PRAISE THE WEAR

Anwil zawiesza treningi – Ledo i Dowe już wyjechali do USA

Anwil zawiesza treningi – Ledo i Dowe już wyjechali do USA

Rozgrywki ligowe się zatrzymują, życie zespołów także przestaje funkcjonować. Anwil Włocławek poinformował, że wstrzymuje treningi, a Ricky Ledo i Chris Dowe są już w drodze do Stanów Zjednoczonych.
fot. BCL

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

W czwartek przed południem władze Energa Basket Ligi zdecydowały o zawieszeniu rozgrywek do 25 marca (więcej TUTAJ>>). Można się jednak spodziewać, że to tylko tymczasowe rozwiązanie, a liga będzie pracować nad sposobem zakończenia tego sezonu.

Z racji zawieszenia rozgrywek kluby też przestają normalnie funkcjonować. Anwil Włocławek podał w oficjalnym komunikacie, że po spotkaniu władz klubu, trenerów i zawodników zdecydowano się zawiesić tymczasowo treningi.

W komunikacie dodatkowo możemy przeczytać, że już teraz w drodze do Stanów Zjednoczonych są Ricky Ledo i Chris Dowe. Można się spodziewać, że kolejni Amerykanie z PLK także będą wracać do domów, w końcu przez najbliższy miesiąc połączenia USA z Europą będą znacznie ograniczone. Także Astoria poinformowała dziś, że to Stanów wyjechał jej zawodnik Jaren Sina, po rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron.

Dogranie sezonu wydaje się więc niemożliwe, szczególnie że z lig zagranicznych napływają bardzo niepokojące informacje o kolejnych chorych sportowcach. Według najnowszych doniesień, koronawirusem zakażony jest Trey Thompkins, skrzydłowy euroligowego Realu Madryt.

RW

.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami