Arce zabrakło 1 kwarty – Josh Bostic wreszcie trafia

Share on facebook
Share on twitter

Przez 30 minut, dobrze grający zespół z Gdyni, miał prawo marzyć o zwycięstwie w Turcji. Jednak w ostatniej części Arka dała się zgnieść Tofasowi Bursa, przegrywając wyraźnie 79:96.

Josh Bostic / fot. A. Romański, plk.pl

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>

Od początku meczu koszykarze Arki mieli problemy z powstrzymaniem Kenny’ego Kadji (8 pkt w I kwarcie) – 30-letni Kameruńczyk swobodnie mijał obronę gości i gdyby lepiej trafiał rzuty wolne (tylko 1/4), gospodarze mogliby cieszyć się z wyższego prowadzenia. Tymczasem gdy jego koledzy pudłowali nawet z czystych pozycji, a Arka z minuty na minutę budowała pewność siebie.

Po szybkiej korekcie wyjściowego składu (Dariusza Wykę zmienił James Florence) gdynianie coraz częściej zaskakiwali gospodarzy skutecznymi akcjami. Po całej serii indywidualnych zagrań w pierwszych 10 minutach w drugiej kwarcie obwodowi zaczęli lepiej współpracować z Robertem Upshawem. Gdy zaczęły wpadać trójki, Arka wyszła nawet na 6-punktowe prowadzenie (32:26).

Niestety, tak jak gdynianie szybko potrafili zbudować przewagę, tak błyskawicznie ją tracili. Po słabym początku trzeciej kwarty widmo końcowego sukcesu szybko się oddaliło. Wtedy jednak swój zespół do walki zdołał poderwać jeszcze Krzysztof Szubarga (dużo lepszy od Florence’a). Po trójkach Mikołaja Witlińskiego i Deividasa Dulkysa, Arka prowadziła po 30 minutach 58:57.

Gdy wydawało się, że wywiezienie dwóch punktów z Turcji jest możliwe, w pierwszych 4 minutach ostatniej części gry nastąpiło prawdziwe trzęsienie ziemi. Znów szalał Kadji (tylko w tym okresie 10 pkt, w całym meczu aż 27 na świetnej skuteczności 10/13 z gry), a gospodarze zanotowali serię 15:5 i co gorsze – złapali wiatr w żagle. Załamani gdynianie nie byli w stanie już zmienić obrazu spotkania i zupełnie oddali pole rywalom – po wyrównanych trzech kwartach, ostatnią przegrali aż 21:39.

Jeśli kibice gdyńskiego zespołu chcieliby szukać jakichkolwiek pozytywów, to może być to ofensywa Josha Bostica. Amerykanin, który pudłował na potęgę w pierwszym meczu z Lokomotivem, w Bursie był najskuteczniejszym graczem Arki – zdobył 19 pkt, trafił 8/13 rzutów z gry (3/7 za 3).

Niepokojem może za to napawać postawa Polaków – poza Szubargą i Ponitką (przy nieobecności kontuzjowanego Dylewicza) reszta wyraźnie na razie odstaje od europejskiego poziomu. Nie da się tego zmienić w tydzień, ale jeśli podopieczni trenera Przemysława Frasunkiewicza będą chcieli szukać zwycięstwa w każdym meczu, wsparcie rodzimych graczy musi być większe.

Szansa na pierwszą wygraną już za tydzień – do Gdyni przyjeżdża Cedevita Zagrzeb. Początek meczu w środę (17.10) o godz. 20:00, transmisja w Eurosporcie.

Michał Świderski @miswid 

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>




POLECANE

tagi