PRAISE THE WEAR

Anwil wygrywa z Zastalem – doskonały Łączyński

Anwil wygrywa z Zastalem – doskonały Łączyński

Aż 26 punktów Kamila Łączyńskiego, ważne trafienia Szymona Szewczyka i Jonah Mathewsa. Anwil wykorzystał osłabienie rywala i pokonał Zastal w Zielonej Górze 83:79.
Przemysław Frasunkiewicz i Kamil Łączyński / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Kilka dni temu zespół z Zielonej Góry rozstał się z Brandenem Frazierem, a przed tym spotkaniem okazało się, że z uwagi na chorobę poza grą będą także Jarosław Zyskowski i Devoe Joseph, czyli bohaterzy ostatniego zwycięstwa Enei Zastalu. Zielonogórzanie w hicie grali więc w siedmiu, przez co to Anwil z automatu przed samym spotkaniem stawiany byłby roli faworyta.

Włocławianie tak też zaczęli – korzystali z przewagi fizycznej Żigi Dimca pod koszem i przede wszystkim świetnie bronili. Po kilku minutach było już 17:7 dla gości i można było powątpiewać, czy gospodarze podejmą w ogóle walkę w tym spotkaniu.

Szybko jednak przyszła odpowiedź od duetu Serbów, Nanadić – Apić, i po kilku chwilach był z powrotem na tablicy remis. Zastal postawił się Anwilowi pod względem fizycznym i od razu przyniosło do pozytywne efekty. Nie najlepiej wypadli w tym czasie rezerwowi gości – wracający do gry Kyndall Dykes nie trafiał swoich rzutów i skończył mecz z ledwie 2 oczkami na koncie.

Zastal złapał wiatr w żagle i kolejni gracze zaczęli dołączać się do budowania wyniku. Anwil jednak miał swojego kapitana, który nie pozwolił rywalom odskoczyć. Kamil Łączyński w pierwszej połowie trafił 4 trójki i po 20 minutach gry było +1 dla gości. Trzecia kwarta, tak jak początek spotkania, dobrze rozpoczęta przez Anwil, ale Zastal znów odpowiedział, tym razem udanymi akcjami Andy’ego Mazurczaka. Reprezentant Polski w całym meczu zanotował 22 punkty.

Rywalizacja polskich jedynek była naprawdę gorąca, bo Łączyński cały czas znajdywał luki w obronie rywali i punktował (w sumie rekord kariery 26 oczek). Wspierał go, mimo podkręconej kostki, Jonah Mathews, który dość łatwo mijał 1 na 1 rywali. Zastal miał przed ostatnią częścią gry 8 punktów do odrobienia, a zmęczenie coraz bardziej było widoczne po graczach gospodarzy.

Czwartą kwartę dwiema trójkami otworzył Szymon Szewczyk i o odwrócenie losów spotkania gospodarze mieli już naprawdę ciężko. Zastal oczywiście podjął próbę i kolejny raz dał radę zaliczyć serię punktową. Trener Oliver Vidin zaskoczył też postawieniem obrony strefowej, z którą Anwil miał spore problemy.

Dla gości emocje w końcówce to jednak nie pierwszyzna i to doświadczenie odegrało spore znaczenie. Piłkę pod pachę wziął Mathews i zdobył punkty w dwóch kluczowych akcjach. Zastal miał jednak szanse zniwelować jeszcze starty, ale pudłując tego dnia Nenadić nie trafił otwartej trójki. Anwil ograł więc osłabiony Zastal 83:79.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

GS

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami