Anwil w pucharach – były emocje, pozostał niedosyt

Anwil w pucharach – były emocje, pozostał niedosyt

Share on facebook
Share on twitter

Anwil koszykarską Ligę Mistrzów skończył z bilansem 4-10, co jest małym rozczarowaniem. Włocławianom brakło w niektórych meczach niewiele – trochę szczęścia, trochę fizyczności, ale też trochę umiejętności. Podsumowujemy ich powrót do gry w europejskich pucharach.

Anwil Włocławek / fot. A. Romański, plk.pl

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Meczem przeciwko Le Mans, przegranym 88:79, Anwil zakończył swój udział w Basketball Champions League. Z bilansem 4 zwycięstw i 10 porażek włocławianie zajęli 7., przedostatnie miejsce w grupie.

Zabrakło niewiele, ale zabrakło

Włocławianie pomimo aż 10 porażek w 14 meczach, w małych punktach mają tylko -61. Anwil w wielu spotkaniach trzymał się rywali do końca, nie był tłem, a równorzędnym przeciwnikiem, jednak na końcu, większość meczów kończyła się porażkami.

Trzy dogrywki, do każdej doprowadzali przeciwnicy i w każdej to rywale wygrywali. Włocławianie byli blisko zwycięstw we włoskim Avellino, francuskim Le Mans, czy we własnej hali z Banvitem.

Za każdym razem czegoś Anwilowi brakowało, żeby wygrać. Doświadczenia, spokoju, umiejętności, a czasem po prostu szczęścia. Bilans 7-7 prawdopodobnie dawałby awans, 4-10 daje słabe 7. miejsce.

W grupie A, w której rywalizował zespół Igora Milicicia, tak naprawdę tylko UCAM Murcia pokazała, że była poza zasięgiem Anwilu, może jeszcze Niżny Nowogród, któremu włocławianie nie potrafili się fizycznie przeciwstawić. Reszta drużyn była jak najbardziej do pokonania, nawet mimo różnic w budżetach i w teorii gorszego składu.

Minusy

Występy koszykarzy Anwilu obnażyły kilka wad w składzie, jak i u poszczególnych graczy. W większości spotkań można było zauważyć znaczną przewagę fizyczną rywali nad włocławianami. W PLK to oni górują na innymi w tym względzie, w BCL byli od przeciwników niżsi, mniej skoczni, słabsi fizycznie.

Przejawiało się do głównie w walce podkoszowej, gdzie Anwil miał często problemy ze zbiórkami. Brak centymetrów Josipa Sobina bywał kłopotliwy w starciu z atletyzmem rywali, typu np. DJ Sheltona z Banvitu, Patrica Younga z Avellino.

Anwilowi w końcówkach brakowało także pewnej opcji w ataku. Ten skład nie miał jednego stałego lidera, do którego wędrowałaby piłka w ostatnich sekundach. Teraz zapewne takim zawodnikiem będzie Ivan Almeida. Wcześniej końcowe akcje przeprowadzali Aaron Broussard, Michał Michalak, czy Chase Simon, którzy aż tak dużych możliwości w grze 1 na 1 nie mają.




Plusy

Mimo bilansu i porażek, w niektórych meczach Anwil grał naprawdę dobrze. Przykładem może być domowe spotkanie z Banvitem, gdzie włocławianie rozegrali jedną z najlepszych połów w całej edycji.

Styl gry mógł się podobać, innowacyjne rozwiązania Milicica przynosiły skutek, choć nie ten w postaci zwycięstw. Anwil, szczególnie w pierwszej rundzie, potrafił rywali zaskakiwać swoją obroną i niekonwencjonalnymi pomysłami.

Nie ma także wątpliwości, że doświadczenie nabyte podczas gry w pucharach powinno zaprocentować w lidze. Anwil poznał także swoją wartość na tle europejskich marek i trzeba przyznać, że nie ma czego się wstydzić.

Indywidualnie też niektórzy zawodniczy zyskali. Kamil Łączyński został najlepszym podającym fazy grupowej, udane spotkania zaliczali Michał Michalak i Chase Simon. Nieraz klasę pokazywał także Walerij Lichodiej, który ma w tym sezonie sporego pecha, jeśli chodzi o kontuzje.

Jednak rozczarowanie

Pozytywy dostrzec należy, ale najważniejsze jest to, co po stronie zwycięstw, a tam zaledwie 4. Patrząc na poszczególne mecze Anwilu jest to jednak rozczarowanie. Powiedzmy sobie jasno, włocławianie mieli duże szanse na awans, a prowadzenia w wielu meczach nie udało się dowieźć do końca nie tylko przez ogromne szczęście rywali, ale też przez błędy Anwilu.

Skoro zespół Le Mans, który Anwil we własnej hali ograł, a przed chwilą był bliski tego powtórzenia na parkiecie rywala, awansował do kolejnej fazy, można powiedzieć, że awans był na wyciągnięcie ręki. Ta jednak okazała się za krótka i włocławianie kończą swoją przygodę z grą w pucharach, do których wrócili po 8 latach.

Jeśli chodzi o przewidywania po losowaniu, zakładałem 4-5 zwycięstw, co sprawia, że bardzo zawiedziony być nie powinienem. Ale kiedy okazało się, że zespół Igora Milicicia nie daje dojść do głosy Ventspils, że prawie wygrywa w Avellino, pokonuje uczestnika zeszłorocznego Final Four na jego parkiecie, stało się jasne, że można się pokusić o wyjście z tej grupy. Może naiwnie, może byłby to wynik ponad stan, ale było to po prostu możliwe.

Grzegorz Szybieniecki, @gszyb

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




POLECANE

Zawodnicy (i część klubów) postawili na swoim. Władze najlepszym rozgrywek na Starym Kontynencie podjęły decyzję, aby odwołać resztę sezonu Euroligi i EuroCup. Nowy sezon ma ruszyć 1. października, w tym samym składzie 18 zespołów.

tagi

NBA

Którzy koszykarze mają dobry styl, a którzy ubierają się koszmarnie? Jak do mody podchodzą sportowcy? Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu rozmawia z Michałem Karbowskim, znanym stylistą.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W Europie jest dziś prawdopodobnie najpopularniejszym celebrytą promującym koszykówkę. Darko Perić, jedna z gwiazd serialu “Dom z papieru” robi ostatnio furorę także jako dziennikarz. Jest częstym gościem na meczach, rozpoczął współpracę z Euroligą.
26 / 05 / 2020 10:03
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Finałowe odcinki świetnego serialu „Ostatni taniec” przyniosły wspomnienie szóstego tytułu mistrza NBA w 1998, mnóstwo barwnych perełek zza kulis , ale też bardzo mocną deklarację Michaela Jordana – gdyby został Phil Jackson i inni gracze z drużyny, on zostałby jeszcze na rok w Chicago Bulls i powalczył o siódmy tytuł.
18 / 05 / 2020 14:53
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34