Anwil w półfinale – pewniak z Asseco

Share on facebook
Share on twitter

Miazga pod koszem i kilka efektownych lotów Ivana Almeidy. Anwil bez problemów pokonał Asseco Gdynia 87:73. Poważnej kontuzji doznał niestety Szymon Szewczyk.

Ivan Almeida / fot. A. Romański, plk.pl

Buty Kevina Duranta – świetne modele, atrakcyjne ceny >>

Trener Igor Milicić zaczął nieco nieszablonowo, pierwszą piątką odbiegającą od standardowych (m.in. z Szewczykiem i Nowakowskim), ale Anwil jest na tyle mocniejszym zespołem od Asseco, że przewagi były widoczne bez względu na rotację – zwłaszcza te w grze bliżej kosza.

Po relatywnie wyrównanej pierwszej kwarcie (23:17) przewaga włocławian zaczęła sukcesywnie rosnąć. W połowie drugiej kwarty było już 31:17. Asseco próbowało fajnej, zespołowej gry, ale miało olbrzymi problem ze zdobywaniem punktów przeciwko najlepszej defensywie ligi.

Pod koszem rządził Josip Sobin (6/6 z gry do przerwy), a drużynie nie przeszkadzało spore roztargnienie Quintona Hosleya (4 straty w meczu). Do przerwy Anwil prowadził pewnie 44:33.

Wydarzeniem trzeciej kwarty były dwa niesamowite loty Ivana Almeidy – najpierw fantastyczny alley-oop po podaniu Kamila Łączyńskiego, chwile później twarde wejście od linii. Przewaga sięgnęła już 20 punktów, gdy Almeida i Kamil Łączyński trafili po trójce.

Mecz był przerwany na dłuższą chwilę, gdy niefortunnie upadł Szymon Szewczyk – kontuzja prawego łokcia wyglądała bardzo poważnie, oby po podaniach wyglądało to bardziej optymistycznie. Zawodnika przewieziono do szpitala.

Ambitne Asseco, przy dość beztroskim rozgrywaniu Anwilu, zmniejszyło stratę do 8 punktów na początku czwartej kwarty, ale faworyt po przerwie na żądanie szybko wrócił do kontroli nad meczem, choć na boisku było mnóstwo chaosu. Zespół Milicicia miał trochę problemów z organizowaniem ataku pod presją rywala, gdy na boisku nie było Łączyńskiego.

W Anwilu najskuteczniejszym graczem był Almeida, miał 18 punktów i 7 zbiórek. Josip Sobin do końca meczu był bezbłędny – trafił wszystkie 7 swoich rzutów. W barwach Asseco, Przemysław Żołnierewicz zdobył 21 zbiórek, miał 8 zbiórek i 4 asysty.

W sobotnim półfinale Anwil spotka się ze zwycięzcą piątkowego meczu Stelmet – Legia.

Pełne statystyki z tego meczu TUTAJ >>

Buty Kevina Duranta – świetne modele, atrakcyjne ceny >>