Anwil z Polpharmą na strzelnicy

Share on facebook
Share on twitter

Nowy rok trwa już w najlepsze, ale od początku meczu we Włocławku fajerwerków nie brakowało. Po trwającej ponad dwie godziny walce i dwóch dogrywkach Anwil pokonał Polpharmę Starogard Gdański 122:115.

Anwil Włocławek / fot. A. Romański, plk.pl

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>

Pierwsza z armat wystrzeliła, szybsza od wiatru, Polpharma. Goście zaczęli od prowadzenia 17:11, wspaniale trafiając z dystansu. Była nawet seria 5 trójek z rzędu, Kacper Młynarski trafił dwukrotnie, a Tre Bussey nawet 4 razy tylko w pierwszej kwarcie.

Anwil wykorzystywał jednak dziury w obronie gości i dzięki akcjom Michała Michalaka i Mateusza Kostrzewskiego już 1. kwartę wyciągnął na jedynie 27:29. Chwilę potem wyszedł na prowadzenie, dzięki rewelacyjnym minutom Vladimia Mihailovicia. Wracający do formy po kontuzji reprezentant Czarnogóry zdobył 8 punktów z rzędu (13 do przerwy) i pokazał też dobrą grę w obronie. Coraz słabsza w defensywie Polpharma nie traciła dystansu, ponieważ nie przestawała trafiać. W końcu obudził się, dobrze pilnowany, Justin Bibbins, który wymusił kilka fauli i w konsekwencji rzutów wolnych.  Do przerwy w meczu toczonym w szalonym tempie było 56:52 dla gospodarzy.

Kolejny sztorm „Polpharma” nadciągnął na początku III kwarty . Rozpoczęło się od mocnego grzmotu – serii 10:0, a potem we Włocławku spadł deszcz trójek. Trzy  z nich dołożył niesamowity w tej części gry Młynarski. Gospodarze przez dłuższy czas, jakby oszołomieni takim obrotem sprawy, popełniali proste straty, i w pewnym momencie tracili już 11 oczek.

W IV kwarcie deszcz trójek od gości nagle się skończył – a dla Anwilu wyszło słońce. Sprawy w swoje ręce wziął Chase Simon, które 12 ze swoich 19 punktów rzucił w ostatnich 10 minutach. Anwil wykorzystał słabszą skuteczność starogardzian i ich słabą defensywę, szybko odrabiając straty.  Do końca meczu żadna z drużyn nie osiągnęła już więcej niż 4 punktów przewagi.

W wyrównanej końcówce, gdy zamiast szybkich, instynktownych akcji trzeba było grać ułożoną koszykówkę, atuty Polpharmy zaczęły znikać, a Anwil spokojnie punktował spod kosza. W ostatniej minucie „piłki meczowe” mieli Bibbins i Sobin, ale spudłowali, a ten pierwszy źle rozegrał ostatnią akcję IV kwarty i kibice w Hali Mistrzów mogli zacząć przygotowywać się do dogrywki.

W dodatkowych 5 minutach bardziej doświadczony i dysponujący szerszym składem Anwil spokojnie wymuszał faule i punktował zmęczonych gości, którzy musieli radzić sobie już bez wyfaulowanego Adama Kempa. Ale wygrana nie przyszła im – podkreślmy, że na własne życzenie – łatwo. Na 90 sekund przed końcem dogrywki prowadził 110:103, ale dał jeszcze wrócić Polpharmie do gry. Bussey zdobył 7 punktów z rzędu i na 3 sekundy przed końcem  doprowadził do remisu. Gospodarze nie wykorzystali pozostałego czasu i można było przygotować się na kolejne 5 minut emocji.

W drugiej dogrywce Anwil zrobił już jednak to, co powinien zrobić już w pierwszej – zbudował przewagę i utrzymał ją do końca. Gdy za 5 fauli parkiet opuścił Bibbins, Polpharmie zwyczajnie zaczęło brakować atutów. Zmęczony Bussey próbował jeszcze raz doprowadzić do cudu, ale jak wiemy – nic dwa razy się nie zdarza.

Polpharma po raz kolejny zagrała świetny mecz z zespołem z czołówki i po raz kolejny przegrała. Trafiła 20 trójek (Bussey 7, Młynarski 6), znów zachwyciła, lecz znów zabrakło szczegółów (obrona!), by cieszyć się ze zwycięstwa z faworytem. Bussey rzucił 33 punkty, ale w końcówce drugiej dogrywki jego rzuty były już mocno niecelne. Młynarski zdobył 23 punkty, ale zatrzymał licznik z końcem III kwarty. 20 oczek dorzucił Bibbins (2/12 za 3), 18 dodał Gołębiowski.

Anwil zaimponował szerokim składem – aż 8 zawodników zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową. Najwięcej punktów rzucili rezerwowi Mihailovic (21) i Simon. Warto też podkreślić dobry mecz rządzącego pod tablicami Sobina (16 pkt, 11 zbiórek).

Michał Świderski

Pełne statystyki z meczu TUTAJ>>

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>




Legia walczyła do końca i prawie udało jej się odwrócić losy spotkania, ale w końcówce to Stal była bardziej skuteczna. Dzięki temu to gospodarze wygrali 96:92 w bardzo ciekawym sobotnim spotkaniu w Ostrowie Wielkopolskim.
24 / 10 / 2021 11:18

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Szokująca różnica w Eurolidze. Barcelona pokonała Zenit St. Petersburg aż 84:58! Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Nikola Mirotić – autor 20 punktów. Podopieczni Sarunasa Jaskeviciusa mają bilans 5-0 na starcie sezonu. Dla Zenitu 8 punktów i 6 zbiórek zanotował Mateusz Ponitka.
23 / 10 / 2021 16:02
Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
21 / 10 / 2021 11:47
Damian Janiak znakomitym wejściem pod kosz w ostatniej sekundzie spotkania zapewnił Decce Pelplin zwycięstwo 85:84 w wyjazdowym starciu z GKS-em Tychy. W czwartej kolejce sezonu Suzuki 1. ligi obejrzeliśmy także pełne zwrotów akcji Derby Podkarpacia i niespodziewane zwycięstwo Dzików Warszawa w Starogardzie Gdańskim.
19 / 10 / 2021 15:10
Anwil rozpoczął swoje występy w European North Basketball League od wygranej z gospodarzami bańki rozgrywanej na Łotwie. Włocławianie po bardzo dobrej, decydującej czwartej kwarcie wygrali pierwsze spotkanie z Valmiera Glass 85:69.
Rozpoczyna się sezon ENBL czyli European North Basketball League – rozgrywek, w których udział bierze w tym roku Anwil Włocławek. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza na sam początek lecą na Łotwę, do Valmiery.
7Days EuroCup, drugie pod względem prestiżu i poziomu klubowe rozgrywki międzynarodowe w Europie, ruszają już we wtorek. W inauguracyjnym spotkaniu Turk Telekom Ankara zagra na wyjeździe o 19:00 z Boulogne Metropolitans, dzień później o Śląsk Wrocław podejmie u siebie Lietkabelis Poniewież.