Asseco Gdynia – bliżej Gliwic niż Anwilu?

Share on facebook
Share on twitter

Bilans 5-1 to duże osiągnięcie, nawet jeśli grasz ze słabeuszami. Asseco ma niezłą obronę, liderów w formie i pewną rękę w końcówkach. Ale ciężko będzie im wygrywać z dobrymi zespołami.

Krzysztof Szubarga (fot. Andrzej Romański/Plk.pl)

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Pytanie „Czy Asseco jest naprawdę?” jest w tej chwili jednym z najciekawszych w PLK. Szczególnie, że najbliższy mecz, 13 listopada, gdynianie zagrają u siebie z najlepszym w lidze Anwilem (6-1).

Kilka rzeczy o Asseco już wiemy: Krzysztof Szubarga wciąż jest w bardzo dobrej formie – fizycznie wygląda świetnie, trafia (17,3 punktu, 53 proc. z gry), rozgrywa (8,0 asysty na mecz), jest jedną z najlepszych jedynek w lidze.

Do roli lidera dorasta Przemysław Żołnierewicz, który też trafia 53 proc. rzutów, a do 15,7 punktu dokłada po 4,7 zbiórki oraz 3,2 asysty. Efektowny „Żołnierz” stylem gry zbliża się trochę do Michała Sokołowskiego, na dodatek jest coraz pewniejszy w końcówkach – w tych zaciętych ze Startem, Stalą i GTK w ostatnich kwartach (i dogrywce) rzucał odpowiednio 8, 8 i 6 punktów.

Równym, wartościowym rezerwowym jest Marcel Ponitka (10,2 punktu, 6,8 zbiórki oraz 2,5 asysty), ważne rzuty w końcówkach trafia Dariusz Wyka (też 10,2 punktu), pod koszem bez fajerwerków, ale solidnie grają Piotr Szczotka z Mikołajem Witlińskim.

No i Asseco też dobrze broni – DRtg na poziomie 102,9 to czwarta najlepsza efektywność defensywna w lidze po Anwilu, Stali i Stelmecie.

Ale teraz wątpliwości – na jakim tle Asseco zaprezentowało te wszystkie plusy?

Terminarz ułożył im się świetnie i gdynianie to wykorzystali – pokonali dwóch beniaminków, Czarnych po przejściach, Start, który przegrywa wszystko na wyjazdach i Stal, która jest bez formy (choć zwycięstwo w Ostrowie Wlkp. to zawsze osiągnięcie). Łączny bilans tych drużyn to 9-22.

Na dodatek Asseco te pięć spotkań wygrało w sumie różnicą 33 punktów, czyli średnio 6,6 na mecz, a dwa z nich to sukcesy po dogrywkach. Jeden powie, że walczą do końca i się nie poddają, a zacięte mecze też trzeba umieć wygrywać. Drugi stwierdzi, że jeśli Asseco gra równe mecze z Czarnymi, Startem czy GTK, to jest na ich poziomie.

I oba zdania są prawdziwe, Asseco w spotkaniach z wymienionymi wyżej, słabymi zespołami, męczyło się do końca, długimi momentami wcale nie wyglądało na lepszą drużynę. Wygrywało dzięki klasie Szubargi, Żołnierewicza, dobrze zaplanowanym akcjom przez Przemysława Frasunkiewicza. Ale im dalej w sezon, tym będzie trudniej – pod każdym względem.

Do świąt Asseco zagra z Anwilem, Treflem, Stelmetem, Polpharmą i Turowem (dom) oraz Kingiem i Dąbrową (wyjazd). Łatwiejsi rywale się skończą, podobnie jak efekt zaskoczenia, a zacznie się poważniejszy skauting, dojdzie zmęczenie.

Zespół Frasunkiewicza wygląda na świetnie przygotowany fizycznie, ale też rotację ma bardzo wąską – w każdym z 6 meczów zagrało tylko 9 graczy, ale Jakuba Garbacza i Filipa Puta stać na razie na pojedyncze zrywy, a Bartoszowi Jankowskiemu bliżej do rzadko grających Mariusza Konopatzkiego i Karola Kamińskiego.

Ale trzeba też pamiętać, że zastanawiając się nad pytaniem „Czy Asseco jest naprawdę?”, nie rozpatrujemy tego zespołu w kontekście walki o medale. Dla Asseco sukcesem byłby awans do play-off i taki cel – ogrywając szereg słabeuszy, walcząc ze średniakami – na pewno można osiągnąć.

ŁC

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




***

Piątka 6. kolejki:

Nie 28 kwietnia, a już w czwartek 22. rozpocznie się rywalizacja Legii Warszawa i Śląska Wrocław o brązowy medal koszykarskich mistrzostw Polski. Podobnie, jak to miało miejsce w półfinałach, mecze zostaną rozegrane w „bańce” w Ostrowie Wlkp., a 3. miejsce zdobędzie zespół, który jako pierwszy wygra dwa spotkania.
19 / 04 / 2021 20:05

NBA

Aż 24 razy zmieniało się prowadzenie podczas poniedziałkowego starcia między Phoenix Suns a Milwaukee Bucks. W jednym z najlepszych meczów sezonu, Słońca zgarneły wygraną 128:127 po dogrywce, a Chris Paul przegonił Magica Johnsona na liście najlepiej podających w historii.
20 / 04 / 2021 10:33
Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż 24 razy zmieniało się prowadzenie podczas poniedziałkowego starcia między Phoenix Suns a Milwaukee Bucks. W jednym z najlepszych meczów sezonu, Słońca zgarneły wygraną 128:127 po dogrywce, a Chris Paul przegonił Magica Johnsona na liście najlepiej podających w historii.
20 / 04 / 2021 10:33
Z powodu kontuzji Mateusz Ponitka najprawdopodobniej nie pojawi się już na parkiecie w tym sezonie. Zagrożony jest również występ 27-latka podczas kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Tokio, które rozpoczną się 29 czerwca – podał litewski dziennikarz Donatas Urbonas.
20 / 04 / 2021 15:41
Zenit Sankt Petersburg rozgromił w zaległym meczu Panathinaikos Ateny 112:83 i w bardzo efektownym stylu wywalczył pierwszy w historii klubu awans do czołowej „8” Euroligi. Znakomity Mateusz Ponitka był całkiem blisko bardzo rzadko spotykanego triple double – reprezentant Polski zanotował 11 punktów, 8 zbiórek i aż 7-krotnie przechwytywał piłkę.
Zespół Kinga Szczecin zakończył występy w obecnych rozgrywkach PLK po ćwierćfinałowej porażce 1-3 przeciwko Legii Warszawa. Grać dalej chce jednak Maciej Lampe (211 cm, 36 lat), który związał się umową z francuskim Limoges CSP.