Arka ogrywa Śląsk – ten niezwykły Josh Bostic

Share on facebook
Share on twitter
Śląsk zagrał najlepszy mecz w sezonie, ale gości z Gdyni prowadził niesamowity Josh Bostić. Arka wygrała we Wrocławiu 85:83, mimo 27 punktów Mathieu Wojciechowskiego.
Josh Bostic / fot. Eurocup

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Śląsk w pierwszych minutach zapomniał chyba, jak z groźnym ofensywnie rywalem się mierzy. Bardzo słaba obrona dawała kolejne otwarte rzuty gościom z Gdyni i po 5 minutach było już 10:18, a Josh Bostic był „hot” na dystansie od pierwszych minut.

Wrocławianie najpierw znaleźli odpowiedzi w ataku – Devoe Joseph trafiał z dystansu, a Mathieu Wojciechowski napędzał szybkie ataki. W Arce na chwilę na boisku pojawił się Armani Moore, ale po jego zaokrąglonej sylwetce widać, że będzie musiał szybko zaprzyjaźnić się z Piotrem Szczotką. Po 1. kwarcie było 22:27.

Śląsk w końcu jednak znacząco poprawił obronę, zwłaszcza strefa skutecznie wybijała Arkę z rytmu. Bardzo przydawało się, że tym razem Kamil Łączyński w ataku drużynie dawał również punkty. Śląsk wyszedł nawet na prowadzenie 34:29, gdy Aleksander Dziewa trafił szczęśliwą trójkę o tablicę.

Rewelacyjnie dysponowany (19 pkt. do przerwy) Bostic sam sprawił jednak, że to Arka do przerwy minimalnie prowadziła 46:45.

Grający najlepszy mecz w sezonie Śląsk przyspieszał grę, pamiętając zapewne, że goście wciąż jeszcze są w podróży z Podgoricy. Szybkie ataki, przy słabym powrocie Arki do obrony, dały już nawet prowadzenie 61:52.

Tylko w 3. kwarcie 3 celne rzuty z dystansu zanotował świetny Wojciechowski (27 pkt.), który strzelecko w tym meczu gonił Bostica (33 pkt.). Po jego kolejnych efektownych sprintach, Śląsk na początku ostatniej części prowadził 71:66.

W nerwowej końcowce (na 3 minuty przed końcem było 77:77) wydawało się, że Arka i Bostic mają to pod kontrolą, nawet jeśli trener Frasunkiewicz zdecydował się grać decydujące minuty bez Krzysztofa Szubargi. Śląsk się jednak nie poddał – za 3 punkty na 45 sekund przed końcem trafił Michał Gabiński, a do remisu akcją „2+1” po poważnym błędzie Bostica w obronie doprowadził Łączyński.

Najważniejsza akcja meczu należała jednak do gości. Krzysztof Szubarga slalomem minął obrońców (sędziowie uznali, że nie był faulowany) i pięknym podaniem w tłoku wyłożył piłkę DeVonte Upsonowi, który potężnym wsadem z faulem przesądził o losach meczu.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

RW

.

Śląsk Wrocław pokonał Pszczółkę Start Lublin 91:77 i odniósł 6. z rzędu ligowe zwycięstwo. W wyrównanym zespole gospodarzy najskuteczniejszy był Amerykanin Elijah Stewart (22 pkt), udział w wygranej mieli jednak wszyscy gracze podstawowej rotacji gospodarzy.
24 / 01 / 2021 20:24

NBA

Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Ze względu na swoją reputację, Draymond Green nie ma łatwo w NBA. W czwartek jeden z sędziów wyrzucił go z boiska, gdy skrzydłowy Warriors strofował… Jamesa Wisemana, a więc swojego młodszego kolegę z drużyny. Arbitrzy przyznali się później, że popełnili błąd.
22 / 01 / 2021 10:44