PRAISE THE WEAR

Arka ogrywa Śląsk – ten niezwykły Josh Bostic

Arka ogrywa Śląsk – ten niezwykły Josh Bostic

Śląsk zagrał najlepszy mecz w sezonie, ale gości z Gdyni prowadził niesamowity Josh Bostić. Arka wygrała we Wrocławiu 85:83, mimo 27 punktów Mathieu Wojciechowskiego.
Josh Bostic / fot. Eurocup

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Śląsk w pierwszych minutach zapomniał chyba, jak z groźnym ofensywnie rywalem się mierzy. Bardzo słaba obrona dawała kolejne otwarte rzuty gościom z Gdyni i po 5 minutach było już 10:18, a Josh Bostic był “hot” na dystansie od pierwszych minut.

Wrocławianie najpierw znaleźli odpowiedzi w ataku – Devoe Joseph trafiał z dystansu, a Mathieu Wojciechowski napędzał szybkie ataki. W Arce na chwilę na boisku pojawił się Armani Moore, ale po jego zaokrąglonej sylwetce widać, że będzie musiał szybko zaprzyjaźnić się z Piotrem Szczotką. Po 1. kwarcie było 22:27.

Śląsk w końcu jednak znacząco poprawił obronę, zwłaszcza strefa skutecznie wybijała Arkę z rytmu. Bardzo przydawało się, że tym razem Kamil Łączyński w ataku drużynie dawał również punkty. Śląsk wyszedł nawet na prowadzenie 34:29, gdy Aleksander Dziewa trafił szczęśliwą trójkę o tablicę.

Rewelacyjnie dysponowany (19 pkt. do przerwy) Bostic sam sprawił jednak, że to Arka do przerwy minimalnie prowadziła 46:45.

Grający najlepszy mecz w sezonie Śląsk przyspieszał grę, pamiętając zapewne, że goście wciąż jeszcze są w podróży z Podgoricy. Szybkie ataki, przy słabym powrocie Arki do obrony, dały już nawet prowadzenie 61:52.

Tylko w 3. kwarcie 3 celne rzuty z dystansu zanotował świetny Wojciechowski (27 pkt.), który strzelecko w tym meczu gonił Bostica (33 pkt.). Po jego kolejnych efektownych sprintach, Śląsk na początku ostatniej części prowadził 71:66.

W nerwowej końcowce (na 3 minuty przed końcem było 77:77) wydawało się, że Arka i Bostic mają to pod kontrolą, nawet jeśli trener Frasunkiewicz zdecydował się grać decydujące minuty bez Krzysztofa Szubargi. Śląsk się jednak nie poddał – za 3 punkty na 45 sekund przed końcem trafił Michał Gabiński, a do remisu akcją “2+1” po poważnym błędzie Bostica w obronie doprowadził Łączyński.

Najważniejsza akcja meczu należała jednak do gości. Krzysztof Szubarga slalomem minął obrońców (sędziowie uznali, że nie był faulowany) i pięknym podaniem w tłoku wyłożył piłkę DeVonte Upsonowi, który potężnym wsadem z faulem przesądził o losach meczu.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

RW

.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Po tygodniu przerwy powróciła najlepsza liga świata, fundując nam dwanaście spotkań już pierwszej nocy po przerwie na Weekend Gwiazd. W hitowym starciu na zachodzie Oklahoma City Thunder rozbiła Los Angeles Clippers 127:105 i umocniła się na drugiej pozycji w konferencji. Historycznych rzeczy dokonał natomiast Nikola Jokic, zapisując 21pkt/19zb/15as na 100% skuteczności z gry, a jego Denver Nuggets pokonali Washington Wizards 130:110.
23 / 02 / 2024 9:55
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W meczach kończących fazę grupową europejskich rozgrywek regionalnych, w środę zagrają MKS Dąbrowa Górnicza i Start Lublin. W ramach rozgrywek Alpe Adria Cup rywalem MKS-u będzie czeski zespół Sluneta Usti nad Labem (początek o 18:00), a ostatnim rywalem Startu w rundzie grupowej rozgrywek ENBL będzie holenderski zespół Landstede Hammers Zwolle (mecz o 19:00). Transmisje na kanałach YouTube rozgrywek.