpii oznacza, że włocławianie by awansować muszą wygrać dwa pozostałe spotkania (Bandirma u siebie, AEK wyjazd) i dodatkowo liczyć na porażki Rasty w Atenach i Burgos. Scenariusz niestety mało realny, ale szanse jeszcze są.

RW

.

POLECANE

tagi

NBA

Czas na podniebne ewolucje! Gościem podcastu Kamila Chanasa jest Piotr „Grabo” Grabowski, profesjonalny dunker, zwycięzca wielu konkursów wsadów do kosza.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27