PRAISE THE WEAR

Anwil w kolejnej fazie FIBA Europe Cup!

Anwil w kolejnej fazie FIBA Europe Cup!

Wydaje się, że największe problemy włocławianie mają już za sobą. Przed momentem wygrali trzeci mecz z rzędu, jednocześnie gwarantując sobie udział w ćwierćfinale FIBA Europe Cup.
fot. Andrzej Romański / plk.pl

Dla kibiców z Włocławka był to sentymentalny powrót do przeszłości. Halę Mistrzów ponownie odwiedzili tacy zawodnicy jak m.in. Erick Neal, Nikola Marković oraz Mark Ogden, czyli gracze z przeszłością w Energa Basket Lidze. Zresztą, nie bez powodu rumuńską Oradeę określa się żartobliwie “franczyzą dla polskich klubów”. Do powyższego grona dołączył także Josh Bostic – ostatnio koszykarz Anwilu, a obecnie Oradei.

W tym sezonie było to już drugie bezpośrednie starcie tych zespołów. Pod koniec grudnia górą były “Rottweilery”, które wygrały na wyjeździe aż 91:73. Tym razem znów ze zwycięstwa cieszyli się podopieczni Przemysława Frasunkiewicza. Już po pierwszej kwarcie ich przewaga wynosiła 14 oczek. Co prawda podczas dalszej części spotkania zmalała na moment do nawet 3 punktów, jednak i tak gospodarze dowieźli korzystny dla siebie wynik do końcowej syreny. Finalnie Anwil wygrał z Oradeą 74:66.

Minęło raptem kilka dni odkąd Bostic opuścił Włocławek. Tym razem wrócił do niego już jako boiskowy rywal. W środę spędził na parkiecie 20 minut, podczas których zdobył 5 punktów, 3 zbiórki i 1 asystę. Skuteczność z gry? 1/7.

Z kolei wśród gospodarzy najlepszym strzelcem był Josip Sobin. Dla chorwackiego środkowego 17 oczek w starciu z Oradeą było rekordem wynikiem, biorąc pod uwagę mecze w ramach obecnego sezonu FIBA Europe Cup.

Warto podkreślić, że włocławianie mają co świętować. Ich przewaga nad pozostałymi zespołami grupy L jest już na tyle wyraźna, że “Rottweilery” są pewne awansu do kolejnej rundy rozgrywek. A więc oficjalnie – Anwil wciąż w grze!

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami