Arka wygrywa w Podgoricy – stalowe nerwy Josha Bostica

Share on facebook
Share on twitter
Po meczu pełnym walki i niecelnych rzutów Arka Gdynia pokonała Buducnost Podgorica 62:59. W końcówce nie zawiódł lider polskiego zespołu Josh Bostic, który w całym meczu zdobył 19 punktów.
Przemysław Frasunkiewicz / fot. A Romański, plk.pl

Pierwsza kwarta nie ułożyła się po myśli zespołu z Gdyni. Rzuty do kosza nie wpadały – pudłował przede wszystkim Josh Bostic, a dostarczycielem punktów był Adam Hrycaniuk, który potrafił kilka razy przytomnie znaleźć się pod koszem. Po 10 minutach było 21:10.

W drugiej kwarcie Arka jednak się podniosła i wróciła do tego meczu – scenariusz z meczu w Oldenburgu się powtórzył. Czarnogórcy już tak łatwo nie zdobywali punktów, a z kolei po stronie zespołu z Polski uaktywnił się Ben Emelogu, który trafił w drugiej kwarcie dwie trójki. Do przerwy gospodarze prowadzili już tylko trzema punktami – 35:32.

Grający momentami z przymusu jako rozgrywający Josh Bostic wciąż miał problemy z wstrzeleniem się do kosza, jednak Arka mogła liczyć na Emelogu, który zaraz po przerwie doprowadził do remisu. Obie drużyny miały spore kłopoty ze skutecznością, a na parkiecie dominowała walka i agresywna obrona.

Na samym początku czwartej kwarty nadeszła jednak chwila grozy. Krzysztof Szubarga, który w tym meczu walczył za dwóch, poślizgnął się i niebezpiecznie upadł. Kapitan Arki wstał dopiero z pomocą masażysty, jednak za chwilę na szczęście na parkiet wrócił.

Klincz Arki z zespołem z Podgoricy wciąż trwał, a piłka jednym i drugim nie chciała wpadać do kosza. W ostatnich minutach do głosu po stronie zespołu z Gdyni doszedł jednak duet Bostic-Emelogu, który zdobył 5 punktów z rzędu i wyprowadził Arkę na 4-punktowe prowadzenie (a w tym meczu to naprawdę dużo).

Na 14 sekund przed końcem Bostic trafił z półdystansu po grze 1 na 1. Gospodarze potrzebowali aż dwóch posiadań by zniwelować straty, czyli byli w bardzo ciężkiej sytuacji. Ostatecznie trafili tylko raz, a Arka nie myliła się na linii rzutów wolnych i wygrała to spotkanie 62:59.

Zespół prowadzony przez Przemysława Frasunkiewicza ma więc obecnie bilans 2:1, czyli ma więcej zwycięstw niż w całych poprzednich rozgrywkach.

Statystyki z meczu znajdziesz TUTAJ.

GS

POLECANE

tagi