• Home
  • PLK
  • Arka o włos przed Spójnią – ratuje Dariusz Wyka

Arka o włos przed Spójnią – ratuje Dariusz Wyka

Share on facebook
Share on twitter

Nieobliczalny Anthony Hickey był bliski poprowadzenia Spójni Stargard do sensacji, ale faworyt obronił się w końcówce. Arka wygrała w Gdyni 89:88, a świetny mecz zagrał Dariusz Wyka.

Dariusz Wyka / fot. A. Romański, plk.pl

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>

To częsta przypadłość wielu faworytów. Zaczynają takie spotkania niedbale, powodując, że znacznie notowany rywal łapie wiatr w żagle i zaczyna wierzyć, że jest w stanie zgarnąć zwycięstwo. Słaba obrona Arki przez większość spotkania powodowała, że Spójnia długo prowadziła i była blisko do ostatnich sekund meczu.

Pierwsze minuty były nieoczekiwanym popisem Huberta Pabiana, który ze stoickim spokojem trafiał rzuty z daleka, w początkowej kwarcie zdobył 9 punktów, a Spójnia miała nawet prowadzenie 24:17, a potem 41:33. Arkę w grze trzymał świetnie grający Dariusz Wyka oraz wygrywający (czasem) izolacje Josh Bostic.

Potem sprawy w swoje ręce wziął Anthony Hickey. Lider stargardzian to gracz specyficzny – jego rzuty przeczą często kanonom, taktyce i logice, ale co z tego? On je po prostu trafia. Tak przynajmniej było w poniedziałek w Gdyni, gdzie Amerykanin zatrzymał się dopiero na 33 punktach, na świetnej skuteczności 65% z gry, m.in. miał 6/12 z dystansu.

I chociaż do końca bardzo dobrze grał Dariusz Wyka (20 punktów, 8/10 z gry!), a dobre akcje zaliczali Krzysztof Szubarga oraz Adam Łapeta, Spójnia w końcówce – po kolejnej serii szalonych trafień Hickeya – miała jeszcze swoją szansę. Było 11 sekund do końca i 2 punkty straty. Piotr Pamuła miał okazję do rzutu za 3 punkty, wybrał jednak kozioł i rzut z półdystansu, ale nie trafił z zaskakująco, jak na taki moment, czystej pozycji.

Po dwóch celnych wolnych Arki (Wyka!) były 4 oczka różnicy i piękny rzut z połowy Roda Camphora był już tylko kosmetyką wyniku. Gospodarze podeszli do meczu dość niedbale, ale wystarczyło im talentu, aby zgarnąć punkty.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>