Anwil po turecku – Banvit silny, ale w zasięgu?

Share on facebook
Share on twitter

Trudne zadanie przed mistrzami Polski w Turcji. Banvit wygrał wszystkie 3 mecze Ligi Mistrzów na własnym parkiecie, choć w lidze tureckiej mu nie idzie. Mecz w Bandirmie już we wtorek o godz. 18.00

Morgan Jordan, kluczowy gracz Banvitu / fot. BCL

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Klub znad Morza Marmara jest dobrze znany w polskim środowisku koszykarskim. Wynika to z tego, że grało tam już dwóch reprezentantów Polski: A.J. Slaughter (15/16) i Damian Kulig (16/18), a trenerem przez 2 poprzednie sezony był Saso Filipovski.

Liga turecka jest, jak wiadomo, bardzo mocna i ciężko znaleźć tam słaby zespół, a już na pewno do takich nie należy Banvit. Poprzedni sezon regularny skończyli na 5. pozycji, w ćwierćfinale wygrali z Besiktasem, aby odpaść w półfinale z wielokrotnym mistrzem Turcji – Fenerbahce. W pucharach zespół prowadzony przez Filipovskiego bez większych problemów wyszedł z grupy (choć zaliczył wpadkę np. w Radomiu), ale w ćwierćfinale zatrzymało ich Monaco.

W obecnym sezonie sytuacja jest odmienna. Banvit rozegrał już łącznie 10 spotkań – 5 w LM i 5 w lidze krajowej. Jednak w Turcji nie wygrali jeszcze żadnego meczu i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Z pucharami radzą sobie zdecydowanie lepiej, bo wygrali 3 mecze na własnym parkiecie (z Ludwigsburgiem, Le Mans i Niżnym Nowogrodem).

W tych meczach najbardziej wyróżniał się Morgan Jordan (27 lat, 203 cm). Amerykański center jest najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu. Średnio notuje 16,6 punktów i 7,6 zbiórek. W meczu przeciwko niemieckiemu Ludwigsburgowi zanotował aż 27 punktów i 8 zbiórek.

W dotychczasowych meczach Ligi Mistrzów rzuca średnio po 11 pkt. na mecz. Ważnym elementem zespołu jest też wszechstronny, nieźle zbierający skrzydłowy Devin Oliver (26 lat, 203 cm).

Rozgrywający Alex Pérez (25 lat, 191 cm) urodził się w USA, ale posiada też obywatelstwo meksykańskie. W sezonie 2016/17 nie mógł znaleźć dla siebie klubu i w ciągu tego sezonu grał w aż 3 zespołach. W Banvicie prezentuje się jednak dobrze, zajmując się wszystkim po trochu – notuje średnio 14,2 pkt, 5,4 zb i 5 as.

Spośród zawodników tureckich warto zwrócić uwagę na młodego, przebojowego Ridvana Oncela (21 lat, 191 cm), który gra na pozycjach 2/3 – w meczu przeciwko Ventspils zdobył 11 pkt.

Banvit, ponownie jak Anwil, w ostatnich dniach także dokonał transferu – pozyskał McKenziego Moore’a (26 lat, 198 cm). Amerykanin był jednym z liderów w ekipie Avtodor Saratow – notował po 13,6 punktu oraz 6,3 asysty na mecz. Klub z Truji rozstał się zaś z Amerykaninem Marcusem Thorntonem i Serbem Stefanem Birceviciem.

Anwil, jak wiadomo, sięgnął po sprawdzonego w PLK Aarona Broussarda. Amerykanin poleciał już z drużyną z Włocławka na mecz do Turcji jako zgłoszony do składu zawodnik.

Włocławianie obecnie mają bilans 2-3 i zajmują 4. pozycję w tabeli, zaraz za Banvitem. Spotkanie już we wtorek o 18:00, transmisja na Eleven Sports 1.

Krzysztof Sycz, @PulsBasketu

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi