PRAISE THE WEAR

Arka znowu płynie – prestiżowa wygrana z Polskim Cukrem

Arka znowu płynie – prestiżowa wygrana z Polskim Cukrem

Sporo nowej energii i gwiazdy, które trafiały w ważnych momentach. Arka Gdynia otrząsnęła się po kilku gorszych tygodniach i w meczu kandydatów do medali wygrała z Polskim Cukrem Toruń 82:75. Phil Greene trafił 5 razy z dystansu.
Josh Bostic / fot. A. Romański, plk.pl

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Zwycięstwo rzecz najważniejsza, ale co także ważne, widać też było znaczącą odmianę w postawie zawodników Arki. Dużo większa energia niż ostatnio, zacięcie, dużo mocniejsza obrona – drużyna z Gdyni wyglądała po prostu na złą. I mimo poważnej zapaści ofensywnej w 3. kwarcie, potrafiła wziąć się w garść i trafić najważniejsze rzuty w meczu.

Liderem Arki był niezawodny Josh Bostic, który zdobył 21 punktów i wymusił aż 10 przewinień. Kluczową odmianą było, że wreszcie w ataku otworzył się Phil Greene, który zagrał swój najlepszy mecz od przyjścia do Gdyni – trafił aż 5 trójek, w tym 2 bardzo ważne w 4. kwarcie, gdy Polski Cukier odzyskał prowadzenie. Ważnym elementem ataku stał się także Kyndal Dykes, który miał double double z 14 punktami i 11 zbiórkami.

Goście z Torunia, mimo kłopotów w ataku, do ostatnich minut trzymali się równo z Arką. Dobre akcje w ataku pokazywali Damian Kulig i Karol Gruszecki, ale mocno rozczarowali Amerykanie. Keith Hornsby zniknął gdzieś już wiele tygodni temu i nie wraca, Chris Wright (3/11 z gry, tylko 2 asysty) został rewelacyjnie ograniczony przez obronę gdynian, a Kyle Weaver pokazał beztroską wersję siebie z początku sezonu. W czwartej kwarcie kilka odważnych, skutecznych akcji zagrał Jakub Schenk (11 pkt. w 16 minut na parkiecie), ale w decydujących momentach nominalnych liderów bardzo „Piernikom” zabrakło.

Przed tym spotkaniem pisaliśmy, że ten mecz pokaże, czy Arka jest drużyną czołówki. W piątkowy wieczór zespół z Gdyni znów wyglądał jak kandydat do medali.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami