PRAISE THE WEAR

Artur Labinowicz – nowy strzelec w Śląsku (WIDEO)

Artur Labinowicz – nowy strzelec w Śląsku (WIDEO)

Posiadający polskie korzenie Amerykanin, Artur Labinowicz, został nowym zawodnikiem Śląska Wrocław. Dla rzucającego obrońcy będzie to debiut w Europie.
Artur Labinowicz /fot. gopurpleaces.com

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Artur (Art) Labinowicz (23 lata, 193 cm) to urodzony w Charlotte Amerykanin, którego rodzicami są Polacy pochodzący z Dolnego Śląska. Pierwsze kroki w akademickiej koszykówce stawiał w drużynie Caostal Carolina Chanticleers, a o minione rozgrywki spędził w zespole Evansville Purple Aces.

W sezonie 2019/20 Labinowicz rozegrał 31 spotkań, średnio zdobywał 7,3 punktu (35,2% za 3 punkty) i zbierał 2,9 piłki w 20 minut gry. Jego zespół z bilansem 9-23 zajmował ostatnie miejsce w konferencji Missouri Valley.

Labinowicz zdecydował się tego lata rozpocząć profesjonalną karierę, a jego pierwszym klubem będzie Śląsk Wrocław. Jak sam mówi na oficjalnej stronie klubu, Śląsk był ulubionym klubem jego ojca w młodości. W PLK będzie występował jako gracz miejscowy – posiada polski paszport.

Amerykanin jest dość dynamiczny, potrafi agresywnie atakować obręcz, a nawet efektownie kończyć akcje wsadami. Dysponuje także przyzwoitym rzutem z dystansu. Wejść w buty DeVoe Josepha będzie mu jednak bardzo trudno – Labinowicz liderem Śląska raczej nie będzie.

GS

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami