Artur Gronek: Julian Vaughn jest sfrustrowany swoją formą

Share on facebook
Share on twitter

– Julian jest teraz w dołku związanym z nastawieniem psychicznym, tym, że coś mu nie wychodzi z kilku meczach z rzędu – mówi trener Stelmetu.

(Fot. basketballcl.com)
(Fot. basketballcl.com)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

We wtorkowym meczu Ligi Mistrzów w Belgradzie, który Partizan wygrał 58:56, Julian Vaughn nie oddał ani jednego rzutu w 15 minut. To był najsłabszy, ale nie pierwszy słaby mecz Amerykanina w tym sezonie.

Łukasz Cegliński: Co się dzieje z Julianem Vaughnem? Od połowy października praktycznie nie widać go na boisku.

Artur Gronek: Po dwóch dobrych spotkaniach z Treflem i Siarką Julian za dużo zaczął rozmyślać – sezon zaczął naprawdę fajnie, w okresie przygotowawczym też funkcjonował naprawdę dobrze. Ale potem dwa mecze mu nie wyszły i odebrały mu pewność siebie.

Staramy się pracować z nim tak, by wrócił na swój poziom. To, co pokazuje ostatnio, to nie jest jego gra. Julian to naprawdę dobry zawodnik, tylko bardzo bierze do siebie to, że nie może pomóc drużynie. To gracz zespołowy, a jego obecna forma go frustruje. Zupełnie niepotrzebnie.

Czyli to tylko problem mentalny?

– Żadnego fizycznego problemu nie ma.

Zdarza się tak, że zawodnik się zablokuje i potrzebuje jednego dobrego występu – po nim wraca na swój poziom. Julian jest teraz w dołku związanym z nastawieniem psychicznym, tym, że coś mu nie wychodzi z kilku meczach z rzędu.

Jak będziecie mu pomagać? Założeniem pańskiej taktyki było właśnie sporo gry pod kosz.

– Zgadza się, bo tam mamy przewagę. Julian, ale także Adam Hrycaniuk czy Igor Zajcew o wzroście 211 cm – ci gracze mogą kończyć akcje spod kosza.

Rozmawiamy z nimi indywidualnie, bo uważam, że psychiczne wsparcie jest ważne. Tym bardziej w naszej sytuacji, gdzie gramy co trzy dni, a do tego dochodzą podróże. Mamy za mało treningów, by tylko na nich zmieniać formę zawodnika.

Hrycaniuk i Zajcew też w Lidze Mistrzów grają słabo. Mieliście mieć pod koszem przewagę, a na razie macie dziurę.

– Brakuje tych punktów spod obręczy. Będziemy teraz analizować wszystkie mecze pod kątem gry pod kosz i akcji pick and roll, które kończą wysocy zawodnicy. Znajdziemy rzeczy do poprawy.

Pamiętajmy też o tym, że tę przewagę pod koszem na pewno mamy w PLK, ale basket europejski jest inny niż w Polsce. Spotykamy się z fizycznością na każdej pozycji. Co najmniej taką, jak mamy, a czasem nawet większą.

POLECANE

Już po 3 kolejkach odchodzi trener Jacek Winnicki, cały zespół ukarano finansowo, rozwiązano kontrakty z Yancym Gatesem i Grzegorzem Surmaczem, a Jay Threatt i Nikola Jevtović zostali zawieszeni. W Ostrowie po tych czystkach trzeba będzie budować zespół od nowa.