Asseco w Lesznie, czyli Kobel spotyka Chanasa

Share on facebook
Share on twitter

Rok po awansie do I ligi Jamalex Polonia 1912 Leszno zaskoczyła hitem transferowym – podpisała Kamila Chanasa. Ale równie ważnym graczem ma być niespełna 19-letni Jakub Kobel.

Kamil Chanas (fot. bmslamstal.com/Rafał Jakubowicz)

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >>

Słuchaj, pomysł jest taki – zróbmy wszystko, żeby po tym sezonie zgłosiły się po ciebie zespoły z ekstraklasy – usłyszał rok temu 19-letni Szymon Kiwilsza, gdy przychodził do Leszna z WKK Wrocław. W Polonii mierzący 201 cm wzrostu środkowy notował średnio 8,5 punktu oraz 6,4 zbiórki grając po 22 minuty w meczu i właśnie podpisał umowę z AZS Koszalin. Wraca do swojego miasta, bo jest wychowankiem koszalińskiego Żaka, zadebiutuje w PLK.

A trener Polonii Łukasz Grudniewski się cieszy. Stracił czołowego gracza, ale dostał potwierdzenie, że wykonał dobrą pracę, a jego zespół może być dobrym startem do kariery dla graczy wychodzących z wieku juniora. Zresztą ma już kolejny talent – z WKK przyszedł do Leszna Jakub Kobel, czołowy rozgrywający młodego pokolenia.

Chcemy być takim pierwszoligowym Asseco – zespołem, który daje szansę młodym graczom lub odbudowuje nieco starszych po słabszych sezonach. Klubem, który zapewnia wszystko, co potrzeba i pozwala skoncentrować się na dobrej pracy – mówi nam Grudniewski, który zaczynał trenerską karierę jako uczeń Tomasza Jankowskiego, Andreja Urlepa i Emila Rajkovicia w Śląsku.

Polonia nie rzuca tylko haseł, ona działa – stąd transfery doświadczonych Kamila Chanasa i Adama Kaczmarzyka, którzy w minionym sezonie dopełniali rotację w BM Slam Stal Ostrów Wlkp. W I lidze mogą być gwiazdami – 32-letni Chanas to dziewięciokrotny medalista mistrzostw Polski, trzy lata młodszy Kaczmarzyk to także doświadczony, wszechstronny skrzydłowy.

Obaj będą liderami zespołu, ale też mentorami dla młodszych graczy. – Mają dobre charaktery, ciężko pracują, pokazują mentalność, na których nam zależy – mówi Grudniewski, który szczególnie dobrze, z dawnych czasów wrocławskich, zna Chanasa.

Czwartym transferem Polonii jest Przemysław Wrona, 24-letni środkowy, który przesiedział rok na ławce AZS Koszalin, ale wcześniej, w Sokole Łańcut, pokazywał, że jego 205 cm wzrostu, siła i mobilność w I lidze mogą sporo znaczyć.

Skład Polonii uzupełniają Stanferd Sanny, Nikodem Sirijatowicz, Szymon Milczyński, Maciej Rostalski i Radosław Trubacz, do tego dojdzie kilku juniorów. W porównaniu z poprzednim sezonem odeszli wspomniany Kiwilsza, Jakub Koelner i Tomasz Stepień.

Cel zespołu? Grudniewski mówi o braku podpalania się i pracy nad rozwojem klubu, ale po szóstym miejscu i awansie do play-off w debiucie, no i transferze m.in. Chanasa, wszystko poniżej tamtego wyniku będzie rozczarowaniem. Zresztą można przypomnieć, że rok temu szef klubu Jacek Kaszuba mówił:Za trzy lata chcemy się znaleźć w PLK.

No to zostały dwa.

ŁC

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >>