Anwil w Windawie – Johnson i Beane czekają

Share on facebook
Share on twitter

Klub z Włocławka wraca do europejskich pucharów i od razu spotka się z wieloma znajomymi. Pojedynek Ligi Mistrzów z łotewskim VBK Ventspils już w środę o godz. 18.00, transmisja w Eleven.

Anwil Włocławek / fot. A. Romański, plk.pl

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

We wtorek wreszcie startuje faza grupowa koszykarskiej Ligi Mistrzów. W rywalizacji ostatecznie będziemy mogli oglądać tylko mistrza Polski – Anwil Włocławek. Pierwsze spotkanie jest meczem wyjazdowym – „Rottweilery” zagrają z łotewską ekipą BK Ventspils już w środę.

Ventspils (po polsku Windawa) to niewielkie miasto (ok 43 tys. mieszkańców), ale z bogatymi tradycjami koszykarskimi. W lidze krajowej, klub aż 21 razy stawał na podium, a 10-krotnie był mistrzem Łotwy. W ubiegłym sezonie rozegrali łącznie 39 meczów, z czego wygrali 35, zdobywając średnio 86,2 punktów. Ventspils wywalczyło mistrzostwo w 6 meczach finału (podobnie jak Anwil), grając przeciwko VEF Ryga.

Łotewski zespół nie jest też debiutantem na europejskiej parkietach. Wcześniej występowali w takich turniejach jak: Korać Cup, Saporta Cup, ULEB Cup, EuroChalange, EuroCup, FIBA Europe Cup, Basketball Champions League, a nawet w Eurolidze. Do tego dochodzi jeszcze Liga Bałtycka, w której zawsze byli czołowym zespołem. W sezonie 12/13 wygrali tę ligę (a propos: została zawieszona po ostatnim sezonie).

Niektórzy kibice PLK na pewno kojarzą też ten zespół, ponieważ dwóch świetnych zawodników z naszej ligi przeniosło się właśnie tam – na Łotwę. Chodzi tutaj o jednego z najlepszych rozgrywających ubiegłego sezonu (14 pkt, 7,4 as. w barwach Stali) – Aarona Johnsona (29 lat, 173 cm) oraz zdobywcę najlepszej średniej punktów na mecz (22,4 pkt, w barwach Legii) – Anthony’ego Beane’a (24 lata, 188 cm).

Obaj panowie mają już za sobą 4 mecze w nowej lidze estońsko – łotewskiej. Johnson notował w nich średnio ok. 9 pkt. i 7,3 as, oraz 2,5 przechwytu, natomiast Beane rzucał średnio 12,3 pkt. na mecz. W tych czterech spotkaniach Ventspils przegrali tylko raz.

Oprócz graczy z przeszłością w PLK, w składzie nie brakuje innych solidnych zawodników. Ingus Jakovičs (25 lat, 185 cm) – drugi rozgrywający zespołu Ventspils to reprezentant Łotwy. Jest to jego trzeci sezon w barwach drużyny z Windawy. W poprzednim sezonie zdobywał średnio 10,4 punktów, 2,4 asysty i 2,1 zbiórki na mecz.

Kolejny ważny gracz to Jonathan Arledge (27 lat, 206 cm). Amerykański skrzydłowy został ściągnięty na Łotwę przed sezonem z 2 ligi włoskiej. Tam był wiodącą postacią w zespole Piacenzy – notował 13,8 punktów oraz 3,3 zbiórki na mecz. Aktualnie jest najlepszym strzelcem Ventspils ze średnią 16,8 pkt.

Kapitan zespołu to weteran Maris Gulbis (32 lata, 201 cm), w ostatnim meczu zdobył nawet 20 punktów przeciwko BK Ogre. Uwagę przyciąga jeszcze postać młodego Rihardsa Lomazsa (22 lata, 193 cm). Teraz trener sięga po niego znacznie częściej, niż w poprzednich sezonach i Łotysz zaczyna w pierwszej piątce. Jest bardzo przydatny, bo zdobywa średnio 14,3 punktów, grając po ok. 28 minut.

Właśnie, trener – drużynę z Windawy prowadzi oczywiście Roberts Stelmahers, doskonale znany polskim kibicom, a tym z Włocławka w szczególności. Wciąż pamiętają bolesną serię z Czarnymi, zakończoną nieoczekiwanym zwycięstwem drużyny ze Słupska.

Dla włocławian będzie to pierwszy, historyczny występ w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Mecz rozpocznie się w środę o godzinie 18. Transmisję pokaże stacje Eleven Sports 3. Nadawca ten poinformował też oficjalnie, że pokaże w tym sezonie wszystkie spotkania Anwilu w Champions League.

Krzysztof Sycz, @PulsBasketu

W tych butach Stephen Curry zadziwia NBA >>




POLECANE